No proszę, takiego obrotu spraw się nie spodziewałem! Najpierw spodobała mi się postawa Zosi, która mimo zauroczenia potrafiła postawić granicę w imię miłości. A potem Milena zaskoczyła chyba wszystkich! Widać, że nawet przy najlepszych intencjach uczucia potrafią wymknąć się spod kontroli. Bardzo wciągająca część.
Zaczyna się ciekawie.. Zaczynam zazdrościć przygód Twoim bohaterkom chociaż sam nie doświadczyłem jeszcze jak kobieta potrafi zaspokoić kobietę.. tylko w Twoich opowiadaniach.. Ale cytując komentarze: mega..
Ta część poruszyła mnie chyba bardziej niż poprzednie. Tym razem to nie namiętność, ale strach przed utratą ukochanej osoby i marzenia o wspólnej przyszłości grają główną rolę. Szczególnie spodobała mi się rozmowa Justyny z tatą, taka zwyczajna, a jednocześnie pełna ciepła i życiowej mądrości. Cieszę się, że dziewczyny odnalazły do siebie drogę, choć zastanawiam się, czy Weronika naprawdę przekonała się do macierzyństwa, czy bardziej boi się stracić Justynę. Piękny, ale trudny dylemat.
Moje ulubione zdanie: "chciałam cię zaskoczyć, skarbie. I wiesz co? Muszę przyznać... to było bardzo zaskakujące. Ciekawi mnie, czy ten pozorny spokój się utrzyma, czy dopiero przyjdą prawdziwe turbulencje.
Pięknie rozwinęłaś tę historię.. Podoba mi się, że między dziewczynami jest coraz więcej czułości, swobody i prawdziwego przywiązania. Ale przyznam, że ta niemal idealna harmonia trochę mnie niepokoi... Czy naprawdę żadna z nich nie poczuje się kiedyś mniej ważna, pominięta albo zazdrosna o bliskość pozostałych dwóch? Zwłaszcza Klara, która od początku marzyła o miłości tylko dla siebie. Bardzo polubiłem te bohaterki i chyba właśnie dlatego chciałbym zobaczyć, jak poradzą sobie nie tylko z namiętnością, ale też z trudniejszymi emocjami.
No i doczekaliśmy się spotkania całej trójki! Przyznam, że najbardziej ciekawiła mnie reakcja Klary. Jest w niej tyle ciepła, delikatności i zaufania, że trudno jej nie polubić. Pięknie pokazujesz, jak różne mogą być uczucia i jak łatwo pogubić się między miłością a fascynacją. Choć wszystko potoczyło się zaskakująco naturalnie, zastanawiam się, czy zazdrość jeszcze o sobie nie przypomni. Bardzo jestem ciekaw, co będzie dalej!
Coraz bardziej wciąga mnie ta historia. Z jednej strony tyle ciepła i szczerego uczucia ze strony Klary, a z drugiej ten niesamowity magnetyzm Marty, któremu bohaterka nie potrafi się oprzeć. Przyznam, że trochę mi żal Klary, bo chyba naprawdę oddała jej całe serce. Mam przeczucie, że ktoś tu zostanie mocno zraniony… Aż jestem ciekaw, jak się to wszystko potoczy.
Co poczuła?
@Historyczka nie pomyślałem.. oczywiscie masz rację.. gałęzie potrafią mieć dziwne kształty i grubość..
Co poczuła?
dobrze że to ona nie on..
Smak Kobiecości #90
@iskra957 to trafiłem z koronkami..
Smak Kobiecości #90
@iskra957 a co się Tobie najbardziej podoba w tym zdjęciu..?
Ulubiony widok faceta🙂
@Historyczka niezmienni w pragnieniach.. a la donna e mobile..
Tam Gdzie Zostawiam Kurz III: Brakujący Element
No proszę, takiego obrotu spraw się nie spodziewałem! Najpierw spodobała mi się postawa Zosi, która mimo zauroczenia potrafiła postawić granicę w imię miłości. A potem Milena zaskoczyła chyba wszystkich! Widać, że nawet przy najlepszych intencjach uczucia potrafią wymknąć się spod kontroli. Bardzo wciągająca część.
Mama Mojej Przyjaciółki IV: Turbulencje
@iskra957 pełen profesjonalizm proszę Pani Autorki
Wszystko czego mi nie powiedziałeś. Osiem niedziel.
@Sapphire77 a ja dziękuję zarówno za lekturę jak i piękny komentarz. Próbuję poruszać w czytelnikach dawno nie brzmiące struny.
Uwiedziona przez nianię
Zaczyna się ciekawie.. Zaczynam zazdrościć przygód Twoim bohaterkom
chociaż sam nie doświadczyłem jeszcze jak kobieta potrafi zaspokoić kobietę.. tylko w Twoich opowiadaniach.. Ale cytując komentarze: mega..
Ślicznotki 434
oryginalna uroda.. ładne
Mama Mojej Przyjaciółki V: Kryzys
Ta część poruszyła mnie chyba bardziej niż poprzednie. Tym razem to nie namiętność, ale strach przed utratą ukochanej osoby i marzenia o wspólnej przyszłości grają główną rolę. Szczególnie spodobała mi się rozmowa Justyny z tatą, taka zwyczajna, a jednocześnie pełna ciepła i życiowej mądrości. Cieszę się, że dziewczyny odnalazły do siebie drogę, choć zastanawiam się, czy Weronika naprawdę przekonała się do macierzyństwa, czy bardziej boi się stracić Justynę. Piękny, ale trudny dylemat.
Mama Mojej Przyjaciółki IV: Turbulencje
Moje ulubione zdanie: "chciałam cię zaskoczyć, skarbie. I wiesz co? Muszę przyznać... to było bardzo zaskakujące. Ciekawi mnie, czy ten pozorny spokój się utrzyma, czy dopiero przyjdą prawdziwe turbulencje.
Wszystko czego mi nie powiedziałeś. Osiem niedziel.
@Marigold dziękuję że poświęciłaś czas by przeczytać to opowiadanie.. starałem się by problemy wciągnęły czytelników
Szybki Podryw
@iskra957 zaniżyłem ilość.. wybacz
Szybki Podryw
Ciekawa historia, ale zdecydowanie ciekawsze będzie kolejne 9 części, które Ty napiszesz kontynuacji..
Nowa Perspektywa
@iskra957 zawsze zaskakujesz
Komplikacje
@iskra957 wiem wiem.. bo jesteś w tym wyjątkowa
Trzy Rogi Trójkąta
Pięknie rozwinęłaś tę historię.. Podoba mi się, że między dziewczynami jest coraz więcej czułości, swobody i prawdziwego przywiązania. Ale przyznam, że ta niemal idealna harmonia trochę mnie niepokoi... Czy naprawdę żadna z nich nie poczuje się kiedyś mniej ważna, pominięta albo zazdrosna o bliskość pozostałych dwóch? Zwłaszcza Klara, która od początku marzyła o miłości tylko dla siebie. Bardzo polubiłem te bohaterki i chyba właśnie dlatego chciałbym zobaczyć, jak poradzą sobie nie tylko z namiętnością, ale też z trudniejszymi emocjami.
Nowa Perspektywa
No i doczekaliśmy się spotkania całej trójki! Przyznam, że najbardziej ciekawiła mnie reakcja Klary. Jest w niej tyle ciepła, delikatności i zaufania, że trudno jej nie polubić. Pięknie pokazujesz, jak różne mogą być uczucia i jak łatwo pogubić się między miłością a fascynacją. Choć wszystko potoczyło się zaskakująco naturalnie, zastanawiam się, czy zazdrość jeszcze o sobie nie przypomni. Bardzo jestem ciekaw, co będzie dalej!
W Rozkroku
Coraz bardziej wciąga mnie ta historia. Z jednej strony tyle ciepła i szczerego uczucia ze strony Klary, a z drugiej ten niesamowity magnetyzm Marty, któremu bohaterka nie potrafi się oprzeć. Przyznam, że trochę mi żal Klary, bo chyba naprawdę oddała jej całe serce. Mam przeczucie, że ktoś tu zostanie mocno zraniony… Aż jestem ciekaw, jak się to wszystko potoczy.