Trzy noce w dworze Marty - Rotmistrzowe urojenia
CZĘŚĆ I — PRZYJAZD Gdy Marta po latach otworzyła zeszyt oprawiony w wypłowiałe płótno, z kartek uniósł się zapach kurzu, lawendy i czegoś jeszcze: dalekiego ...

CZĘŚĆ I — PRZYJAZD Gdy Marta po latach otworzyła zeszyt oprawiony w wypłowiałe płótno, z kartek uniósł się zapach kurzu, lawendy i czegoś jeszcze: dalekiego ...
Stało się. W czwartek Marta zaprosiła mnie do siebie na kolację. Realnie a nie w fantazjach. Ten dzień zapamiętam do końca życia. Nie do restauracji, nie do kawiarni, nie ...
Część I: Miód dla umarłych Śnieg nie padał w Valhalli. Choć za murami Asgardu wichry szarpały korony wiecznych jesionów, a nad światem ludzi noc rozwijała skrzydła ...
Zmotywowany przez rotmistrza od dwóch tygodni całymi dniami piszę tzw. żurawiejki dla Historyczki. Dla tych co nie wiedzą: Żurawiejka to krótki, ułański pocisk poetycki: ...