Spowiedź kobiety

Wkładasz mi, kurwa, swój język w usta  
I mielisz jak kołowrotkiem.  
Masz przy tym, kurwa, niezłą zabawę,  
Jak kotek z myszką za płotkiem.  

Myślisz naprawdę, że to jest miłe  
Jak dłubiesz prawie mi w zębach?  
Ślina twa słona płynie wprost do mnie  
I działa dobrze po nerwach.  

Sapiesz i dyszysz, dyszysz i wzdychasz,  
Opanuj się tłusta świnio.  
Lepszy od ciebie jest mały Franek,  
Czy nawet śmierdzący Zbynio.  

Lecz ty, jedyny masz to lekarstwo  
Co zapominać pozwoli,  
O tym, że co dzień sprzedaję ciało,  
O mej nieszczęsnej niedoli.  

Płać skurwysynu grube pieniądze,  
I bierz mnie zawsze pijaną,  
Nie dbam już o to, bo ciągle żyję  
Na sercu z ogromną raną.

JuriJarimov

opublikował opowiadanie w kategorii poezja, użył 129 słów i 678 znaków.

4 komentarze

 
  • Anastazja

    A mnie się podoba*

  • JuriJarimov

    @Anastazja Klaniam sie nisko i dziekuje :)

  • Anastazja

    A mnie się podoba ????

  • doghot

    mnie bardzo niepokoi ta presja na imperatyw społeczny...  ludzie poświęcają cały swój czas, całą swoją energię, żeby tylko manifestować swoje egocentryzm  :redface:  Żyjemy w toksycznych czasach, w których ludzie zaczynają ze sobą walczyć na każdej możliwej płaszczyźnie. Każde wypowiedziane zdanie, jakby walką o przetrwanie. Już nie można normalnie z nikim porozmawiać. Niki już coraz starszy i niedołężny...

  • agnes1709

    Nie podoba mi się, nie Twój styl, mam wrażenie, że pisałeś to po łebkach, na odpierdol się. Gdzie ten humor i zadziorność godna Twojej osoby? Pierwsza Twoja praca, dla której nie dam łapki. Przykro mi :sad:

  • JuriJarimov

    @agnes1709 Wiersze juz maja to do siebie, ze sie od siebie roznia, a i wszystkim naraz sie nie dogodzi. Dzieki za komentarz :)

  • agnes1709

    @JuriJarimov No problem, zawsze...!