Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Praktykantka

Kilka lat temu mieliśmy w pracy stażystkę, dziewczyna zaraz po szkole dość powabna i atrakcyjna. Nie jeden facet ślinił się na jej widok. Ogólnie dziewczyna była spokojna i grzeczna. Pracowała na różnych komputerach w zależności od tego kogo w danym momencie nie było. Tak się złożyło, że pewien piątek potrzebowałem wolne więc w czwartek zostawiłem dziewczynie moje kody dostępu do komputera i odszedłem na urlop.
W poniedziałek po powrocie odpaliłem jakby niby nic komputer poszedłem zrobić  kawę a w tym czasie pozostawiłem komputer żeby zalogował się do wszelkich programów jakich używam.
Po powrocie zdziwiłem się ponieważ na stronie startowej przeglądarki miałem otwotrego Mesengera naszej koleżanki. Korespondencja była otwarta na wymianie wiadomości z Jej chłopakiem pewnie w piątek przed wyjściem zapomniała się wylogować i otworzyła się ta strona. Jak się później okazało pewnie tak się nakręciła że zapomniała.
Mimowolnie zerknąłem na tą korespondencję a później to już nie mogłem się od niej oderwać:
Ona: Wiesz że Cię uwielbiam.
On: Chcę Cię pieścić cały Weekend.
Ona: Mamy pusty dom, chcę Cię już
On: Tak jak Ci wczoraj mówiłem chcę Cię pieścić.
Ona: Wiec w czym problem?
On: Mówiłem że chcę Cię pieścić ustami lizać twoją muszelkę i pupkę. Ale nie ma tematu…
Ona: Skarbie dokończ
On: Wiem co o tym myślisz i co mówiłaś.  
Ona: A co ja mówiłam?
On: A Ja mówiłem że mnie nie brzydzisz i chcę tego spróbować, A Ty że boisz się bólu jak Ci włożę w tyłek palec, ale jak mi zależy to wiesz..
Ona: Ufam Ci.
On: A ja powiedziałem że nie chcę nic na siłę i poczekam jak będziesz gotowa.
Ona: Wiesz przecież że w końcu się zgodzę ale się wstydzę i dziwię że się nie brzydzisz.
On: Nie Ty mnie nie brzydzisz, Przecież już Ci lizałem cipusie gdy byłaś tyłem wypięta i nosem dotykałem drugiej dziurki.
Ona: Wiem wtedy to było niesamowite w życiu nie było mi lepiej.
On: I mnie wtedy to nie brzydziło tylko jeszcze bardziej podniecało, a twoje soki były słodziutkie.
Ona: To jaki sposób mnie lizałeś, rozpłynęłam się z rozkoszy…
I nawet nie wiesz ile razy chciałam żebyś to powtórzył…
On: Ale mnie to również bardzooo podniecało i już wtedy chciałem językiem zahaczyć o drugą dziurkę.
Ona: Głupio mi
On: Dlaczego?
Ona: To nie było takie tylko całowanie … to było mega świetne.
W życiu nie czułam czegoś takiego.
On: Chcesz tego dziś?
Ona: Kochanie wstydzę się tak przed Tobą wypinać.
On: Uwielbiam ten widok twoje dupki zwłaszcza jak masz stringi, które odchylam lub powoli zdejmuje, ten widok nagiej cipusi jest mega.  
Ona: Tak chcę żebyś znów muskał języczkiem po mojej muszelce.
On: Tak będę Cię pieścił zresztą już stoję.
Ona: To chodź possę Ci  
On: Nie
Ona: Nie?
On: Najpierw ja Ci wyliże cipusie do ostatniej kropli…
Ona: Dlaczego? nie musisz. Nie jak się tak wypinam….
On: Zaraz eksploduje w spodniach..
Ona: Szkoda uwielbiam jak dochodzisz w moich ustach, zostaw  na wieczór.
On: A Ciebie to nie brzydzi? Nigdy nie pytałem bo było mi głupio, ale ostatnio to chyba ciutek połknęłaś?
Ona: Tak ostatnio to bardzo mocno strzeliłeś i trochę połknęłam.
On: Przepraszam
Ona: Za co? Sama przecież chcę żebyś kończył w moich ustach.
On: Że musiałaś połknąć, przecież mogłem skończyć na piersiach.
Ona: Przecież widzisz że nawet jak się bronisz to ja nie przestaję, mówiłeś że jest Ci mega przyjemnie jak kończysz w moich ustach, więc chcę to robić i nawet nie wiesz że mnie to również podnieca.
On: Ale to połykanie?
Ona: To jak Twoje ssanie soków z mojej Cipusi, Całości nie połykam bo tego zawsze jest bardzooo dużo. Ale twój smak zawsze czuję..
On: Chcesz tak dzisiaj zrobić?
Ona: Polizać czy skończyć na piersiach.
On: Pragnę żebyśmy zaczęli od pozycji 69 ja będę lizał twoją Cipusię a Ty będziesz mnie ssała. A potem zobaczymy może spróbuję wylizać Ci drugą dziurkę i włożyć paluszek.
Ona: Ok jestem jeszcze w tej durnej pracy ale czuję się taka mokra miedzy nogami tak mnie najarałeś, muszę chyba wyjść do łazienki bo zaraz przestanę panować nad sobą. Na szczęście nikt nie zwraca na mnie uwagi.
On: W takim razie do wieczora, załóż coś sexi…, żeby te matoły wiedziały co Ty potrafisz…
Ona: Pa do wieczora…
Korespondencja z piątku się skończyła ale są jeszcze kolejne dni Weekendu…

Lolo

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 846 słów i 4509 znaków, zaktualizował 24 cze o 15:26. Tagi: #praktykantka #zabawy #sex

1 komentarz

 
  • Maskra

    Chyba nie muszę nic dodawać?

  • kitu

    @Maskra ,,Jako ocenę opowiadania dodałbym literkę ,,a"miedzy ,,s"i ,,k" Twojego pseudo.I wychodzi wyraz mojej oceny.