Zły dzień.

Wstałem rano, mój humor już nie był najlepszy. Wiedziałem że ten dzień nie będzie należeć do najlepszych. Przy śniadaniu oparzyłem się gorącą herbatą. Zły humor wciąż mnie nie opuszczał, wieczorem kiedy wróciłem po ciężkim dniu pracy, miałem wszystkiego dość. Miałem nadzieję że ten dzień już się skończył. Postanowiłem się odstresować, byłem tylko w bokserkach. Powoli wsunąłem dłoń pod materiał mojej bielizny i zacząłem się pieścić.
Niespodziewanie ktoś zadzwonił do moich drzwi. Wściekłem się i nie chciałem otwierać, bawiłem się dalej. Osoba która dzwoniła była bardzo uparta. Bardziej zdenerwowany poszedłem otworzyć. Dziko otworzyłem drzwi i spojrzałem na osobę za nimi. Była to moja koleżanka z pracy. Spojrzała na mnie przerażona.
-Wejdź...-rzuciłem rozjuszony wręcz i poszedłem do salonu zostawiając jej otwarte drzwi. Usiadłem na kanapie, usłyszałem tylko za sobą że ktoś zamknął drzwi. Delikatnie stukanie szpilek zwróciło moją uwagę, spojrzałem za siebie.
W drzwiach stała blondynka, miała ładne loczki na włosach, które o dziwo były takie naturalnie. Miała na sobie spódniczkę i top a na nogach szpilki na wysokim obcasie. Podeszła do mnie i spojrzała z uśmiechem.  
-Paweł? Wiem że masz dziś ciężki dzień...ale szef kazał mi powiedzieć że jeśli raz zobaczy taki raport a wylatujesz z pracy.-powiedziała patrząc na mnie swoimi zielonymi oczyma.  
Nie wiem czemu, poczułem że mam ochotę jej coś zrobić. Patrzyłem na nią jakby była winna tego że mam ciężki dzień. Wściekłem się na nią że przerwała mi i do tego przyniosła tak nieciekawą wiadomość. Wstałem i patrzyłem na nią nienawistnie. Widziałem w jej oczach przerażenie, bała się mnie z resztą miała powody.  
-Co?!-podszedłem do niej patrząc w jej oczy.
-Proszę uspokój się... ja nie chciałam aby to tak wyszło...wybacz-szepnęła przerażona.-Ja...pójdę już...
-Nigdzie nie idziesz!-warknąłem ostro patrząc na nią aż podskoczyła.
Czułem niesamowitą ochotę na seks, a ona w końcu była niczego sobie. Podszedłem do niej i pocałowałem namiętnie, przerażona odsunęła się. Spojrzała mi w oczy po czym odsunęła się ode mnie. Drżała przerażona, wiedziałem że boi się mnie.  
-Paweł...błagam, ja nie chciałam... wybacz mi-jęknęła patrząc mi w oczy i odsuwając się w stronę drzwi.
-Zamknij się!-warknąłem i pocałowałem ją znów namiętnie, chwyciłem spragniony jej pośladki i przycisnąłem ją do siebie.
-Nie błagam...-szepnęła przerażona, chciała się wyrwać.
Zamachnąłem się na nią dłonią, miałem ochotę ją uderzyć ale się powstrzymałem kiedy pisnęła przerażona i spojrzała w moje oczy. Przywarła do mnie ciałem i wtuliła się mocno. Wtuliła głowę w moją klatkę i patrzyła mi w oczy przerażona.  
-Chodź tu...-chwyciłem ją za rękę i pociągnąłem ją do swojej sypialni. Bała się mnie, czułem to i miałem zamiar wykorzystać. Byłem bardzo spragniony, nie byłem z kobietą od prawie roku. Spragniony położyłem ją na łóżko, była posłuszna. Patrzyła w moje oczy od dołu i drżała delikatnie. Gładziłem ją czule po ciele, miała ładne ciało. Wiedziałem że nic nie zrobi, zbyt się bała. Pochyliłem się i pocałowałem ją namiętnie w usta, tym razem posłusznie odwzajemniła. Zsunąłem bokserki, mój członek stał już na baczność. Wyciągnąłem z szuflady prezerwatywę i naciągnąłem ją na penisa. Luiza patrzyła na mnie przerażona, ale posłusznie leżała. Podwinąłem jej spódniczkę i ściągnąłem jej majtki, odrzuciłem na bok.
-Paweł..błagam nie...ja nie chcę...-jęknęła patrząc na mojego penisa, odsunęła się powoli.
Bez słowa chwyciłem jej nogi i przyciągnąłem do siebie, jej spódniczka podciągnęła się wyżej. Wsunąłem penisa miedzy jej nogi i mocno zacząłem ruszać biodrami. Cichutko pojękiwała, gładziłem ją po piersiach spokojnie robiąc swoje. Objęła mnie delikatnie, pochyliłem się delikatnie. Patrzyła mi w oczy zamglonym wzrokiem, coraz mocniej ją nabijałem na swojego członka. Jej biodra delikatnie dociskały się do mnie kiedy w nią wchodziłem. Moje jądra mocno były zgniatane naszymi ciałami. Po chwili poczułem że chcę mocniej i więcej. Zacząłem ruszać szybko biodrami, Luiza opadła na łóżko i poddała mi się. Ruszałem szybko biodrami, patrzyła mi w oczy zadowolona. Całowałem ją namiętnie i gładziłem po ciele, posuwałem najmocniej jak potrafię. Jęczała głośno patrząc mi w oczy, gładziła mnie po nagim ciele. Doszedłem w niej po chwili, trysnąłem parę razy i poczułem że ona zaczęła mocno pulsować. W końcu nasza rozkosz skończyła się, położyłem się obok i patrzyłem w sufit zamyślony.
-Zgwałciłeś mnie...-szepnęła podnosząc się i patrzyła w moje oczy z niedowierzaniem.
-Nie opierałaś się zbyt mocno...-rzuciłem zamyślony i spojrzałem na nią.
-Bo się bałam!-wrzasnęła i spoliczkowała mnie-Jak mogłeś, świnia!
-Ej! Jeszcze przed chwilą słyszałem że Ci dobrze!-odpowiedziałem a ona zarumieniła się.
Wstała i wzięła majtki ubrała je i wyszła zapłakana. Zostałem na łóżku i zastanawiałem się co we mnie wstąpiło, było mi głupio. Wiedziałem że robiłem źle ale nie panowałem nad sobą wtedy, starałem się wytłumaczyć przed sobą swoje zachowanie.


Mam nadzieję że się spodobało. Przepraszam ale teraz nie mam zbytnio ochoty pisać, opowiadanka będą rzadziej się pojawiać. :)

MrocznyAssasyn

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1058 słów i 5581 znaków.

5 komentarzy

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • goracakicia

    Już Cię nie lubię ;p

  • wojtek4

    laski 18+ pisac na gg 244432;)

  • kicia077

    Ej.!! masz pisać ciagle.! bo są swietne.!

  • Amidamaru

    Pisz częściej. Ja tu czekam z niecierpliwością.

  • Magdu

    cudowne jak zawsze .... Pisz dalej .... =]