Podstawowe zasady bycia przyzwoitym

"Naucz się doceniać to, co masz, zanim czas sprawi, że docenisz to, co miałeś."
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym ale nie warto prof. Władysław Bartoszewski.
... fundamentalizm religijny leży u podstaw zasadniczych prawd wiary wszystkich religii monoteistycznych. Wszystkie one wcześniej czy później ustanawiają zakazy myślenia, zamykające drogę rozumowi, których - jako że obstają przy wartościach absolutnych - nie sposób pogodzić z religijna tolerancją."
Władza absolutna korumpuje absolutnie.

merlin

opublikował opowiadanie w kategorii inne, użył 91 słów i 585 znaków.

2 komentarze

 
  • AlexAthame

    Jesli zasady religijne zamykają drogę do myślenia to poczytaj zasady youtobe odnośnie zamieszczanych treści. Można znaleźć na Suwerenny. Potem jest pl .Lol też ma zasady i jak napisze poprawnie nazwę strony to system uzna ze promuje inne strony. W tym miejscu możnaby się zastanowić do czego to doprowadzi. Przypadkiem nie do zatrzymania myślenia? Po co masz mysleć jeżeli masz zasady? Demony próbuja usunać Boga, a nie myślenie. Jest jedna Biblia a 30 tys. odłamów religijnych, a to świadczy że gdzieś wkradło się kłamstwo, ale nie należy wylewać dziecka z kąpielą. Zapewniam Cie, że jeżeli wiara w Boga zniknie z tego świata, czas istnienia ludzkości będzie bardzo krótki.

  • merlin

    @AlexAthame Może byś się odniósł do publikacji?
    Znasz może stare powiedzenie "hulaj dusza piekła nie ma", więc wysoce nietrafne jest porównywanie zasad na You Tube, czy też na Lol-u albo jakimkolwiek innym serwisie z Biblią bez względu co by się nie myślało o tej księdze.

    "Zapewniam Cie, że jeżeli wiara w Boga zniknie z tego świata, czas istnienia ludzkości będzie bardzo krótki."

    Ja Cię zaś mogę zapewnić, że kiedy ludzie przestaną wierzyć a zaczną myśleć to może ludzie przetrwają Twoje teorie spiskowe, pokonają wydumane demony czy też inne cholerstwo.
    ;)

  • AlexAthame

    Zobaczymy kto ma racje. Miłego dnia :smile:

  • MEM

    @merlin "Znasz może stare powiedzenie "hulaj dusza piekła nie ma", więc wysoce nietrafne jest porównywanie zasad na You Tube, czy też na Lol-u albo jakimkolwiek innym serwisie z Biblią bez względu co by się nie myślało o tej księdze."  

    To, co napisał Alex na temat zasad na różnych portalach internetowych, wcale nie jest tak niedorzeczne, jak Ci się wydaje. Tylko Alex podał trochę zły przykład, bo blokada przez różne portale linków do innych stron to element walki ze spamem i potencjalną konkurencją, i to jeszcze nie jest dowód na jakąś próbę blokowania ludziom samodzielnego myślenia (a jedynie zablokowanie możliwości spamu/reklamy). Ale już np. coś w rodzaju zasad Facebooka dotyczących np. "standardów społeczności" (a tego rodzaju regulaminy – lub choćby widzimisię zarządzających portalem – są na praktycznie każdej stronie internetowej), to jest w swym mechanizmie rzecz bardzo bliska rozmaitym zasadom dowolnej religii, za których łamanie przewidziane są dla "grzesznika" kary. I to może być – i często jest – wykorzystywane przez strony/portale internetowe (nawet i samowolnie przez moderatorów, pod byle nieraz naciąganym pretekstem) do cenzurowania treści, narzucania jakichś poglądów zgodnych z linią głoszoną przez stronę/portal, i do pacyfikacji opornych. Owszem, często ma to słuszne uzasadnienie, ale równie często, zwłaszcza przez duże media, jest to po prostu narzucenie ludziom konkretnego myślenia, jakie ma ich obowiązywać (i koronnym tu przykładem jest tzw. polityczna poprawność). To w żaden sposób nie odbiega od tego właśnie, jak religie starają się kontrolować i narzucać, co "owieczka" robi i myśli.

    Wspomniałeś o "hulaj dusza, piekła nie ma", jako o usprawiedliwieniu takiego działania ze strony "mediów internetowych". Ale zapomniałeś, że do pewnego stopnia religia spełnia to samo zadanie. Znaczna część społeczeństwa jest temperowana w swych zachowaniach przez nakazy i zakazy religijne (a wychowana w nich, najczęściej praktycznie od dziecka, od pewnego momentu na tyle nasiąka indoktrynacją norm społecznych stworzonych przy pomocy religii, że właściwie sama siebie już cenzuruje przy rozróżnianiu "dobra od zła" ). Zaś całość populacji temperowana jest przez wychowanie w danym społeczeństwie, w którym dana religia istnieje nawet od tysiącleci, przez co miała wpływ m. in. na zasady etyczne, jakim się to społeczeństwo kieruje. I czy chcą czy nie, wierzą czy nie, także i oni według tego, czym nasiąknęli, postępują, i się też "autocenzurują", choć niekoniecznie bezpośrednio z danej religii zachowanie takich jednostek wynika. Czyli religia przy pomocy głoszonych zakazów i nakazów, także jest jedną z rzeczy, dzięki którym jest na świecie pewien porządek, a nie panuje na nim całkowicie właśnie coś, co można by określić jako: "hulaj dusza, piekła nie ma".  

    Bo pomyśl o tym z tego punktu widzenia. Ateista wychodzi z założenia, że jesteśmy śmiertelni, czyli mamy tylko to jedno życie, z którego nikt nas w sumie nie rozliczy. Przy takim poglądzie jest bardzo łatwo wtedy wysunąć wniosek, że skoro tak, to nic też mnie nie ogranicza i wszystko mi wolno. Czyli literalnie właśnie "hulaj dusza, piekła nie ma", bo tyle mego, co z tego wszystkiego wyciągnę, i co mnie ma przy tym obchodzić ktokolwiek inny i jego ewentualna krzywda, liczy się tylko to, że mi jest dobrze. Konsekwencje takiego podejścia na skalę całej populacji byłyby opłakane. Tymczasem religia, oprócz tych wszystkich zakazów, nakazów, norm z tego wszystkiego wnikających, zostawia też jeszcze dodatkowo choćby cień niepewności, że "co, jeśli jednak mnie z tego, co robię, kiedyś rozliczą?". A całość tego wszystkiego ma taki skutek, że to jest jeden z batów nad ludźmi, dzięki któremu być może nie mordujemy się po ulicach na masową skalę (i nie robimy na tę masową skalę innych paskudnych rzeczy).  

    Czyli niczym się to nie różni od tych prób robienia porządku w internecie przy pomocy regulaminów. Jest dokładnie tym samym, i ma dokładnie taką samą ciemną (kontrola nad społeczeństwem i jednostką) i jasną stronę (pewien pożytek przy ogarnianiu porządku).

    "Ja Cię zaś mogę zapewnić, że kiedy ludzie przestaną wierzyć a zaczną myśleć to może ludzie przetrwają Twoje teorie spiskowe, pokonają wydumane demony czy też inne cholerstwo."

    Tak. Pod warunkiem jednak, że uda się wszelakie religie zastąpić etyką i wpoić ją ludziom. Bez tego – wolna amerykanka, która może się źle skończyć.

    Religie mają rekordowo wiele za uszami, ale jako, że na tym świecie nic nie jest w 100% dobre i w 100% złe, to także i z religii może wynikać pewien pożytek.

  • merlin

    @MEM Marto! Jestem zwolennikiem prostego języka gdzie, tak znaczy tak, a nie znaczy nie. Nie jestem przeciwnikiem ani zwolennikiem żadnej religii, ale niektóre zasady zawarte w normach religijnych np. nie kradnij i coś tam z matką i ojcem są godne powszechnego stosowania. Tak długo religia mi nie przeszkadza, jak długo nikt nie zmusza mnie do życia według jej przykazań szczególnie w ortodoksyjnej formie. To, że ktoś w coś wierzy, nie zwalnia go od używania mózgu i rozróżniania dobra od zła w takim uniwersalnym pojęciu. ;)

  • MEM

    @merlin "Tak długo religia mi nie przeszkadza, jak długo nikt nie zmusza mnie do życia według jej przykazań szczególnie w ortodoksyjnej formie. To, że ktoś w coś wierzy, nie zwalnia go od używania mózgu i rozróżniania dobra od zła w takim uniwersalnym pojęciu."  

    No OK. Tylko jak to się ma do tematu porównywania zasad na portalach internetowych do zasad głoszonych przez religię?
    (Zwłaszcza, że portale internetowe przecież zmuszają Cię do życia według ich "przykazań". :p Bo spróbuj się wyłamać...)

  • merlin

    @MEM Nijak się ma. To, że Alex użył takiego porównania, jego sprawa i jego problem, że tak to widzi. Szkoda tylko, że dla niektórych osobników portale i Biblia są prawie równorzędne . Chociaż w dzisiejszych czasach dla niektórych portale, typu You Tube i im podobne oraz treści które niosą (głoszą) są jak prawda objawiona. :devil:

  • MEM

    @merlin "Nijak się ma. To, że Alex użył takiego porównania, jego sprawa i jego problem, że tak to widzi."

    Alex użył, ale to Ty się do niego odniosłeś słowami: "Znasz może stare powiedzenie "hulaj dusza piekła nie ma", więc wysoce nietrafne jest porównywanie zasad na You Tube, czy też na Lol-u albo jakimkolwiek innym serwisie z Biblią".

  • merlin

    @MEM Staram się być miły, żeby nie narazić się na gniew wszelakich demonów, jakie tylko istnieją w jego wyobraźni. :rolleyes:

  • MEM

    @merlin  "Staram się być miły, żeby nie narazić się na gniew wszelakich demonów, jakie tylko istnieją w jego wyobraźni."

    Wykręcasz się od napisania jasnej i konkretnej odpowiedzi.

  • merlin

    @MEM No dobrze, skoro się upierasz.
    "Wspomniałeś o "hulaj dusza, piekła nie ma", jako o usprawiedliwieniu takiego działania ze strony "mediów internetowych". Ale zapomniałeś, że do pewnego stopnia religia spełnia to samo zadanie."

    Może faktycznie kontekst użytego powiedzenia nie oddaje do końca tego, co chciałem powiedzieć, ale uważam, że co najmniej niestosowne bez względu na przekonania jest porównywanie Biblii i portali internetowych takich jak te, które wcześniej wymieniłem. Bzdury, które są publikowane na większości portali nie mówiąc o komentarzach nie zasługują na żadną uwagę ze strony rozsądnego człowieka. ;)

  • MEM

    @merlin "Może faktycznie kontekst użytego powiedzenia nie oddaje do końca tego, co chciałem powiedzieć, ale uważam, że co najmniej niestosowne bez względu na przekonania jest porównywanie Biblii i portali internetowych takich jak te, które wcześniej wymieniłem."

    Porównanie między jednym a drugim jest jednak trafne, bo mechanizm działania jest w obu przypadkach (religii i stron internetowych) identyczny – zrobisz coś nie po czyjejś myśli, wbrew ustanowionym zakazom, i spotykają Cię za to konsekwencje.

  • trantolo

    Bardzo mądre słowa. Szkoda tylko że duży procent Polaków ma problem z myśleniem.