DOBRANOCKA 1

Było sobie pewien mały chłopiec, który bardzo lubił chodzić do cyrku. Kiedy tylko do jego miejscowości przyjeżdżali cyrkowcy, zawsze prosił tatę, albo mamę żeby kupili mu bilet i żeby z nim poszli. Najbardziej lubił w tym cyrku oglądać wielkie słonie. Robiły na nim ogromne wrażenie. Wzbudzała w nim absolutny podziw ich potęga, ich majestatyczność, ich, wydawało się, władza nad wszystkimi wokół. Bardzo lubił je oglądać i zawsze czekał specjalnie na wszystkie występy słoni.
Któregoś razu bardzo się zdziwił wychodząc z namiotu cyrkowego, kiedy w zagrodzie obok zobaczył słonia, którego jeszcze nie tak dawno oglądał na arenie cyrkowej. Słoń przywiązany był niezbyt grubym sznurkiem do bardzo małego palika w ziemi. Takiego drewienka, które było wbite.
Chłopiec bardzo się zdziwił, dlaczego ten słoń nie wyrwie tego palika i nie ucieknie. Przecież jest tak potężny, tak silny. Zaczął pytać różnych ludzi, którzy pracowali w cyrku, swoich rodziców, kolegów:, , Jak to jest możliwe, że słoń nie ucieka?” Nikt nie potrafił mu sensownie odpowiedzieć. Jedna odpowiedź wydawała mu się na początku sensowna, ale potem zrozumiał, że to na pewno nie tak, dlatego, że powiedziano mu, że słoń jest tresowany, dlatego nie ucieknie.
Wtedy chłopiec sobie pomyślał:, , Skoro jest tresowany, to po co w ogóle go przywiązywać, skoro nie ucieknie?
Nie mógł znaleźć odpowiedzi.
Któregoś razu spotkał takiego bardzo starego człowieka, który sprzedawał bilety do tego cyrku. Zadał mu to samo pytanie, które zadawał wszystkim, czy aby przypadkiem nie wie czegoś na temat słonia, palika i ucieczki.
Otóż starzec mu odpowiedział:, , Widzisz, bo ten słoń, kiedy był bardzo malutki, to od samego dzieciństwa, od niemowlęctwa, od urodzenia był przywiązywany do tego palika. I kiedy był mały, to ten palik był dla niego bardzo, bardzo silny i ten sznur też był bardzo silny.
Człowiek opowiadał, że widział tego małego słonika, który próbował codziennie, z ogromną siłą wyrwać się z tego palika.
Dzień w dzień.
Męczył się całe dnie, padał ze zmęczenia, spał kilka godzin, wstawał i znowu próbował wyrwać ten palik. W końcu doszedł do wniosku, że nie da rady. Próbował przez tyle dni i wiedział, że to go przerasta, że to jest zbyt duża więź, zbyt duża siła. I słonik przestał próbować.
Teraz, kiedy jest duży też nie próbuje, dlatego, że ciągle pamięta, że ten palik jest nie do wyrwania. Już nawet nie próbuje włożyć jakiejkolwiek siły w te ruchy, które mogłyby go z tego wyrwać, dlatego, że w jego sercu jest pamięć o tym, że próbował godzinami i latami i to się nie udawało. Teraz już nie próbuje.

***

Może w Twoim życiu, kiedyś, bardzo dawno temu ktoś wbił taki palik i do czegoś Cię uwiązał. I może próbowałeś, może próbowałaś latami wyrwać się z tej więzi, aż w końcu coś Cię przekonało, albo Ty sam, albo ktoś, że to jest ponad Twoje siły.
Minęło już dużo czasu. Jesteś już bardzo dużym słoniem. Może trzeba po raz kolejny spróbować, bo ten palik nie jest taki wielki, jak Ci się wydaje.

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii inne, użyła 586 słów i 3199 znaków, zaktualizowała 29 wrz 2016.

5 komentarzy

 
  • Natusik

    Czasem jednak ten palik już ktoś zdążył zmienić zanim zorientował, że tamten jest już dawno na jego siły.

  • Freya

    To chyba nie jest twoje najnowsze dzieło, mam uporczywe skojarzenie z cyklem - "Bajki Barbie" i teges, hihi. No ale... ad rem. Cyrk jest miejscem, które "obecnie" budzi ambiwalentne stany emocjonalne. To już nie jest wyłącznie zachwyt, lecz również empatia i krytycyzm. Faktem jest, że stworzenia (nie zachwyca mnie słówko "zwierzę", bo ma pejoratywny wydźwięk) w niewoli mogą żyć dłużej, lecz zawsze jest coś za coś. Cyrk nie jest "rajem" dla fauny, podobnie jak ogrody zoologiczne. Czasem, ale tylko czasem, przeniknie do świadomości ludzkiej rzeczywistość, czyli sztuczność owej namiastki naturalnego środowiska, jaki stworzono im w swej hipokryzji i indolencji. Hipotetyczna teza, jakoby działania te miały na celu zapewnienie zwierzętom optymalnych warunków dla danej rasy, to oczywista oczywistość (jak ta powiedział jeden cudak), że jest wyłącznie paternalistycznym, konceptualnym kryterium. "Lepszy w wolności kęsek lada jaki niźli w niewoli przysmaki" - ot i tyle. Każda bajka ma swój morał (albo nawet moralitet) i twoja również. Jest raczej smutny. System edukacyjny o indoktrynacyjnych założeniach, nie stanowi afirmacji progresywnej. Łooo, i o to kaman... kurde. :ziober:

  • NIEjestemBARBIE

    @Freya to nie jest moje dzieło - tak dla jasności:) usłyszałam tą historię, ,,bajkę,, czy jak kto woli:) poruszyła mnie do tego stopnia, że chciałam się nią podzielić, może nawet o niej pomówić. Mądre są Twoje powyższe słowa. Przyznam, że cicho liczyłam na to, że jakoś to skomentujesz:)

  • Freya

    @NIEjestemBARBIE nie no... żeby tak łatwo dać się złapać podbierakiem, fuj. Odniesienie do formatu "bajka" jest normalnym działaniem linearnym. Bajki twgl. są ciekawą formą przekazu i niekoniecznie ich adres zmierza w kierunku dzieci; są uniwersalne. Bajki dla dorosłych także potrafią wyegzekwować swoją domenę, ehem. Ciekawe czy zwróciłaś uwagę, że kanwą tych opowiadań, często jest wręcz wyrafinowana przemoc, oktrucieństwo i zbrodnie (choćby braci Grimm), a jednak bez wahania czytamy, opowiadamy je, naszym niechcącym zasnąć milusińskim - paradoks. Najprostsze i jednocześni najważniejsze zasady relacji społecznych, zawarte są kierwa w bajkach ;)

  • NIEjestemBARBIE

    @Freya Dosłownie:) cieszę się, że ktoś to w końcu dostrzega ;)

  • Freya

    @NIEjestemBARBIE "Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to coś robi." A.E ~podobno :yahoo:

  • NIEjestemBARBIE

    @Freya och, ach :) to jest to ❤ :)

  • Jolcia223

    No, no. Podoba mi się ;) Pisz daaalej :* Powodzenia ♡ ♡

  • natallla7

    Cudowne <3 z przekazem. Takie uwielbiam <3 pisz dalej <3 z  chęcią przeczytam jeszcze <3