Oclenie koguta
Miły pan przyszedł do Urzędu Celnego z żywym kogutem pod pachą. Urzędnik aż otwarł usta i ściągnął okulary ze zdziwienia, gdyż zalało ono mu całą twarz. Na co ...
Miły pan przyszedł do Urzędu Celnego z żywym kogutem pod pachą. Urzędnik aż otwarł usta i ściągnął okulary ze zdziwienia, gdyż zalało ono mu całą twarz. Na co ...
(Oklahoma Bob) Dużo wody w sedesie upłynęło, ale w końcu są nowe "Wiadomości z dupy”. Muszę zdradzić, że już od dawna chciałem stworzyć stronę internetową ...
(Szef) Otwieram posiedzenie zarządu. Najpierw przeliczmy, czy są wszyscy. Phil, George, Orwell, Frank, Sinatra i ja. Zaraz… Brakuje jednego członka. (George) Ja swojego mam ...
- Jak się pan czuje? – zapytała miła pani, która czekała przed wejściem do gabinetu odnowy. Dick popatrzył na swoje nowe ciało. - Prawdę powiedziawszy tysiąc razy ...
Obudziłem się ze strasznym bólem głowy. To nie mogło być nic dobrego. Czułem, jakby po moim mózgu pełzało coś oślizgłego. Podszedłem do lustra i stwierdziłem, że ...
W końcu Jim trafił na miejsce. Spojrzał na wyświetlacz Namierzalnika, dwie migające kropki prawie nakładały się na siebie. Dotarł na złomowisko. Z daleka było słychać ...
Phil obiecał swojej dziewczynie, że pójdzie na wojskowe przeszkolenie. Udał się więc na poligon, gdzie w szarym brezentowym namiocie zapisy prowadził stary oficer, który ...
Pewnemu facetowi pokazano trzy kobiety: brudną prostytutkę, przeciętną dziewczynę i piękną modelkę. Powiedziano mu, że może wybrać jedną z nich i spędzić z nią ...
Pan Birch lubił swoją pracę. Handlowanie narkotykami było interesującym, a nawet całkiem relaksującym zajęciem. W ogóle nie obawiał się policji, ani postronnych osób ...
Przez ostatnich dwieście czterdzieści odcinków Melinda, kochanka Paula, knuła podłą intrygę, gadając do swojego odbicia w lustrze i obmyślając plan zemsty na kobietach ...
Niektórzy mówią na to Sasquatch, inni Wielka Stopa albo Yeti, a ja nazywam ją po prostu Moja Żona Helen. Poznaliśmy się, gdy spacerowałem po górach. Wyskoczyła na mnie z ...
Na podwyższeniu za chatką stał kamienny stół ofiarny. Podprowadzono pod niego Stana i Wicka. Do wesołej gromadki dołączył kolejny pomyleniec, na którego mówili Tasak ...
Najważniejsze, że się przemieszczali. Lorencjusz miał tylko nadzieję, że zbliżają się do Kentucky, a nie wręcz przeciwnie. Siedzieli na tylnym siedzeniu samochodu ...
- To nie są żarty – powiedział Paul, gdy wariat się rozłączył - Jak on to zrobił? Przecież dzwoniłeś na policję. - Tak czy inaczej drań ma sposoby, by spełnić ...
Dotarli do swojej chatki. Drzwi były uchylone, a w środku panowało straszne pobojowisko. Ktoś zniszczył cały sprzęt. - No nie żartuj. Wandale wszystko rozwalili – ...