Do kościoła

W niedzielny poranek hrabia kazał Janowi zaprzęgać, bo jadą z panią hrabiną do kościoła. Gdy już wsiedli i ujechali spory kawałek od dworu, hrabia spojrzał na swą małżonkę i zobaczył zarys dorodnych piersi pod wytworną suknią, a także kawałek zgrabnej nóżki wychylającej się spod niej. Poczuł napływ pożądania, trącił Jana w plecy i zakomenderował:
   - Janie, zawracamy z powrotem do dworu!
   - Ależ panie hrabio, kościół!
   - Janie! Kościół stoi i stać będzie!  A mnie...a mnie! Co powiedziałem, zawracamy!

123 czyt.
100%6
Aladyn

Aladyn dodał dowcip do kategorii o Hrabim.

Dodaj komentarz