Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Opalanie nago na Mazurach. Marta i chłopcy

Opalanie nago na Mazurach. Marta i chłopcyTaka oto niebywała historia mi się przydarzyła. Wprost nikt, o zdrowych zmysłach, by w to nie uwierzył… Nic a nic.

Otóż wybrałam się na Mazury, mieszkałam u cioci mojej koleżanki. Uwielbiałam co dzień chodzić na polankę w pobliżu jeziora i tam się opalać. Kompletnie nago. Niesamowicie mnie to kręciło.
Aż pewnego razu nakryli mnie tam miejscowi chłopcy. Szczyle ukradli mi ubranie! Zostałam nagusieńka, jak Ewa w raju… Zgadnijcie, co ci gówniarze mi wówczas zaproponowali? Że w zamian za co oddadzą mi ubranie???
A możecie sobie wyobrazić, jaki to byłby dla mnie wstyd, wracać przez las i przez wieś do domu, kompletnie gołej???

Jeśli ktoś ma jakieś typy, pomysły… proszę, niech wpisuje w komentarzach…

No i tradycyjnie przepraszam za formułę – tej miniaturki nie traktujmy jak rozbudowane opowiadanie.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 146 słów i 854 znaków.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • nanoc

    Seksowna pani, aż się budzi........ :napalony:

  • enklawa25

    :zakochany: nieźle