Studniówka. Marta i maturzyści

To kolejny popis mojego eleganckiego ubierania się. Mimo, żem profesurka, solidarnie z moimi przyszłymi maturzystkami zakładam czerwone majteczki. Chłopcy z mojej klasy oblegają mnie, ośmieleni alkoholem.
Prowadzą coraz śmielsze dialogi, pytają czy miałam podwiązkę na swojej studniówce? Jak to jest z traceniem cnoty przez dziewczyny podczas balu maturalnego?
W tańcu wydzierają mnie sobie nawzajem. Wykorzystują to, żeby mi się napatrzeć w dekolt. Jeden z odważniejszych nawet zsunął dłoń na moją pupę... Oczywiście szybko zaprotestowałam, ale nie przestałam tańczyć, co ich bardzo zbudowało...
Muszę przyznać się, że w tańcu ich mocno prowokowałam. Komplementowałam ich, jakimi są świetnymi tancerzami. Wywijałam na parkiecie hołubce, trzymając w ręku kieckę, jakbym tańczyła kankana. Wyginałam się tak, że włosami zamiatałam parkiet.
Gdy alkohol im już mocno zaszumiał w głowach, zwabili mnie do łazienki i stwierdzili, że muszą sprawdzić czy mam na sobie czerwone majteczki, bo to kwestia zakładu...
Ależ mnie podniecała ta sytuacja, gdy oni zadzierali mi spódnicę do góry, a ja się za nią trzymałam, próbując nie dać im dostępu do moich miejsc intymnych.
Mój opór, cała ta sytuacja, strasznie ich podnieciły. Nagle ktoś zgasił światło! I wtedy się zaczęło! Czułam ich dłonie penetrujące moje ciało... Zrazu jakby nieśmiało... a potem z każdą minutą coraz odważniej... Czułam ich ręce na brzuchu... na plecach... na pośladkach... Jeden z nich, najwyraźniej silniejszy, złapał mnie za uda. Ściskał. Wreszcie dotarli do moich piersi...
Nagle zapaliło się światło! Do łazienki wszedł Maurycy. Ten nieśmiały kujon... Zobaczył mnie z zadartą kiecką, zsuniętymi majteczkami... i cyckami wyjętymi ze stanika!

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 309 słów i 1822 znaków.

6 komentarzy

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Viking

    Podniecające ...

  • adelb

    Jeżeli jesteś Historyczko faktycznie nauczycielką, to Twoi uczniowie mają moc atrakcji z Tobą  

  • Historyczka

    gdzie zostanę wzięta? od razu w toalecie? czy w jakiejś pustej klasie? ilu uczniów mnie wychędoży?

  • Aladyn

    @Historyczka  Chłopcy zobaczywszy Maurycego przerwali obmacywanie nauczycielki, a jeden z nich krzyknął:
    - Wynocha donosicielu! Jak tylko komuś piśniesz, co tu się dzieje, to się z tobą porachujemy....no już cię nie ma!  -  Ale Maurycy wcale nie miał zamiaru wychodzić. Wbrew temu, co sądziła większość koleżanek i kolegów z klasy, nie był donosicielem, a jego dobre i bardzo dobre oceny, zwłaszcza z przedmiotów humanistycznych brały się z jego wrodzonej inteligencji i oczytania. Poza tym był całkiem normalnym chłopcem i jak każdy w jego wieku interesował się płcią przeciwną. Nie była mu też obca masturbacja, a najważniejszym obiektem jego fantazji erotycznych była nauczycielka jego ulubionego przedmiotu, historii. Po każdej takiej lekcji, gdy już wrócił do domu, trzepał kapucyna "pod historyczkę", jak to w myślach nazywał. A teraz ona stała przed nim, wiedział dobrze w jakim kierunku zmierza sytuacja, którą niespodziewanie zastał. Zdawał sobie sprawę, że jego napaleni koledzy nie poprzestaną na obmacywaniu i oglądaniu belferki. Nie mógł przepuścić takiej okazji, że jego seksualne marzenie może stać się łupem także kogoś takiego nieśmiałego jak on. Odczekał na moment, aż zamieszanie,  spowodowane jego niespodzianym wejściem, przycichnie i powiedział:  - "Panowie, chyba nie zamierzacie tutaj wymłócić tę ślicznotkę? Nawet jak zamkniecie drzwi, to prędzej czy później ktoś się zacznie tu dobijać i przerwie nam zabawę".  -  użył słowa "nam", aby im uzmysłowić, że on też chce być uczestnikiem tego co jest i co nastąpi. Sięgnął do kieszeni i wyjął z niej breloczek z kluczem, którym zamachał przed ich zdziwionymi oczyma.  - "To jest klucz do pomieszczenia, w którym składowane są meble i inne niepotrzebne w szkole graty. Skąd go mam, to nie wasz interes, ważne że teraz na pewno nikt tam nie wejdzie i że jest tam sporo miejsca i sprzętu, aby uatrakcyjnić to studniówkowe spotkanie z naszą seksowną nauczycielką".  -  Nie zamierzał ich uświadomić po co ten klucz dorobił. Otóż pod sufitem tego magazynku było niewielkie okienko, przez które, po wejściu na piramidę ławek, można było zobaczyć szatnię dziewcząt przy sali gimnastycznej.  Maurycy często korzystał z tej możliwości i teraz właśnie do tego pomieszczenia chciał zaprowadzić swoich kolegów i ich ofiarę.

  • Historyczka

    @Aladyn świetnie! z rozmachem

  • AlaMilfa

    ...aż chce sie wiedzieć co dalej

  • fantasta

    Zwykłe nachalne macanko. W środowisku małalatów na każdych domókach, wiejskich potupajach stosowane.

  • gta

    Bardzo Dobre. Krótkie, ale treściwe. Tak trzymaj