Historyczka

Historyczka Marta z Lubelskie
O CZYM CHCĘ PISAĆ? Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta. BOHATEROWIE FANTAZJI Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:   3 428 45
  • Użytkownik Historyczka

    @Aladyn jestem jej gorąca wyznawczynią :)

    1 lut 2019

  • Użytkownik Historyczka

    Panowie... a po czym Wy oceniacie, czy kobiety są chętne...? Czyżby po tym, że się urokliwie uśmiechają?

    Ja, na przykład, uśmiecham się zazwyczaj... do wszystkich...

    1 lut 2019

  • Użytkownik Historyczka

    Skoro tak jestem nagabywana na wyjawienie moich intymnych tajemnic związanych z weselem... to cóż innego mi pozostaje... jak odsłonić zasłonę...

    Zatem drapieżne spojrzenia napastliwych mężczyzn wcelowane były nieustannie w mój dekolt. Do złudzenia przypominający ten na powyższym obrazku, choć fason sukni był inny.
    Nazbyt często dosiadali się do mnie, jakby po to, żeby z bliska pooglądać sobie mój biust...  
    Nierzadko prawili mi komplementy - że ponętnie wyglądam, że mam bardzo ładną suknię... albo, że mam zgrabne kształty...  
    Czasem kładli mi rękę na kolanie, na co oczywiście natychmiast reagowałam - grzecznie, z uśmiechem, protestując.

    Co raz jakiś zaprosił mnie do tańca, wykorzystując ten czas, żeby przycisnąć mnie do siebie i pooglądać moje piersi z najbliższej odległości. Co odważniejsi - kładli mi rękę na pupie... Oczywiście wówczas także grzecznie i uśmiechając się słodko - protestowałam.

    W miarę upływu czasu, i wypitego alkoholu, komplementy mężczyzn stały się bardziej nachalne.
    Jeden powiedział, że chętnie by się ze mną poprzytulał, drugi, że muszę uważać, żeby mi w tańcu nie wyskoczyły piersi z dekoltu... trzeci wręcz dał mi do zrozumienia, że osiągnął wzwód, właśnie przez mój dekolt!

    Nie tylko ich słowa, ale i zachowanie stało się odważniejsze. Rękę kładli mi nie tylko na kolano, ale i wyżej... na udo - wykorzystując fakt, że suknia ma wysokie rozcięcie...  
    Przez to rozcięcie - zostało dostrzeżone, że mam na sobie pończochy zakończone finezyjną i szeroką koronką...
    W tańcu coraz mocniej chwytali mnie za pupę, a jeden z drani nawet odważył się chwycić mnie za biust!

    Wreszcie, gdy byłam w łazience, nagle zgasło światło... do ciasnego pomieszczenia wparowało kilku typów... Nie miałam wątpliwości, że to przez ten mój dekolt... Co też oni szybo mi okazali... koncentrując się właśnie na moich piersiach... Nie dali im chwili wytchnienia! Chwytali je łapczywie, używając slangu młodzieżowo-chuligańskiego - można by rzec: "jak Reksio szynkę"...
    Na początku ściskali mój biust przez materiał kiecki, ale potem stali się bardziej natarczywi - dwie dłonie wtargnęły w dekolt i zaczęli gnieść moje piersi przez cienki materiał staniczka.

    Ależ byli przy tym wulgarni! Wstydziłabym się powtórzyć ich bezecne słowa! Nadmienię tylko, że na różny sposób odmieniali słowo "cycki": Balony, bufory, baniaki...

    Potem, przez całe wesele, dopytywano się mnie dociekliwie - dlaczego mam tak pogniecioną sukienkę na biuście...

    28 sty 2019

  • Użytkownik Historyczka

    Tak bardzo czułam pożądliwe spojrzenia kilku mężczyzn!... Tak bardzo...

    28 sty 2019

  • Użytkownik Historyczka

    @Aladyn obydwie wersje błędne! płochliwie starałabym się uciec od dotykow... ale oczywiście by mi się nie udało...

    28 sty 2019

  • Użytkownik Historyczka

    @nanoc ?

    28 sty 2019

  • Użytkownik Historyczka

    Ostatnio w sukience o podobnym dekolcie byłam na weselu kuzynki. Miałam dokładnie takie wrażenie o jakim piszecie... Że panowie najchętniej wzrokiem wyłuskaliby moje piersi z tego dekoltu...

    28 sty 2019

  • Użytkownik Historyczka

    Panowie... pochylanie się przed mężczyzną, pod byle pretekstem, daje niesamowitą frajdę...

    28 sty 2019

  • Użytkownik Historyczka

    Panowie? Ale dlaczego uważacie, że halki winny być przezroczyste?

    27 sty 2019

  • Użytkownik Historyczka

    W tym frontowym szpitalu musiałabym się nieustannie pochylać nad dzielnymi nieszczęśnikami...  

    Ależ peszyłabym się, mając świadomość, że ten nad którym się pochylam, łapczywie wbija wzrok w mój dekolt... że tym wzrokiem wręcz stara się wygarnąć moje biedne piersi z koronkowego staniczka...
    Byłabym zmuszona pochylać się nad nim coraz bardziej - wymagałoby tego opatrywanie... Wówczas moje "kule armatnie" dyndały by mu niemal na twarzy...

    Nie mniej niepokoju wywoływałaby we mnie świadomość, że gdy tak się pochylam, jednocześnie wydatnie wypinam się przed wojakiem z sąsiedniego łóżka...
    A przecież mam tak króciutką spódnicę!  
    Gdzie błądzi wzrok tego wojaka?! Może prowadzi go równy szew mojej pończochy?!  
    Ależ koronkowe są ich manszety!

    27 sty 2019

  • Użytkownik Historyczka

    Co do koloru halek - oczywiście najbardziej lubię biały - kolor niewinności.
    Ale też dobrze czuję się w cielistym.

    27 sty 2019

  • Użytkownik Historyczka

    Czasem śni mi się, że przychodzę tak ubrana do biblioteki... Wszyscy mężczyźni gapią się na mnie... Ich wzrok jest taki sprośny... pożądliwy...

    A ja boję się, że przez mój staniczek widać zarys sutków...  
    A przez majteczki... zarys... szparki...

    Na tych moich intymnych miejscach koncentruje się ich rozpustny wzrok...  

    Obawiam się, że któryś zaraz dorwie mnie między regałami... Że tam zacznie obłapiać moje, osłonięte jedynie w skąpy staniczek, piersi...

    27 sty 2019