Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Parafraza

PARAFRAZA
PELAZGIJSKIEGO MITU O STWORZENIU
ROBERTA GRAVESA

U początku był Chaos, wyszła z niego
Bogini wszechrzeczy Eurynome.
Tańczyła na falach czarnego dymu,
O to rozpoczął się stworzenia portret.

Nogi jej nie miały na czym spocząć, więc
Na mocy cudownego ruchów tańca,
Oddzieliła wody mórz od wód nieba.
Czyżby w jej rękach zjawił się wybawca?

Bo swojego pląsu pochwyciła wiatr,
A w dłoniach łuskowe członki zastała.
Tak powstał wąż Ofion, tańczyła dalej,
Aby móc rozgrzać oba boskie ciała.

Po czym przeobraziła się w gołębia,
Który na oparach nicości latał,
Następnie spod jego prawego skrzydła
Zrodziło się wielkie jajo wszechświata.

I tracąc styczność z piórami, prawie że
Spadło w otchłań, pożarte dymu falą,
Ale z lewego wysunął się Ofion,
Owinął się wokół, chwytając jajo.

Wtem Eurynome poprosiła go,
Kiedy już otoczył skorupę sobą,
By tak trwał, grzejąc ją szczelnie, aż jajo
Pękło na dwie części, równe połową.

Ze środka wyskoczyły wszelkie lądy,
Góry, doliny rzeki i jeziora,  
Wokół nich liczna zieleń drzew i krzewów,
Bogatych w ziela; łąki w dzikie zboża.

Z gęstej roślinności wyłoniły się
Istoty żywe, różnej maści stwory.
Wszystko dzieci Eurynome, która
Z Ofionem osiadła na górze Olimp.

Wśród tych stworzeń narodził pierwszy człowiek.
Toż to Pelazgos objawił się światu.
Za nim kolejni ludzie z ziemi wyszli.  
Czyżby był praprzodkiem ludu Pelazgów?

A w Panteonie ogłosił się Ofion
Stworzycielem świata i wszelkiej rzeczy.
Tak rozzłościł tym Eurynome, że
Wyrwała mu kieł, używając pięty.

Na końcu wypędziła go z Olimpu,
Prosto do jaskiń mroku tuż pod ziemią,
Z rozłupaną głową knował tam plany,
Które może kiedyś skończą się zemstą?

źródło: R. Graves, Mity Greckie, Kraków 2020, s. 17

Dodaj komentarz