fanthomas

razem:   145 5 61 61 158
  • Duch cycków mojej żony

    Pan Thomas miał żonę, ale to nie była byle jaka żona. Żona to była na schwał. Wielka jak szafa trójka, pulchna jak materac gąbkowy, albo ten od opon Michelin. Wielkostopa, wielkogłowa i oczywiście, wielkocycna. Pan Thomas miał z nią dobrze. Świetnie gotowała, codziennie prała, nie tylko ciuchy, Pana Thomasa też. W łóżku była lwicą, uprawiała liczne sporty, a nawet paliła papierosy &qu...

  • Nadzy i poszarpani piłą mechaniczną w hostelu - część 2

    - Witamy w „Psach Hosa” – rzekł recepcjonista. – Co dla panów? - Jeden pokój. - Rozumiem, że łóżka osobne? - Coś sugerujesz, frajerze? – zdenerwował się Wick. - Nie stresuj się, Wick. Twój cholesterol. - Nie mam żadnego pieprzonego cholesterolu. Tak, osobne łóżka. - Dobrze. A życzą sobie panowie dodatkowe atrakcje? Maniak z piłą? Kanibale zombie? - Wolelibyśmy standardowe opcje. ...

  • Nienawidzę plotek (list kryminalny) - cz. 1

    Droga Muriel Piszę do ciebie ten list, ponieważ ostatnio w mojej wiosce miały miejsce rzeczy straszne i odrażające zarazem. Jedna z moich uczennic, niejaka Mausie M. zaginęła, a już w dwa dni później znaleziono ją bez życia w pobliskim lesie. Nie chcę opisywać ci tych paskudnych i okrutnych szczegółów, które sprawiłyby, że nie spałabyś po nocach, tylko wyobrażając sobie te zmasakrowane ...

  • Dziewczyna galopująca na tańczącym koniu

    Hank siedział przy pianinie przed trybunałem sędziowskim, który oceniał jego talent i miał zadecydować, czy chłopak nadaje się do prestiżowej szkoły muzycznej. Już po pierwszych akordach wynik był jednak przesądzony. - Nie umie grać - stwierdzili jednogłośnie sędziowie.- Niech wie, że mamy wysokie wymagania i nie tolerujemy obiboków. Po chwili Hank zniknął w dziurze w podłodze, któ...

  • Migająca gwiazda (drabble)

    Leon obserwował gwiazdę, ale nie jakąś zwyczajną. Ta była wyjątkowa, jego własna. Mrugała do niego, a czasami nawet się uśmiechała. W końcu pewnej nocy, gdy Leon spał, gwiazda zleciała z nieba i zatrzymała się tuż nad jego domem. Okazała się być rozświetlonym neonami statkiem kosmicznym z obcymi formami życia na pokładzie, z wyglądu podobnymi do pasty jajecznej. Ze środka pojazdu lata...

  • Wielki Łun

    Wielki Łun spadł na ziemię z nieba. Ludzie myśleli, że to kometa albo inne gówno, ale to była istota o wyglądzie kozy i umyśle delfina. Stworzenie owo potrafiło odmieniać swą postać, a także na przykład przerabiać szczury na pieczone szczury. Zaledwie po chwili przypominało już starego człowieka, ale pokrzywionego niczym makaron świderki. Wielki Łun chciał olśniewać swą urodą kobiety, a ...

  • Duchy i anioły

    Sid spoglądał na szpital. Nie dostrzegł w nim niczego szczególnego, żadnych odrapanych ścian, brunatnych plam, czy zapachu sików. Odbiegało to od dotychczasowych standardów. Duchy uwielbiały ponure gmachy, a nie czyste i nowoczesne budynki. Sid wzruszył ramionami i wszedł do środka. Przywitał go dyrektor szpitala, siwy jegomość z długą brodą. Wyglądał na całkiem poczciwą osobę, dlateg...

  • Pieśń plechy

    Kiedy po raz pierwszy tam wszedł, nie słyszał ich śpiewu. Znalazł za to coś innego. Rozbite jaja. Jego ogród był wtedy jeszcze mały i nic nieznaczący, ale z czasem przybywało nowych coraz bardziej egzotycznych roślin. Stworzyły one prawdziwą dżunglę, a słońce zakryła spętana masa liści i pnączy. Mayhew jednak chciał więcej. Gdy wybrał się do groty z grupą najętych osób udało mu się zd...

  • Coś pod podłogą

    Dom wyglądał naprawdę potwornie, zaniedbany i zniszczony trawiącą go chorobą. Grzyby porastały sufit, koszmarne plamy zdobiły ściany, a tynk dosłownie odpadał na moich oczach. Od czasu do czasu dało się zobaczyć karalucha, przebiegającego po podłodze. Czułem się jak turysta przechadzający się po tonącym okręcie. Kuchnia i cała reszta pomieszczeń świadczyły o tym, ze mieszkańcy już daw...

  • Konioteza

    Zainteresował mnie obraz, który znalazłem pod łóżkiem. Przedstawiał konia z głową szakala i świńskim ogonem. Pomimo swej dziwaczności, zaintrygował mnie. Nie miałem pojęcia, skąd się wziął. Zapytałem żony, ale ona nie chciała patrzeć na to szkaradzieństwo. Opuściła mój dom, gdy tylko zawiesiłem obraz na ścianie. Zostawiła mnie. Powiedziała, że musi przemyśleć parę spraw. Czyżby wszystko ...

  • Historia spisana w przeszłości - część 2

    Wark opuścił salę wykładową. Tym razem nikt go nie zatrzymywał ani nie zakładał mu worka na głowę z dość oczywistych powodów. Wszyscy Kuglarze leżeli nieżywi albo nieprzytomni niczym Ośmiecony. Pośród nich zaś stał kudłaty karzeł przypominający gnoma. - A ty to kto? – zdziwił się karzeł, widząc Warka. - Jestem nowym uczniem Kuglarzy. - Przykro mi, ale chyba ich wszystkich unices...

  • Podróż

    Podróż to podobnie jak podczerwień jeden z kolorów niedostrzegalnych przez ludzkie oko. Henz już od dawna próbował stworzyć specjalne okulary, pozwalające zobaczyć niewidzialne. Nie był on typowym naukowcem, bo dorabiał jako sprzedawca nieistniejących rzeczy. Ludzie nabierali się na jego chytre sztuczki, ale nie wszyscy. Chciał pokazać im podróż, by zmienili zdanie i uwierzyli we wszystk...

  • Leśny horror

    Siedzieliśmy na ławce. Pachniało igliwiem, dookoła rozlegał się piękny śpiew ptaków. Tak po prostu było przyjemnie. Nagle szepnęła mi coś do ucha. Zbyt cicho. Nie dosłyszałem i tylko pokiwałem głową. Dziewczyna się uśmiechnęła, złapała mnie za rękę i pociągnęła za sobą. Wkroczyliśmy do lasu. Z każdą minutą zagłębialiśmy się coraz bardziej w mroczne rejony, gdzie milkły ptasie odgło...

  • Oskarżony

    Portrety starszych panów patrzyły na niego złowrogo. W zasadzie wszyscy zebrani w niewielkiej sali tak na niego patrzyli. Zupełnie jakby popełnił jakieś okropne przestępstwo. - Jesteś oskarżony, drogi panie – powiedział sędzia. Bla, bla, bla – pomyślał facet. Przypuśćmy, że nazywał się Jakoś. - Co pan tak gały wybałuszasz? – zdziwił się sędzia. - Bo mnie kajdanki ściskają. ...