Moje

Będzie dobrze, prawda?

Leciutkie nacięcie, niewielka stróżka szkarłatu popłynęła po jego przedramieniu. Zamknął oczy, oddając się ciepłu wypełniającemu jego ciało. Trwało ono zaledwie sekundę, sekunda czystego ciepła. Bandaż. Powstrzymując powolny upływ krwi, zrobił prowizoryczny opatrunek. Nie chciał blizn, nie chciał śmierci ani bólu. Chciał ciepła, tego samego które dawała bliskość. Bo przecież dawała, praw...

Muzyka to nadzieja...

Deszcz powoli spływał po jego masce. Niejakie połączenie szkła i plastiku odcinało jego twarz od moknięcia. Woda łącząc się w niewielkie strumienie, spływała po wypolerowanej szybie. Opływowy kształt z pewnością to ułatwiał. Cieszyło go to niezmiernie, nie musiał przejmować się ograniczoną widocznością powodowaną własnym sprzętem. Ostatecznie wszystko dopięte na ostatni guzik i wszelkie ...

To tylko śmierć... nic poważnego

Uchylił się lekko w prawo. Rana na brzuchu zapulsowała bólem. Jego oddech był ciężki, zmęczenie zaczynało dawać się we znaki. A ponoć tacy jak on się nie męczą. Nie miał jednak czasu się nad tym zastanawiać. Odskakując zrobił kolejny unik przed kataną. Świst powietrza uświadomił go, że cięcie było równie silne co sześćdziesiąt poprzednich. Jego przeciwnik był doświadczonym szermierzem, n...

Blizny Najemnika Epizod 2

Zabrawszy rzeczy pozostawione na dachu, wrócił do pokoju szefa. Efekty tabletek powoli ustępowały. Wiedział, że nie będzie musiał długo czekać nim wystąpią skutki przedawkowania. Dawka, którą przyjął mimo wszystko była niewielka, takie same też powinny więc być skutki. Dziewczyna okazała się całkiem przymilna. Ucieszyło go to, w końcu ciężko będzie mu ją nieść mając tylko jedną wolną ręk...

Miłość Artystyczna doprawiana Seksem Twórczym [Epizod 3]

Załomotała mocno w drzwi. Debil. Powinna się zorientować wcześniej, już kiedy nie przyszedł do szkoły. Dupek. Załomotała jeszcze raz. Idiota. Czuła, że jeśli drzwi się zaraz nie otworzą, wyrwie je z zawiasów. Tak, najpierw wyrwie drzwi, a potem przyłoży mu równie mocno jak teraz w nie tłukła. Był to plan równie genialny co cudowny. Legł jednak w gruzach. Drzwi, powoli i ociężale otworzył...

I co my teraz zrobimy?

Mocny policzek posłał ją na mokry chodnik. Coraz mocniej padający zimny deszcz złagodził nieco pieczenie. Nic nie mówiła, nie krzyczała, wiedziała, że to nie pomoże. Zacisnęła jedynie powieki w raz z ustami Pozostawała jedynie nadzieja, że to wszystko jak najszybciej się skończy. Może dzisiaj szybko się znudzą, może ktoś zwróci im uwagę i sobie pójdą. Będzie dobrze, na pewno. Musi tylko ...

Ścigany

Ze wszystkich sił starając się ignorować ból rozciętej nogi biegł przed siebie. Otaczający go las zdawał się dawać mu schronienie. Noc była nieprzenikniona, burzowe chmury pokryły niebo pozbawiając go blasku księżyca jak i gwiazd. Mrok nie pozwalał mu zobaczyć choćby własnych dłoni, nie wspominając o wystających korzeniach i gałęziach. Wiedział, że i tak go znajdą, sam doskonale czuł zap...

Łowczyni z nad Jeziora "Epizod 4"

Idąc u boku Wilka wciąż nie mogła uwierzyć w to co tak niedawno usłyszała. Ludzie chcieli ją zabić, ale dlaczego? Przecież nie zabiła nikogo niewinnego, czyżby uważali że zabija tylko po to by muc ich tutaj przyprowadzić? Nie, nie miało to sensu. Oczywistym było że czekała na ich śmierć. Więc czemu? -Naprawdę nie wiesz czemu ludzie zaczęli tak myśleć?- usłyszawszy jego głos zdała sobi...