Moje

Nowy Świat Czarownic, cz. 7

7 Skojarzenie to okazało się, niestety, trafne, o czym Marcus przekonał się następnego dnia, gdy przyszło do zapowiedzianego przez sir Rolanda odmalowania przyrodzenia chłopaka. W pracowni zastał nie tylko Lady Mirandę i pana Pierwszego, ale i nieznaną sobie bliżej dziewczynę, która wyglądała jak służka z kuchni. Spoglądając na jej urodziwą twarz przypomniał sobie wreszcie imię, Nadi...

Pan ognia (Sługa płomieni 5)

Mury Chrysopolis... Przez ponad dwa miesiące przeciągającego się oblężenia miał okazję dobrze przyjrzeć się tylko tej jednej budowli świetnej stolicy Cesarstwa. Złociste kopuły świątyń i pałaców błyszczały gdzieś z dala, nieosiągalne za ich osłoną. Za to same mury poznał nadzwyczaj dokładnie. Wzniesione jeszcze przez któregoś z cesarzy władających całym światem, uchodziły za cud sztuki f...

Ogień i woda (Sługa płomieni 4)

Słusznie nazywano Lagunę najbardziej niezwykłym i najbardziej wyrafinowanym miastem Zachodu. Przede wszystkim nie posiadało murów obronnych, co dziwić musiało każdego niemal przybysza. Wkrótce jednak pojmował, że wody zatoki i szerokie, bagniste rozlewiska czynią tę zaporę niepotrzebną. Przynajmniej tak długo, jak długo flota Laguny panuje nad pobliskimi oraz dalszymi morzami. A tutejsi ...

Obietnica ognia (Sługa płomieni 3)

Jej Cesarska Wysokość, Najjaśniejsza Damarena, Pani Połowy Świata znała się na sztuce składania darów. Przekonał się o tym po raz pierwszy już w komnacie audiencjonalnej, gdy ambasador bazylissy polecił otworzyć okutą skrzynię i ukazał wypełniające ją księgi. - To osobisty prezent Najdostojniejszej Cesarzowej dla Waszej Książęcej Wysokości! Poseł skłonił się lekko. Nazywał się Demetr...

Zimowy ogień (Sługa płomieni 1)

Odkąd pamiętał, zawsze lubił ogień. Potrafił bez końca wpatrywać się w płomienie pożerające gałęzie czy polana. Najpierw niewielkie, pełgające języki, delikatnie, niemal z miłością liżące drewno, potem przylegające doń z narastającym pożądaniem, by w końcu pochłonąć ofiarę z żarem spełnienia, pozostawiając stygnące powoli popioły... Podczas gdy żywioł zwrócił się już ku nowej miłości i n...