AleidaMarch


Strona: http://aleidamarch.blogspot.com
razem:   316 3 49 237 483
  • Nauczycielka Francuskiego (III)

    - Wiem, że tam jesteś, gówniarzu! - przez drewniane drzwi dobiegł skrzekliwy głos woźnego. Chłopak właśnie dopadał do zasuniętej zasuwki, kiedy rozległa się kolejna seria puknięć znerwicowanego pana Zenka. - Ja... Ja przepraszam... - zaczął Dariusz, kiedy wreszcie pchnął chwiejące się na zawiasach drzwi i ujrzał zdegustowaną twarz świadka swojej zbrodni - Potrzebowałem cichego kąta, że...

  • Czysty Femdom

    -Siad! - rozkazuje Pani, łapiąc na grzywę swojego podwładnego i sprowadzając go do parteru. On opada posłusznie. Właścicielka bez ceregieli pozbawia się majtek, lekko się schylając i wciąż opierając się o głowę szmaconego psa. Przykłada mu bieliznę do skurwiałych nozdrzy. -Delektuj się - nakazuje z niebezpiecznym błyskiem w oku. Kundel wsuwa twarz między pośladki i powoli smakuje jej ...

  • 1969 (III)

    Naga dziewczyna przycisnęła do piersi skrawek materiału, którym była okryta w czasie snu. Jack był w stanie zaoferować jej jedynie średniej czystości prześcieradło, którym otulił ją szczelnie chwilę temu. Przebudził się i, widząc, że jego wybranka drży, postanowił ją czymś przykryć, a potem pocałował delikatnie jej gładki policzek. - Śpij słodko - zażyczył szeptem. Jednak na próżn...

  • Pieskie Życie Anny Morrison

    Ręce trzęsły się jej z zimna, a ostre światło halogenowych lamp świdrowało jej nienaturalnie rozszerzone źrenice, powodując uczucie bólu, który przeszywał całą jej czaszkę. Naciągnęła daszek swojej bejsbolówki prawie pod sam nos, wzdrygnęła się i ruszyła chwiejnym krokiem sklepowymi alejkami. Mijała wstążkowane makarony, na których uśmiechnięta babunia szczerzyła do niej zęby, śmiejąc si...

  • Janis

    Przebiegłem wzrokiem po ludziach tłoczących się na wąskim ganku. Kilkoro z nich trzymało za szyjki butelek. Inni żywo gestykulowali i opowiadali coś innym, na co tamci odpowiadali mniej lub bardziej szczerym śmiechem. Wszyscy zgromadzeni byli ubrani na modłę Highschool'u wczesnych lat '00. Dziewczyny wciśnięte w obcisłe, za krótkie bluzki i spódniczki opinające krągłe pośladki....

  • Ankrmonaai (VI) Happy End

    NIEWINNA? - No więc, mów... - ponaglił. Gładził wierzchem dłoni delikatny, alabastrowy policzek. Wzdłuż linii prawie nie odznaczających się zmarszczek mimicznych spływała powoli łza. Kaja tylko uśmiechnęła się smutno i przylgnęła twarzą do jego szorstkiej dłoni, mrużąc oczy. - Chcę usłyszeć, co działo się z Tobą przez cały ten czas - nie odpuszczał R. Zmarszczył brwi i odjął od niej...

  • Ankrmonaai (V) Kochanie, wróciłam!

    R. zaciągnął się papierosem nerwowo przestępując z nogi na nogę. Wypatrywał samochodu. Szara ulica jednak wciąż pozostawała pusta. Otrząsnął się. Przypomniał sobie, że to nie on powinien się bać. Jeszcze raz wypuścił z siebie biały obłoczek dymu i - jakby w fatamorganie - ujrzał w oddali niewyraźny kształt zbliżającego się auta. Przed oczami stanął mu obraz martwej córki, kiedy widz...

  • Ankrmonaai (IV) Retrospekcja

    PRÓBA OGNIA Kilka nocy i dni minęło mi na zabawianiu różnych osobistości. Przez chwilę nawet robiłam to z uśmiechem na ustach. Dostałam do swojej dyspozycji pokój, moje chwilowe królestwo. Ściany oblepione jaskrawą tapetą, skórzana sofa w centrum. Nawet miałam u siebie coś w rodzaju stolika na drinki. Żyć nie umierać. Rudy koleś, który mnie tu umieścił, był kimś w rodzaju...

  • Ankrmonaai (III) Padlina

    POTRZASK Moja przyszłość nie zapowiadała się w kolorowych barwach. Przemierzyłam drogę kilku godzin pociągiem. Ważniejszy ode mnie był sam bagaż, miałam przewieźć skórzaną teczkę. W skład jej zawartości wchodziły worki wypełnione białym proszkiem. Ta sytuacja sama w sobie nie była podejrzana. Zupełnie nie. Ale wróćmy do chronologii, chcę napisać o tym, w jaki sposób znalazłam się woje...

  • Cztery Spusty

    Nadia okryła się szczelnie miękkim szlafrokiem. W jednej dłoni dzierżyła tani szampon, a przez drugą przewiesiła ręcznik. Jej kroki kierowały się w stronę łazienki. Odgłosy człapań gumowych kapci były jedynym dźwiękiem we wszechogarniającej, nocnej ciszy. No może poza przytłumionym szumem radia dochodzącym z drugiego piętra. A właściwie drugiego oddziału, nasza bohaterka znajdowała się n...

  • Ankrmonaai (II) Rozgrzany Piec

    GORZKO Otworzyłam oczy. Światło jarzeniówki oślepiło mnie na kilka długich sekund. Leżałam w jakimś nieznanym miejscu. Następne - już nieco bardziej przytomne spojrzenie pozwoliło mi ustalić, że leżę na kanapie. Ktoś owinął mnie szczelnie kocem. Wsunęłam pod niego rękę. Wyczułam ubranie. Odetchnęłam z ulgą. Wokół mnie walały się puste kartony i rozbebeszone z folii bąbelkowej komplety...

  • Ankrmonaai (I) Biała Gorączka

    ROZMOWA ZE SZCZUREM Siedziałam na betonowej konstrukcji, niewątpliwie mającej coś wspólnego z mostem, który rzucał cień nad moją głową. Nogi zwisały mi nad niewielką przepaścią, dzielącą mnie od powierzchni wody. Moje sznurówki zwisały bezwładnie i wpatrywałam się w nie - jakby w poszukiwaniu odpowiedzi. Pytanie, które mnie nurtowało brzmiało następująco: - Czemu on, do kurwy nędzy, ...

  • Duchowo martwe życie Marty. (III)

    - Zdajesz sobie sprawę, Grzesznico, że będziesz zobowiązana dostarczyć mi dokumentację z tego wypadu? Bardzo ciekawi mnie, jak się prezentujesz na tym filmie - Ksiądz uśmiechnął się demonicznie, przypominając Marcie kota z Alicji w Krainie Czarów. - Nie pomyślałam o tym, mogłam ten fakt pominąć - Marta wymieniła otumaniony uśmiech ze swoim rozmówcą, jednocześnie czując ulgę, że jej mono...

  • Mój Kwiecie Paproci cz. 2

    Twoja głowa spoczywała na moich kolanach. Ufnie wybrałeś sobie właśnie to miejsce, by złożyć swą skroń na aksamitnym ciele własnej oprawczyni. Oddychałeś równo i spokojnie, jak gdyby tej nocy nie wydarzyło się nic specjalnego. Prawda była nieco inna. Jeszcze kilka godzin temu kuliłeś się przed moimi uderzeniami, które w gruncie rzeczy sprawiały Ci przyjemność. Poza tym, nawiązałeś bliższ...