Moje

Za/nim

Pocałuj mnie zanim rozpęta się burza. Zanim świat podzieli się na milion ostrych kawałków, które nie pozwolą nam się do siebie zbliżyć. No chodź, podejdź, jeszcze troszkę. Zanim się rozmyślę i odwrócę, pójdę w swoim kierunku. Zanim wybije dwunasta, a ja zniknę, nie pozostawiając po sobie żadnego pantofelka. Zbliż swoje usta do moich, spij z nich wszystkie słowa, których nigdy nie wy...

Ulotne

Chciałem, aby czuła to samo. Z tą samą czułością patrzyła na mnie, studiowała wzrokiem, odkrywając coraz to nowsze rzeczy, których sam się przed sobą wstydziłem. Brakowało mi odbicia w lustrze. Chciałem widzieć je w jej oczach. To takie skomplikowane? Pociąg ociężale ruszył z mojej stacji. Lubiłem obserwować zmieniający się obraz za oknem. Tego ranka, jak zawsze, nie było już ż...

Nikt ani nic

Daj mi odetchnąć, płuca bolą ze zmęczenia. Odciąż, bo głowa za ciężka, naładowana śmieciami, myślami puchnącymi wewnątrz, czekającymi by wybuchnąć i rozlać się strumieniem po policzkach. Zrozum mnie, choć to może być najtrudniejszy z podpunktów. Uratuj mnie. Uratuj, bo sama nie mogę i nie potrafię. Błądzę w cholernym labiryncie z setką ślepych uliczek, które nigdy nie zaprowadzą d...

Wylane emocje

Czasem mam wrażenie, że żyję tylko przez wzgląd na czekanie. Na jej wiadomość. Spotkanie. Uśmiech. Pocałunek. Między tym dzieją się rzeczy, które ktoś nazwałby istotnymi. Dla mnie to tylko kolejne sekundy, minuty, godziny i dni nieopisanej męczarni. Tak, nie wiem czy kiedykolwiek nie będę musiał czekać. Wszędzie każą czekać. Na autobus, pociąg, zielone światło, kolejny dzień. ...

Melancholijnie

Liście nie pytają dlaczego skazane są, by wirując, opaść lekko na ziemię. Wiedzą, że to ich czas, ustępują miejsca następnym. Wiedzą też, że to piękny czas a odejście nie zawsze musi oznaczać smutnego końca. Ławka jest wygodnym oparciem, jednak nie tak dobrym, jak jego ramiona. Owija mnie chłód nim zdążę mocniej objąć szyję szalikiem. Czuję wewnętrzną pustkę. Jestem kolejnym...

Wariat cholerny

Ona przypomina taką lolitkę, kręcącą na czerwonym paluszku swoje długie, blond pasma włosów. Wie, że jest atrakcyjna. Ba, wszystkie te kobiety pokroju takiego, jak ona, wiedzą doskonale, że są uszyte wręcz na miarę. Na miarę męskich spodni. Opiętych do granic możliwości. Prycham, potem głupkowato się śmieję, ale to umyka jej uwadze. Rozgląda się na boki. Do ust bierze kolorową ...

Jak długo?

Czasem gryzę swoje palce z rozpaczy, łudząc się, że ten ból w końcu minie, a mija tylko czas, nadzieja i ludzie. Z tym ostatnim jest chyba największy problem, bo kiedy mijają, świat robi się wtedy taki blady i pusty. Zupełnie, jak moja twarz, kiedy budzik wydzwania swoją histeryczną melodyjkę o czwartej rano. Z tymi ludźmi to jest tak, że kiedy chcesz, żeby byli, to oni mają ważnie...

NIE-ślubne

-Róże są piękne - stwierdza, przykładając nos do czerwonych, gładkich płatków kwiatu. Kiwam głową, przyznając jej rację. Za to ty jesteś ogrodem róż. Oczywiście, nie powiedziałem tego na głos. Uśmiecham się tylko, spoglądając na nią w taki sam sposób, w jaki przygląda się niewinnej, niczego nieświadomej róży. Wzrokiem pełnym uwielbienia i pasji. -Och Victor, spadaj - wystr...

Przypominajka tęsknota

Jak wyglądałaby Twoja tęsknota, gdybyś mógł ją obok siebie zmaterializować? Miałaby czerwony szal uszyty z obietnic przepasany wokół twojej szyi? Chodziłaby z gracją, na paluszkach, nie chcąc rano przypadkiem obudzić? Fundowałaby spadki, góry, szalony rollercoaster dookoła twojej zranionej doszczętnie duszy? Zwodziłaby, mamiła, posyłając słodki uśmiech? Sam nie wiem. Ona by...

Niczyje

Jest moim wszystkim. Słabością, tłumem zmierzającym w niewiadomym kierunku, niespodziewanym uśmiechem. Jest moim wszystkim. Wypitym desperadosem w samym środku centrum, aktem desperacji i wieczorną depresją spijaną ze szklanej butelki. Jest moim wszystkim. Spalonym w biegu papierosem, cichym westchnieniem, gorącą kawą. Jest moim wszystkim. Niespełnionym marzeniem, bajką na dobran...

Głupiutka

Wszystko za szybko, za wolno. Gna. Wszystko za mocno, za słabo. Przyciska do dna. Wszystko za jasne, za ciemne. Kolory przelewają się przez palce. Zbyt wyraziste, zbyt wyblakłe. I choć nie ma tego, co było kiedyś, chyba jesteś szczęśliwa? Tak, widzę. Czasem uśmiechasz się do zasuszonych, czerwonych róż. Wspomnienie jego miłości zamroziłaś w kruchych płatkach. Uwieczniłaś ją, z...

Najgorszy jest początek

Najgorszy jest początek, prawda? Ten moment, kiedy rozglądasz się na boki i zamiast motywacji, pozytywnej energii przeszywającej całe ciało, widzisz ten sam czarny punkt, powtarzający się co lat, wirujący przed oczami niczym najgorszy scenariusz. Ciało nie lubi się męczyć. Ciało nie lubi, kiedy mięśnie rozgrzewają się do maksymalnej temperatury. Ciało nie lubi czuć bólu. Próbuje w...

Ja - stary i głupi (mieszanka wybuchowa)

Stała tam. Oparta o błękitną ścianę, która nawet z tej odległości podkreślała jej niebieskie oczy. Kiwała się w rytm muzyki, kręciła powolnie biodrami, wiedząc, jak w ten sposób działała na mężczyzn. Jej ruchy były swobodne, działające na wyobraźnię i kolegę w moich spodniach, który budził się mimowolnie do życia. Cholera. Ta czerwona sukienka, odsłonięte do połowy smukłe uda, w...

Ona - fatamorgana

Światła zgasły, nie paliło się nic, nawet nadzieja schowana pod moim czarnym płaszczem kupionym gdzieś w jakimś dizajnerskim lokalu, którego nazwy nawet nie pamiętam. Może to i lepiej? Ma świetną kieszonkę ukrytą wewnątrz przyjemnego w dotyku materiału. Idealnie mieści setkę dobrego trunku. Pozwala nie myśleć. Czasem odwrotnie. To wtedy gubi, bardzo, może nawet za bardzo? Zdaję ...