Tęsknię. Do M****

Wbrew pozorom by kogoś stracić, nie potrzebujemy do tego śmierci. Czasem tracimy osobę, gdy zmienia ona szkołę, wyprowadza się do innego miasta, kraju. Bywa również, że przebywając w towarzystwie danej osoby, czujemy że straciła swoje "ja", że mamy do czynienia z zupełnie inną osobą. Nie zależnie od tego kogo i co tracimy, straty zawsze nas bolą. Mniej lub bardziej ale ranią...

Kochany, pewnie nie zdajesz sobie sprawy z tego jaki ból przeszywa codziennie moje ciało, rozdzierając jego najmniejsze części.  
Kochany, nawet nie wiesz jak bardzo niespokojne stały się noce, gdy ciebie nie ma. Odkąd mnie opuściłeś.
Kochany, nie zapewniaj że będziemy zawsze, nie mów że damy radę, że wszystko przetrwamy, gdy wiesz że to niemożliwe.

Miłości, Ty dajesz nam chwile, po których uśmiech nie schodzi z zakochanych twarzy, tylko po to by później brutalnie wszystko w smutek obrócić.
Miłości, czy tylko sprawdzasz ile damy radę przetrwać?  
Miłości, co jeśli ciebie nie ma między nami? Może to tylko iluzja, ubrana w piękne słowa, cudowne tak że wydają się prawdziwe?
Miłości, a może tylko moja wyobraźnio?

Boże, Ty mi tylko daj odpowiedź na te pytania.  
Boże, Ty mi tylko zwróć spokojny sen.  
Boże, Ty mi tylko daj Jego miłość, lub całkowicie mnie od niego uwolnij.  

Ludzie, a Wy przestańcie palcami wytykać dziewczynę, która miejscu stoi, mimo że biegnie.  
Dziewczynę, która pragnie zrozumienia, choć sama siebie nie rozumie.  
Dziewczynę, uśmiechającą się, ale od wewnątrz umierającą.

Kigulekk

opublikowała opowiadanie w kategorii poezja, użyła 281 słów i 1571 znaków.

2 komentarze

 
  • Malolata1

    Ładne i jakie smutne

  • Somebody

    Ładne. Choć mogłoby być bardziej rozwinięte  ;)

  • Kigulekk

    @Somebody Hah chodzi o to by dodać nutkę tajemniczości.  Pozdrawiam ????