Rajski ptak

Jakby nie było, to mi się nie przyśniło! Jednak brakuje pasującej kategorii, więc wybór padł na tę najbardziej zbliżoną. Tekst może nie jest najdłuższy, ale mam nadzieję że się Wam spodoba. Miłej lektury życzę c:

Lika już nie pamiętała kto wymyślił to dziwne zdrobnienie od jej pełnego imienia brzmiącego Lidia. Stojąc w zatłoczonym autobusie, przyglądała się pozostałym pasażerom. Wszyscy byli tacy szarzy. Szare płaszcze, kurtki, spodnie i spódnice. Bure czapki i szaliki. O proszę, tu ktoś dla urozmaicenia założył ciemnozielone rękawiczki.
Wyglądali tak samo, a jednocześnie bardzo się od siebie różnili. Niektórzy po prostu siedzieli, wpatrzeni w widok przesuwający się za oknem. Inni zatopieni w niedostępnym dla reszty świecie wykreowanym przez autorów książek, które właśnie czytali.
Na podłodze leżały podeptane ulotki, na które nikt już od dawna nie zwracał uwagi. Czy świat zawsze tak wyglądał? Jak pozbawiony kolorów marny pejzaż początkującego malarza?
Takie myśli przelatywały przez głowę młodej, na oko dwudziestoletniej dziewczyny. Stwierdzić, ze się wyróżniała byłoby niedopowiedzeniem dekady.Spod czapki z wielkim, fioletowym pomponem wystawały długie, złote kosmyki włosów.. W seledynowym, bawełnianym szaliku i intensywnie czerwonej puchowej kurtce sprawiała wrażenie rajskiego ptaka zamkniętego w klatce z wróblami.
Zastanawiała się dlaczego ci wszyscy ludzie za wszelką cenę starają się zamaskować, stopić z bezbarwnym środowiskiem. Przygryzła wnętrze policzka, wydymając przy tym pomalowane błyszczykiem wargi. Gdyby nie jej pstrokaty strój można by pomyśleć, że nagle przenieśliśmy się do czarno - białego filmu.  
W pewnym momencie autobus zwolnił i w końcu się zatrzymał. Rozsunęły się automatyczne drzwi i kilka osób jak na zawołanie podniosło się w tym samym czasie ze swoich miejsc. Skierowali się do wyjścia sztywnym krokiem. Zupełnie jak kukiełki, którymi ktoś porusza za pomocą niewidzialnego sznurka. Nikt poza Liką nie zwrócił na to najmniejszej uwagi.
- Nie... Tak być nie może. - wymruczała pod nosem.
Niska brunetka, stojąca obok, spojrzała na nią dziwnie. Dopiero teraz się zorientowała, że znajduje się w pobliżu żywej, chodzącej tęczy. Kobiety popatrzyły sobie w oczy. Pierwsza para była zielona, pełna życia i okolona jasnymi rzęsami. Druga brązowa, zmęczona ciągłą rutyną i totalnym uschematyzowaniem. Kto by nie był znudzony, wiedząc co zje za pół roku na śniadanie?
Wtedy Lidia doznała olśnienia. Tym wszystkim ludziom wyraźnie brak spontaniczności! Nic, tylko praca i dom.  
Dziewczyna wyciągnęła z kieszeni telefon i szybko wstukała kod odblokowujący. Wyszukała kilka ulubionych piosenek, ustawiła największą możliwą głośność i włączyła pierwszy utwór.
Pasażerowie powoli zaczęli się budzić z letargu i rozglądać się za źródłem muzyki, która docierała do ich uszu. Już po kilku chwilach kilkadziesiąt par zdziwionych oczu było wlepionych w kolorowe dziwadło z telefonem w dłoni.
- Czy to jest...? Jak ona śmie! To przecież niemal rozrywka. Dziewczyno, to nie karnawał, ogarnij się. - odezwało się kilka ponurych głosów.
Dziewczynie zrzedł uśmiech, którym jeszcze przed momentem błyszczała. Co z nimi wszystkimi nie tak? Dumnie uniosła podbródek w odpowiedzi na potępiające spojrzenia, rzucane co chwilę w jej stronę. Teraz już widziała, że oprócz znudzenia czaiła się w nich zgoda na taki stan rzeczy.
Wysiadła na najbliższym przystanku, ignorując fakt, że z kieszeni wypadła jej jaskrawo różowa rękawiczka.
Szła chodnikiem ze złością rozkopując grudki lodu i śniegu. Ze wszystkich sił starała sobie przypomnieć, kiedy śmiech i pozytywne podejście do życia wyszło z mody, bez skutku.

LittleScarlet

opublikowała opowiadanie w kategorii sen, użyła 684 słów i 3876 znaków.

14 komentarze

 
  • agnes1709

    Za pomysł 5, za stylistykę 5, za "dziwadło" 6+ (w podzięce za uśmiech na mej facjacie), tylko końcówka nieco za krótka, taka "urwana piosenka" (urok ściagania z sieci mp3):D
    Wybacz, ale takie jest moje wrażenie, zabrakło mi dosłownie trzech, może czterech zdań.
    Łapka, ma się rozumieć!

  • Lindsay

    Zgadzam się z panią poniżej. :D

  • Malolata1

    Żaden kicz. To jest świetne, ten dobór słownictwa i pomysł. Genialne. :)

  • typ z mięsnego

    kicz

  • Lils

    Ty z niczego zrobisz coś! Zwykłe sytuacje opisujesz bardzo ciekawie! Tak inaczej, tak świetnie! xd

  • Clary

    Olix skoro uważasz, że to jest po prostu zwykły opis sytuacji, to proszę kochana napisz coś, może wtedy zrozumiesz jak trudno jest coś ciekawego i dobrego stworzyć. Pozdrawiam zdesperowaną Olix. Całuski dla Ciebie ~ C :*

  • Hybrajan

    Nicely done. Ciekawe co ludzie by powiedzieli kiedy usłyszeliby Metallicę czy Nirvanę w autobusie?

  • LittleScarlet

    Mogę się sama obronić? Tak? Dziękuję. Gratuluję spostrzegawczości, to rzeczywiście  "zwykły opis sytuacji" proszę o brawa dla naszego miejscowego Sherlocka! Olix, jak to po co? A po co ludzie dodają tu inne teksty? Żeby ktoś mógł to przeczytać...?  Zresztą, jeśli masz jakieś porady, które mi pomogą, to serdecznie zapraszam na priv, tam sobie podyskutujemy.

  • Olix

    @Clary 'Potrafisz zrobić coś z niczego'? Haha a co ona takiego zrobiła? Zwykły opis sytuacji a w dodatku nie wiadomo po co dodany.

  • Clary

    Naprawdę cię podziwiam. Potrafisz zrobić coś z niczego. Niby jakiś banalny temat, a ty stworzyłaś z tego arcydzieło. Nie, nie przesadzam :D Czekam na jakieś Twoje kolejne opowiadanie  :)

  • autodestrukcja

    Co do opowiadania to fajne,nie ma się do czego przyczepić ( jak zresztą zawsze) :-) ale powiadasz,że ty tylko jednorazowy skok w bok? :-P

  • LittleScarlet

    Od razy mówię, kontynuacji nie będzie. Jest to jednorazowy skok w bok ;)

  • 2D

    Sam nie wiem czy to będzie do końca obiektywna ocena, jeżeli chodzi o całość ponieważ trafiłaś dokładnie w moje klimaty. Nie jakiś ponury jestem, ale po prostu z przyjemnością mi się to czyta. Coś w stylu takim, lub w stylu wykałaczek w oczach czy konfetti z jelit. :P Żart, na serio mnie się to podoba. Estetycznie, tematycznie, gramatycznie i tak dalej nie ma zastrzeżeń. Obowiązkowa kontynuacja. Pozdrawiam, A.

  • ...

    Bedzie kontynuacja?