
Czytać lubię od zawsze, pisaniną zająłem się z przypadku i dla rozrywki. Krótko mówiąc, postanowiłem sprobować napisać tak, jak chciałbym przeczytać jako czytelnik. Poniewaz nieźle się przy tym bawię, piszę nadal. Aktualnie, 24 lutego 2025, ukaże się drukiem moja powieść "Wiedźma Siedmiu Bram", obecna kiedyś na Lol jako "Nowy Świat Czarownic". Publikuje ją wydawnictwo Novae Res. zapraszam do lektury.
razem:
Aqrab/Skorpion. Cz. 10
Akcja rusza ostro z miejsca, sceny prawdziwie dramatyczne i w dramatyczny sposób opisane. mam nadzieję, zże poświecenie Karima nie pójdzie na marne.
Sofonisba, cz. 15 (finał)
@Dexpert Hej.
Cieszę się, że moja opowieść o starożytnym Egipcie przypadła Wam do gustu. Przyznam, że nie jesteś pierwszym Czytelnikiem, który pyta o PDK. Wszystkim odpowiadam w taki sam sposób. Z ważnych dla mnie przyczyn osobistych wycofałem tekst z dwóch portali (w tym z Lol24), na których był opublikowany. O ile gdzies jest jeszcze obecny w calosci lub fragmentach (o czym niekiedy słyszę) to bez mojej wiedzy. Nie szukam zreszta tych ewentualnych miejsc. Tymczasem sprawy tak wyglądają.
Aqrab/Skorpion. Cz. 9
Wsapaniała scena otwarcia. Sam rownież uśmiechnałem się dyskretnie, czytając opis bójki. A potem napięcie rośnie, przechodzimy od zabawy do spraw poważnych. Ładnie ukazana inteligencja obojga bohaterów. Zaczynają od klasycznych zagrywek skłóconych chwilowo kochanków, potrafią jednak o tym zapomnieć, gdy w grę wchodzą rzeczy naprawde istotne.
Aqrab/Skorpion. Cz. 8
Dwie sceny erotyczne, bardzo różne i stosownie do tego w różny sposób opisane. Trzeba mieć nadzieję, że Skorpion pokona swoje demony, w taki czy inny (a najlepiej na obydwa) sposób.
Aqrab/Skorpion Cz.7
Pierwsza krew... Spodziewam sie jednak, że nie ostatnia. Zbyt wiele nagromadziło się emocji, by skończyło się na tym pojedynku. I mam na myśli nie tylko walkę na noże... Pozdrawiam.
Aqrab/Skorpion Cz. 6
Rozdział poświęcony budowaniu napięcia pomiędzy kilkoma figurami na szachownicy. Udane rozwinięcie rozgrywki. Nadchodzi czas na wykonanie jakiegoś ważnego posunięcia. Powodzenia.
Aqrab/Skorpion. Cz. 5
@Marigold To widać, źe opowiadanie "pisze się samo".
Aqrab/Skorpion. Cz. 5
Bardzo dobrze. Emocji nie brakuje, trzymasz w napieciu i wzbudzasz ciekawość, co dalej. tak trzymać.
Aqrab/Skorpion. Cz. 4
No i proszę. Zdobycz sama wpadła w sieć. Z jednej strony to najłatwiejsza akcja Skorpiona, z drugiej, okaże się zapewne najtrudniejszą. Przed podobnym wyzwaniam nigdy dotąd przecież nie stanął.
Aqrab/Skorpion. Cz. 3
Bardzo dobrze stopniowane napięcie, plus dodatkowy wątek w osobie planów (zapewne złowrogich) stryja. Tak trzymaj. 😀
Aqrab/Skorpion. Cz. 2
Odcinek przepojony emocjami, które emanują niemal z każdego wersu. Umiejętnie budujesz napięcie.
Przeklęty: Brann. Część 2, rozdział 6
Powiem, że bogowie dają przykład ludziom, zbyt mocno skrępowanym konwenansami cywilizacji.
Aqrab/Skorpion. Prolog/Cz.1
Bardzo, bardzo udane otwarcie nowej opowieści. Dynamika połączona z egzotyczno-historyczną scenerią. I do tego spora wiedza, dbałość o szczegóły.
Przeklęty: Brann. Część 2, rozdział 5
Kawałek szybkiej, sensacyjnej akcji. Głebokp satysfakcjonująca zakończenie odcinka.
Przeklęty: Brann. Część 2, rozdział 4
Wizyta Branna w starej siedzibie bardzo dobrze, sugestywnie opisana. Nie uwolnił się od swoich demonów, ale stawił im czoło. Porwanie Karen, posunięcie bardzo logiczne. Oczywiscie, jeżeli ktoś zechce zaryzykować starcie z jej mrocznym rycerzem. Pozdrawiam.
Polowanie (miniatura)
Tekst krótki ale naładowany emocjami. W Twoim stylu, tym razem bez żadnych, odwracających uwagę ozdovników.
Przeklęty: Brann. Część 2, rozdział 3
A ja dla odmiany pochwalę zakończenie. Wprowadziło kontrapunkt i ożywiło akcję. Przy czym, o ile reakcję Branna można było przewidzieć (ma swoje blizny), to rozmowa bogów otwiera nowe, ciekawe perspektywy.
Przeklęty: Brann. Część 2, rozdział 2
Udany odcinek, zapowiadający ciekawe rozwinięcie na kilku płaszczyznach. Co do Kaidana, to tak do końca nie wierze, że zostanie statecznym ojcem rodziny w średnim wieku.
czytam z zainteresowaniem i przyjemnością.
Przeklęty: Brann. Część 2, rozdział 1
Mocny, "militarny" początek, wzbogacony na koniec akcentem romantycznym, zapowiadającym (być może?) ciąg dalszy. Porównując z podobnymi epizodami zawartymi w cyklu Kaidana podkreślę zdecydowanie większą finezję fabuły. Przeklęci mieli "przejściowe kłopoty", nie wszystko poszło gładko, zgodnie z pierwotnym planem. Oczywiscie, poradzili sobie, a całość zyskała na dramaturgii i realiźmie.
Przeklęty: Brann. Część 1, rozdział 10
Podsumuję całość. Bardzo udane opowiadanie (czy może raczej niewielka powieść). Mamy tutaj wszystko, czego potrzebuje dobra opowieść: ciekawą scenerię, wyraziste postacie, uczucia, emocje, szybką akcję, kontrapunkty pomiędzy scenami brutalnymi oraz idyllicznie romantycznymi. Do tego odrobina humoru (Nessie) i na koniec niebanalne zakończenie. Gratuluję i tak trzymać.