Idzie turysta i spotyka bacę

Idzie turysta i spotyka bacę siedzącego na hali i pasącego barany. Turysta nie miał zegarka podchodzi więc do bacy i pyta:  
- Baco, a nie wiecie aby która jest godzina ?  
Baca wziął w rękę kij i zaczął gmerać w jajach najbliższego barana.  
- A ósma dwadzieścia.  
Turystę wielce zaciekawiło to nowatorskie podejście do mierzenia czasu i poprzysiągł był sobie że wracając znowu zapyta bacę. Jak powiedział tak zrobił. Wracając znowu podszedł do bacy, który nadal siedział w tym samym miejscu.  
- Baco a powiedzcie ino, która teraz jest godzina?  
Baca znów wziął w ręce kijek i jak poprzednio zaczął gmerać w jajach barana, który pasł się przed nim i mówi: - A czwarta dziesięć.  
Tego już było za wiele.  
- Baco a jak wy to w jajach barana czytacie, która jest godzina?  
- Jo nie w jajach cytom ino one mi zasłaniają wieżę z kościoła!

2 023 czyt.
67%6
niltor

niltor dodał dowcip do kategorii o bacy, zaktualizował 22 sty 2016

Dodaj komentarz