Moje

Dom cz. 13

Pożądanie Jana wzięło górę, zobaczyłam w jego oczach, że nie da rady się wycofać. Za rękę wciągnął mnie na piętro, wprost do sypialni i całując rozbierał. Nie zawracał sobie głowy tak zwaną „grą wstępną”, kiedy tylko oboje pozbyliśmy się ubrań, wbił się we mnie tak mocno, że aż jęknęłam. Wziął mnie mocno i pośpiesznie, szybko doprowadzając na szczyt, żeby po chwili sam wznieść się na wyż...

To nie koniec! cz. 16

Obudziłam się i chwilę patrzyłam w sufit. Ach, słońce chyba wstało już dawno. Mimo tego, że była połowa września piękna pogoda nadal się utrzymywała. Spojrzałam na Marka, spał jak dziecko, słyszałam jego równy oddech, jego dłoń leżała na moim brzuchu. Uśmiechnęłam się - dziś nareszcie biorę ślub! Serce zabiło mi mocniej na myśl o tym wydarzeniu. Gdyby nie wypadek już od czterech miesięcy...