dzika

dzika“Najlepsza ziemia aby sadzić i sprawić, by wyrosło coś nowego znajduje się na samym dnie. W tym sensie dotknąć dna – choć bardzo bolesne – jest najlepszym, co może się nam przydarzyć, stanowi bowiem żyzną glebę gotową do sadzenia”
~ Clarissa Pinkola Estés






tańcząc w ciemnościach słyszy muzykę
w dudnieniu pociągu w postukiwaniu kuchennych kubków
w kroplach deszczu na różach w świcie i w zmierzchu

nie chce odhaczać kolejnej pustki na schyłku dnia
tworzy i bawi się kolorami cieni na powiekach
nie słodzi herbaty pije dużo wody
łączy sukienki w dziwaczne zestawy
żyje przez zmysły i tka na krosnach bycie
w pasmanterii dotyka atłasowych powierzchni wstążek  
dobiera serwetki do porcelany
dzisiaj zabiera ciemną zieleń jak mech  

kiedy przechodzi pod drzewem umyślnie muska twarzą liście
przesuwa ręką po plamie słońca na murze
wącha chleb truskawkę i książkę którą kupuje
ukradkiem dotyka brzegu obrazu w muzeum
mówi do kwiatów szeptem żeby poczuć imiona  
marzanka wonna kokoryczka trzmielina żonkila

biegnie z wilkami by być kobietą


*https://www.youtube.com/watch?v=x4rvmdJJ21E

kaszmir

opublikowała opowiadanie w kategorii poezja, użyła 198 słów i 1157 znaków, zaktualizowała 4 lip o 9:18.

1 komentarz

 
  • agnes1709

    Brakowało takich klimatów. :kiss: A jakość? Chyba wiesz ;)

  • kaszmir

    @agnes1709  
    Miłe to, że jeszcze pamiętasz  :kiss: Pozdrawiam serdecznie