Sąsiedzi

Aneta miała 18 lat, była delikatną dziewczyną o dość krągłych kształtach i jędrnym biuście, miała śliczną buzię i duże czarne jak węgle oczy, ciemne włosy niemal zawsze miała związane w długi warkocz. Był sierpień więc lubiła odkrywać ciało, krótkie spodenki były tak krótkie, że część pośladków wysuwało się z nich, a dekolt tak obfity, że piersi zasłonięte były już tylko nieco powyżej sutków. Dziewczyna ciągle była głodna seksu, ale z niewiadomych przyczyn nie zrobiła jeszcze tego ze swoim chłopakiem, czuła że nie będzie w stanie jej zaspokoić.  

Wieczory lubiła spędzać na balkonie, często po spotkaniach z chłopakiem chodziła tam posiedzieć, był on skierowany w stronę domu sąsiadów, od którego dzieliła ich przebiegająca jezdnia. W domu na przeciwko mieszkało małżeństwo, Andrzej i Renata, on był wojskowym, ona pracowała w banku. Mieli po ok. 40 lat i byli całkiem atrakcyjni jak na swój wiek. Często widywała Andrzeja jak biegał lub chodził ze sportową torbą jakby z lub na trening...  

Tego wieczoru była mocno nie w sosie, pokłóciła się z chłopakiem, który bardzo nalegał by już w końcu "to" zrobili, więc siedziała dość mocno wkurzona. Po raz pierwszy odkąd tam siedziała sąsiedzi mieli podniesione rolety w sypialni, widać było małżeńskie łoże, światło świeciło się oświetlając doskonale małżeńskie łoże. Do sypialnie weszła Renata owinięta w ręcznik i z ręcznikiem na głowie, usiadła i zaczęła balsamować nogi, kilka chwil potem obok niej, w krótkim ręczniczku zaczął kręcić się jej mąż. Miał umięśnione ciało, Aneta wtedy dostrzegła jak wiele dzieli jej chłopca od prawdziwego mężczyzny.  

Andrzej usiadł za Renatą i nałożył balsam na dłonie, zaczął masować jej kark i plecy, kobieta odprężyła się i po chwili ręcznik zsunął się odkrywając jej dorodne piersi, które mężczyzna zaczął z ogromną wprawą masować, całując przy tym ją w szyję. Piersi żony przelewały mu się wśród dłoni, były śliskie od balsamu, ale nie pozwalał by uciekły mu z dłoni, co chwila uwagę poświęcał sutkom, wokół których kreślił koła i szczypał delikatnie, Renata wiła się z rozkoszy, ale i sama Aneta przyłapała się na tym, że trzyma dłoń na swojej piersi dotykając stwardniały sutek. Było jej jakoś błogo, więc kontynuowała podglądanie, a Andrzej już powędrował dłonią do cipki żony masując ją tak, że aż ta wypychała biodra do przodu nie mogąc znieść rozkoszy jaka wypełnia jej ciało.  

Dziewczyna siedząc na balkonie rozchyliła nogi, odsunęła na bok spodenki i położyła paluszek na swoją cipkę, była gładka i wilgotna, jeździła paluszkiem wzdłuż, powolutku, za każdym razem coraz bardziej wsuwając go między lepkie wargi sromu. Natomiast u sąsiadów sytuacja zmieniła się diametralnie, Andrzej siedział już obok żony, ta leżała obok niego trzymając jego sprzęt w ustach. Aneta robiła już loda, ale to co wyprawiała Renata było czymś zupełnie innym, ssała go, pieściła, masowała, lizała wzdłuż i całowała tak namiętnie, że dziewczyna nie zauważyła nawet gdy w jej cipce były już dwa paluszki. Nie patrzyła już co się dzieje naprzeciw, czuła zbliżający się orgazm.  
Gdy już była tak blisko, spojrzała na sąsiadów, wypięta Renata zaznawała rozkoszy od Andrzeja, który wprawnie i szybko poruszał biodrami tak, że pupa kobiety trzęsła się w podniecającym rytmie. W czasie gdy Aneta zaczęła drgać od orgazmu, doszli i sąsiedzi, ruchy mężczyzny stały się mniej płynne, a kobieta jakby się usztywniła. To było bardzo podniecające...

kamila95

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 724 słów i 3730 znaków. Tag: #sąsiedzi

2 komentarze

 
  • pieszczoch45

    Ładne opowiadanie