Tu bardzo dobrze działa to stopniowe przesuwanie granicy — Anka jeszcze próbuje trzymać się swojej wersji wydarzeń, a tymczasem jej własne reakcje mówią coś zupełnie innego. I właśnie przez to końcówka ma naprawdę dobre napięcie. Coraz ciekawiej robi się nie tylko między bohaterami, ale przede wszystkim w jej głowie.
Najlepiej działa tu ta gra między Anką i Ewką — podpuszczanie, drobne złośliwości, ciekawość i coraz mniejsza ochota, żeby udawać przed samą sobą. Dzięki temu całość ma charakter, a nie jest tylko kolejną sceną „dla temperatury”. Ewka zdecydowanie potrafi narobić zamieszania 😉
Najciekawsze jest tu nie samo napięcie między nimi, tylko ten moment, kiedy bohaterka nagle odkrywa, że sama siebie znała trochę gorzej, niż sądziła. To daje tej scenie coś więcej niż tylko erotykę — jest w niej ciekawość, opór, fascynacja i sporo emocjonalnego chaosu. Bardzo dobrze to działa.
Masz wyjątkową łatwość w prowadzeniu scen, które balansują między humorem, bezczelnością i napięciem. Ewka kradnie cały rozdział swoją energią, ale coraz częściej mam wrażenie, że najciekawsze rzeczy kryją się jednak po tej stronie klawiatury 😉
@Marigold dla mnie jesteś też opowieścią jak i Twoje historie.. ale masz rację, że świat wyobraźni nie zna granic.. a my czytelnicy czy autorzy już tak..
Tutaj urzekło mnie to, jak potrafisz połączyć czułość z napięciem i zmysłowością — nie jest to tylko erotyka, ale naprawdę czuć między nimi bliskość. A przy okazji zaczynam podejrzewać, że równie niebezpieczna jak Twoje bohaterki jest Iskierka… bo zdecydowanie za łatwo wciąga czytelnika w swój świat.
Niebezpiecznie dobrze to piszesz… Człowiek zaczyna od historii Aqraba, a po chwili orientuje się, że bardziej od dalszych losów bohatera ciekawi go autorka, która potrafi stworzyć taki klimat..
Chyba właśnie za to najbardziej lubię tę historię — za sposób, w jaki pokazujesz miłość dwóch kobiet. ❤️ Jest w niej mnóstwo zmysłowości i naprawdę gorącej erotyki, ale ona nie przesłania uczucia, tylko je podkreśla. Z każdym dotykiem, pocałunkiem i spojrzeniem Sandra i Agnieszka stają się sobie coraz bliższe nie tylko ciałem.
A końcówka bardzo mi się podoba. „Kocham Cię” po całym tym napięciu brzmi jak coś, do czego prowadziłaś je od pierwszych spojrzeń na boisku. I chyba właśnie takie połączenie namiętności, czułości i miłości między dwiema kobietami działa na mnie w Twoim opowiadaniu najmocniej.
Uwielbiam właśnie tak opisaną zmysłowość między dwiema kobietami — kiedy erotyka zaczyna się dużo wcześniej niż w sypialni: od spojrzeń, przypadkowego muśnięcia, zapachu, niepewności pierwszego pocałunku. A potem robi się naprawdę gorąco, ale nie znika przy tym czułość. ❤️
Najbardziej podoba mi się, że pod całą tą namiętnością powoli rodzi się coś więcej. Ostatnie zdania świetnie domykają historię — po całym ogniu zostawiasz czytelnika nie z seksem, tylko z początkiem uczucia. I chyba właśnie dlatego ta historia dwóch kobiet jest tak zmysłowa. Jak zawsze z Iskrą..
Prolog kupił mnie od razu. Scena z niemowlęciem i skorpionami jest świetna, bo jednym obrazem budujesz legendę Aqraba, a potem pokazujesz dorosłego człowieka, który właściwie sam stał się tym skorpionem — cierpliwym, niebezpiecznym i gotowym żądlić, kiedy przyjdzie pora.
Bardzo podoba mi się też klimat Syrii i Masjaf, ale najbardziej relacje między Aqrabem, Raszidem i Razanem. W kilku dialogach czuć całą historię przemocy, pogardy i walki o władzę, której jeszcze nawet nie znamy.
A zakończenie z córką emira robi dokładnie to, co powinno — już teraz chcę wiedzieć, czy Aqrab wykona rozkaz, czy właśnie ta misja okaże się początkiem jego własnej rebelii. 😉
Teraz już rozumiem, czemu Brann tak działa na wyobraźnię. Najciekawsze nie jest to, że jest brutalny, tylko że pod tą całą ciemnością zaczynasz pokazywać człowieka, który kompletnie nie umie poradzić sobie z czułością. Scena z Catrioną jest świetna, ale Nessie to już mistrzowski kontrapunkt — nagle „bestia” potrafi być miękka, samotna i wręcz wzruszająca.
I właśnie za takie kontrasty najbardziej lubię Twoje pisanie. Catriona chyba nie tyle go zmieni, co wydobędzie z niego coś, czego sam się w sobie boi. Bardzo chcę zobaczyć, dokąd to poprowadzisz. ❤️
Ależ to ma klimat. Brann wchodzi do historii nie jak bohater, tylko jak zła legenda, o której inni zdążyli się już bać, zanim czytelnik naprawdę go poznał. Kruk, Gladiator, Posłaniec Śmierci, nocny pościg — wszystko jest bardzo filmowe, ale najlepsze jest to, że pod tą brutalnością od razu pokazujesz rysę: człowieka stworzonego przez przemoc, a nie po prostu „złego faceta”.
I oczywiście kończysz dokładnie tam, gdzie człowiek musi wiedzieć, czym jest ten cholerny „skarb”. 😄 Bardzo mocne otwarcie. Jeśli tak wygląda pierwszy rozdział, to już jestem kupiony.
Świetnie budujesz tutaj napięcie między dwiema kobietami — spojrzenia, drobne gesty, dotyk i coraz odważniejszy flirt sprawiają, że erotyka narasta naturalnie. Bardzo lubię u Ciebie właśnie tę kobiecą zmysłowość: nie tylko sam seks, ale całe uwodzenie i emocje prowadzące do niego. Marta ma przy tym niesamowitą charyzmę i naprawdę przyciąga uwagę. 🙂
Bardzo podoba mi się, jak łączysz tu erotykę ze zmysłowością i prawdziwą bliskością dwóch kobiet. Jest namiętnie i gorąco, ale pod tym wszystkim cały czas czuć miłość, czułość i ogromne przywiązanie. Właśnie to najbardziej lubię w Twoich opowiadaniach — erotyka nie zastępuje uczucia, tylko staje się jego częścią. ❤️
Ta część jest dużo bardziej zmysłowa i właśnie to działa najmocniej. Erotyka nie jest tu tylko dodatkiem — wynika z bliskości, fascynacji, spojrzeń i emocji między dwiema kobietami. I chyba dlatego tak dobrze się to czyta: jest namiętność, ale jest też uczucie i coraz głębsza więź. Bardzo lubię, jak to u Ciebie łączysz. 🙂
Taka nie jestem i mój kolejny pierwszy raz cz.1
Tu bardzo dobrze działa to stopniowe przesuwanie granicy — Anka jeszcze próbuje trzymać się swojej wersji wydarzeń, a tymczasem jej własne reakcje mówią coś zupełnie innego. I właśnie przez to końcówka ma naprawdę dobre napięcie. Coraz ciekawiej robi się nie tylko między bohaterami, ale przede wszystkim w jej głowie.
Armageddon
Najlepiej działa tu ta gra między Anką i Ewką — podpuszczanie, drobne złośliwości, ciekawość i coraz mniejsza ochota, żeby udawać przed samą sobą. Dzięki temu całość ma charakter, a nie jest tylko kolejną sceną „dla temperatury”. Ewka zdecydowanie potrafi narobić zamieszania 😉
Same w taką noc
Najciekawsze jest tu nie samo napięcie między nimi, tylko ten moment, kiedy bohaterka nagle odkrywa, że sama siebie znała trochę gorzej, niż sądziła. To daje tej scenie coś więcej niż tylko erotykę — jest w niej ciekawość, opór, fascynacja i sporo emocjonalnego chaosu. Bardzo dobrze to działa.
Ewka i ja
Masz wyjątkową łatwość w prowadzeniu scen, które balansują między humorem, bezczelnością i napięciem. Ewka kradnie cały rozdział swoją energią, ale coraz częściej mam wrażenie, że najciekawsze rzeczy kryją się jednak po tej stronie klawiatury 😉
Aqrab/Skorpion. Cz. 2
@Marigold hmm.. to dla zachowania dyskrecji i Twojego komfortu, pozostanę niezbyt wnikliwym czytelnikiem..
Aqrab/Skorpion. Cz. 2
@Marigold dla mnie jesteś też opowieścią jak i Twoje historie.. ale masz rację, że świat wyobraźni nie zna granic.. a my czytelnicy czy autorzy już tak..
Weekend Namiętności
Tutaj urzekło mnie to, jak potrafisz połączyć czułość z napięciem i zmysłowością — nie jest to tylko erotyka, ale naprawdę czuć między nimi bliskość. A przy okazji zaczynam podejrzewać, że równie niebezpieczna jak Twoje bohaterki jest Iskierka… bo zdecydowanie za łatwo wciąga czytelnika w swój świat.
Aqrab/Skorpion. Cz. 2
Niebezpiecznie dobrze to piszesz… Człowiek zaczyna od historii Aqraba, a po chwili orientuje się, że bardziej od dalszych losów bohatera ciekawi go autorka, która potrafi stworzyć taki klimat..
Powiedział...
Mądrości prawdziwe wieków średnich..
Związek Z Koleżanką Z Boiska
Chyba właśnie za to najbardziej lubię tę historię — za sposób, w jaki pokazujesz miłość dwóch kobiet. ❤️ Jest w niej mnóstwo zmysłowości i naprawdę gorącej erotyki, ale ona nie przesłania uczucia, tylko je podkreśla. Z każdym dotykiem, pocałunkiem i spojrzeniem Sandra i Agnieszka stają się sobie coraz bliższe nie tylko ciałem.
A końcówka bardzo mi się podoba. „Kocham Cię” po całym tym napięciu brzmi jak coś, do czego prowadziłaś je od pierwszych spojrzeń na boisku. I chyba właśnie takie połączenie namiętności, czułości i miłości między dwiema kobietami działa na mnie w Twoim opowiadaniu najmocniej.
Randka Z Koleżanką Z Boiska
Uwielbiam właśnie tak opisaną zmysłowość między dwiema kobietami — kiedy erotyka zaczyna się dużo wcześniej niż w sypialni: od spojrzeń, przypadkowego muśnięcia, zapachu, niepewności pierwszego pocałunku. A potem robi się naprawdę gorąco, ale nie znika przy tym czułość. ❤️
Najbardziej podoba mi się, że pod całą tą namiętnością powoli rodzi się coś więcej. Ostatnie zdania świetnie domykają historię — po całym ogniu zostawiasz czytelnika nie z seksem, tylko z początkiem uczucia. I chyba właśnie dlatego ta historia dwóch kobiet jest tak zmysłowa. Jak zawsze z Iskrą..
Aqrab/Skorpion. Prolog/Cz.1
Prolog kupił mnie od razu. Scena z niemowlęciem i skorpionami jest świetna, bo jednym obrazem budujesz legendę Aqraba, a potem pokazujesz dorosłego człowieka, który właściwie sam stał się tym skorpionem — cierpliwym, niebezpiecznym i gotowym żądlić, kiedy przyjdzie pora.
Bardzo podoba mi się też klimat Syrii i Masjaf, ale najbardziej relacje między Aqrabem, Raszidem i Razanem. W kilku dialogach czuć całą historię przemocy, pogardy i walki o władzę, której jeszcze nawet nie znamy.
A zakończenie z córką emira robi dokładnie to, co powinno — już teraz chcę wiedzieć, czy Aqrab wykona rozkaz, czy właśnie ta misja okaże się początkiem jego własnej rebelii. 😉
Przeklęty: Brann. Część 1, rozdział 1.
@Marigold miło poznać Ciebie i Twoje opowiadania.. będę dalej poznawał
Przeklęty: Brann. Część 1, rozdział 2
Teraz już rozumiem, czemu Brann tak działa na wyobraźnię. Najciekawsze nie jest to, że jest brutalny, tylko że pod tą całą ciemnością zaczynasz pokazywać człowieka, który kompletnie nie umie poradzić sobie z czułością. Scena z Catrioną jest świetna, ale Nessie to już mistrzowski kontrapunkt — nagle „bestia” potrafi być miękka, samotna i wręcz wzruszająca.
I właśnie za takie kontrasty najbardziej lubię Twoje pisanie. Catriona chyba nie tyle go zmieni, co wydobędzie z niego coś, czego sam się w sobie boi. Bardzo chcę zobaczyć, dokąd to poprowadzisz. ❤️
Przeklęty: Brann. Część 1, rozdział 1.
Ależ to ma klimat. Brann wchodzi do historii nie jak bohater, tylko jak zła legenda, o której inni zdążyli się już bać, zanim czytelnik naprawdę go poznał. Kruk, Gladiator, Posłaniec Śmierci, nocny pościg — wszystko jest bardzo filmowe, ale najlepsze jest to, że pod tą brutalnością od razu pokazujesz rysę: człowieka stworzonego przez przemoc, a nie po prostu „złego faceta”.
I oczywiście kończysz dokładnie tam, gdzie człowiek musi wiedzieć, czym jest ten cholerny „skarb”. 😄 Bardzo mocne otwarcie. Jeśli tak wygląda pierwszy rozdział, to już jestem kupiony.
Lustrzane odbicie
@iskra957 jak każda, którą piszesz..
Szefowej Się Nie Odmawia
@iskra957 no mówiłem ze będę czytać póki nie skończysz nowych...
Szefowej Się Nie Odmawia
Świetnie budujesz tutaj napięcie między dwiema kobietami — spojrzenia, drobne gesty, dotyk i coraz odważniejszy flirt sprawiają, że erotyka narasta naturalnie. Bardzo lubię u Ciebie właśnie tę kobiecą zmysłowość: nie tylko sam seks, ale całe uwodzenie i emocje prowadzące do niego. Marta ma przy tym niesamowitą charyzmę i naprawdę przyciąga uwagę. 🙂
Sekretna Miłość II - Maraton Namiętności cz.1 - Wyjazd W Góry
Bardzo podoba mi się, jak łączysz tu erotykę ze zmysłowością i prawdziwą bliskością dwóch kobiet. Jest namiętnie i gorąco, ale pod tym wszystkim cały czas czuć miłość, czułość i ogromne przywiązanie. Właśnie to najbardziej lubię w Twoich opowiadaniach — erotyka nie zastępuje uczucia, tylko staje się jego częścią. ❤️
Lustrzane Odbicie II: Gorączka Namiętności
Ta część jest dużo bardziej zmysłowa i właśnie to działa najmocniej. Erotyka nie jest tu tylko dodatkiem — wynika z bliskości, fascynacji, spojrzeń i emocji między dwiema kobietami. I chyba dlatego tak dobrze się to czyta: jest namiętność, ale jest też uczucie i coraz głębsza więź. Bardzo lubię, jak to u Ciebie łączysz. 🙂