Stan przejściowy.

Upadasz. Podnosisz się.  
Upadasz. Podnosisz się, bo już wiesz jak.  
Upadasz, chociaż już wiesz dlaczego i w sumie mogłeś ustać.  
Wstajesz, wstajesz szybko, otrzepujesz się, zapierasz nogami…  
I bum! Znów leżysz. Zdziwiony.  
„Co jest, kurwa?”  
Ok, teraz już…  
Ale jednak znów lądujesz…  
Zaczynasz myśleć co jest nie tak z grawitacją.  
Rozglądasz się na boki. Wszyscy stoją.  
Wstajesz, nie chcąc być gorszy.  
Ale powoli, ostrożnie badając grunt.  
Nie zdążyłeś - leżysz.  
Leżysz, a podłoga przyciąga cię jak magnes.  
Już się nawet nie wstydzisz.  
Po prostu leżysz.  
Ale każą wstać.  
Przecież wszyscy stoją.  
Wstajesz, uśmiechasz się.  
Stoisz i  dociera do ciebie, że  
stanie to tylko  
stan przejściowy.  



281 czyt.
100%29
angie

opublikowała opowiadanie w kategorii poezja i dramaty, użyła 124 słów i 733 znaków, zaktualizowała 11 maj o 9:01.

9 komentarzy

 
  • kaszmir

    kaszmir 16 cze 9:37

    Bardzo ciekawe spojrzenie na istnienie w istnieniu. Wszystko to co w człowieku, to co wewnątrz i zewnątrz to stan przejściowy, i to od nas zależy jak długo będziemy w nim tkwić.  

    Pozdrawiam

  • Iga21

    Iga21 3 czerwca

    Pomyślałam, że to o kimś pijanym

  • Somebody

    Somebody 11 maja

    Dobre  

  • MrHyde

    MrHyde 11 maja

    Stan przejściowy czyli maksimum hiperpowierzchni energii swobodnej. A z maksimum każda droga prowadzi w dół. Więc bum, lądujesz, leżysz... Ach, ta chemia

  • angie

    angie 11 maja

    Teks nie otwiera się w całości     Tu jest reszta:  

    Wstajesz, uśmiechasz się.  
    Stoisz i  dociera do ciebie, że  
    stanie to tylko  
    stan przejściowy.  

  • AnonimS

    AnonimS 11 maja

    Przeczytałem.

  • Speker

    Speker 11 maja

    W Los człowieka wpisany jest upadek. Siłą jest wstanie.

    Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy znajdziesz siły, by się podnieść.
    Głowa do góry  

  • AlexAthame

    AlexAthame 11 maja

  • agnes1709

    agnes1709 10 maja

    Nic z tego nie kumam.