Rozpalamy mężczyznę wirtualnie cz. 4

Hej, , , dziś będziemy pisać konkretnie...  

Jest wieczór... gwiazdy na niebie... wokół drzewa... pusto, nikogo nie ma... A Ty chodź... idziemy na spacer..... jedno obok drugiego trzymając się za ręce.  
Puszczam Twoja dłoń... okrążam cię nią w pasie...  
Twoja ląduje z tyłu... od góry... przez plecy... tak ze wtulam się w twoje ramie... przytulam się bokiem do twojego ciała... jednocześnie cię obejmuje... fajnie tak... idziesz??Pewnie że idziesz..chodź... :)

Ciemno... zatrzymujesz się... przyciągasz mnie do siebie... twarzą w twarz... dość mocno... Próbuje się odsunąć, ale się nie da... trzymasz mocno... podoba ci się... Biustem dotykam Twojej klatki... biodra wsunięte w Twoje krocze (stoisz w rozkroku).... Czuje jak nabrzmiewasz... jak zaczynasz mnie ugniatać...  
Patrzysz w oczy rozbawionym wzrokiem... z uśmiechem na ustach...  
Trzymasz zdobycz w uścisku.... i wiesz, że Ci nie ucieknie... kontrolujesz sytuacje... Pochylasz głowę szukając ust.... próbuje się odsunąć ale chwytasz jedna ręką za szyje... unieruchamiasz, przytrzymujesz i całujesz. Wdzierasz się do środka językiem... czujesz jak się poddaje... jak wiotczeje w Twoich ramionach... Przestajesz się uśmiechać... pocałunek jest słodki..  
Spoglądam w Twoje oczy... kładę głowę na twoim ramieniu.... ręce wsuwam pod koszulkę... przesuwam nimi po Twoich plecach...  
Przytulam się.... przytulam Ciebie... mocno... bardzo mocno... Stoimy...... ręce obejmujące siebie nawzajem... klatka przy klatce... noga przy nodze... zamknięci w uścisku...  
Gdzieś słychać muzykę... biodra zaczynają falować w rytm... Wolno... bardzo wolno... kroki prawie ich nie ma... Jest muzyka...  
Gwiazdy na niebie... i my... wtuleni... tańczący... objęci...  
Podnoszę głowę... przesuwam Tobie językiem obok ucha... i i i... pocałunek jest słodki...  
Wsuwam dłonie pod Twoja koszulkę... zaczynam tańczyć nimi na Twoich plecach... badać każdy kawałek Twojego ciała... Przestajesz całować...  
plecy to za mało. Spoglądasz w oczy... widzisz w nich zrozumienie... pożądanie... Puszczasz... klękam przed Tobą... zsuwasz spodnie... i wkładasz go do mojej buzi...... Zaczynam się bawić językiem na główce... ślizgam się po niej doprowadzając Cię do szaleństwa.. Chwytam rękoma za Twój tyłek... wykorzystujesz sytuacje....  
(brak ograniczenia).... i wpychasz go mocno.. prawie do końca... wsuwasz i wysuwasz...  
Mam kaprys... KONIEC... odechciało mi się szybkiego se*u...... Kładziesz się na brzuchu... w trawie... jesteś nagi... Kucam obok... macam rękoma Twoje ciało... przesuwam po nim dłonią... po wewnętrznej stronie ud.. w górę... i bokiem obok jad*r... ten dotyk Cie pali... czujesz mój język śmigający po Twoich plecach... po pośladkach....  
Siadam na Twoim tyłku... przyciskam do niego własny... Pochylam się... kładę się na Tobie... dotykam Cię brzuchem i piersiami...  
rozchylam Twoje nogi własnymi udami... okrywam Cię całym swoim ciałem... całuje w szyje... wsuwam język do ucha... Już nie możesz...  
czujesz, ze pękniesz... Upssss.... zdenerwowałeś się... Zrzucasz mnie z siebie... przygniatasz swoim ciałem do ziemi... jednym pchnięciem wdzierasz się w cip....czkę...... I wkładasz... wykładasz... na przemian.... Zaraz eksplodujesz... Moje pomruki doprowadzają Cię do szaleństwa... Czujesz prąd przechodzacy przez pe*iska.. Dochodzisz... wylewasz do środka...  
... Opadasz na mnie... zamykasz w swoich ramionach... Tulimy się..... Wyczerpani... spełnieni... Odnajduje Twoje usta... składam na nich pocałunek... spokojny i delikatny....

blond

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 569 słów i 3638 znaków, zaktualizowała 4 paź 2015.

Dodaj komentarz