Noname

You told me yes / You held me high And I believed when you told that lie I played that soldier / You played king And struck me down when I kissed that ring You lost that right / to hold that crown I built you up but you let me down so when you fall / I'll take my turn and fan the flames as your blazes burn
razem:   85
  • Noname

    @Historyczka Ooo... W życiu bym nie przypuszczał, że Jessica Alba tak świetnie pisze w moim ojczystym języku...  

  • Noname

    @merlin "wrrr" - że tak się wyrażę, cytując Naszą Panią. Świętości Jej nie przypisuję, to fakt, jednak to, co po Niej tutaj zostało, to pamięć o Niej i Jej dobre imię, które wzięło się z zasług, jakie tutaj nam wszystkim oddała. A pamiętasz jeszcze zadania, jakie nam wyznaczyła? Ja swoje pamiętam i zamierzam Jej dalej bronić, nawet przed "kolegą z Drużyny Pierścienia"   jeśli będzie trzeba.

    "Zastąpić" powiadasz... Ewidentnie złe określenie. Kontynuować dzieło pod Jej nieobecność - tak to powinno zabrzmieć, jeśli już. Doskonale pamiętam natomiast, jak to było z Nienasyconą i nie wiem, czy w tym konkretnym przypadku ta strategia okaże się słuszna i celowa. Próbuj jednak, jeśli zobaczę, że efekt końcowy jest zgodny z oczekiwaniami przyznam Tobie rację i wesprę w działaniach.

    Jakie karpie? Proszę Cię... Kto tutaj jeszcze został ze "starej gwardii" ? Ty, nefer (od wielkiego dzwonu) i ... w zasadzie tyle (przynajmniej w kategoriach i zgodnie z gustami, którymi osobiście się kieruję). Z (w miarę) nowych autorów, to X i to już koniec listy. Jak sam więc widzisz "na bezrybiu i rak ryba". Z tego właśnie względu nie czepiam się tak, jak to dawniej miałem w zwyczaju w komentarzach, choć czasem bardzo, ale to BARDZO mnie korci.

  • Noname

    @merlin Ekhem... Czaaarooodziiiejjuuu...  A mógłbyś z łaski swojej nie "stawiać nagrobka Naszej Królowej", kiedy może jeszcze żyje?

  • Noname

    @merlin Hmmm... Co prawda teoretycznie jest zawsze taka możliwość, ale nie sądzę... Nie Ona. Jeśli wciąż (mam nadzieję) żyje i zdrowie posiada, to Jej po prostu nie da się ograniczać    Zatem (raczej) nic nie stoi na przeszkodzie, aby była tutaj "we własnej skórze". Podsumowując: gdyby faktycznie mogła, to by była i to bez żadnych gierek i podchodów.

  • Noname

    Łapka w górę i jeszcze ogromny plus za "Nie przypuszczałem, że jesteś taka nienasycona."    chociaż to ostatnie akurat wywołuje uśmiech i żal jednocześnie...

  • Noname

    Czyżbyś wrócił na dobre, Czarodzieju? Jeśli tak, to cieszy mnie to niezmiernie, ponieważ czasy mamy teraz takie, że Twoje "czary" są tutaj bardzo potrzebne. Pozdrawiam.  

  • Noname

    @Michałauu Być to nie może... Jest tutaj jeszcze ktoś, kto go pamięta? BTW: Kojot (z tego co pamiętam) zniknął nagle i niespodziewanie, niemal zupełnie z dnia na dzień, tutaj zaś mamy coraz dłuższe interwały, które wydają się prowadzić do całkowitego zaniku działalności na tym portalu... Mam tylko nadzieję, że kiepski ze mnie prorok.

  • Noname

    Nie tylko długo... Bardzo długo rzekłbym nawet... Na domiar złego to, co tutaj (my Czytelnicy) otrzymaliśmy jest niczym jedna kropla wody dla umierającego z pragnienia... (tzn. nie ma takiej opcji, że wystarczy)

  • Noname

    @bieniek To może przenieś się na NE i zobacz jak będzie wyglądać powyższe "dzieło",  kiedy postawi się je np. obok Opowieści Helleńskiej Megasa Aleksandrosa?

  • Noname

    Indragor, MrHyde - panowie, a może "nasz dzielny autor" pracuje na pełen etat w branży muzycznej? Tam takie "ogrzewane kotlety" to norma, a skoro w muzyce się sprawdza to i w słowie pisanym również może...   Taki mały żarcik - to w ramach wyjaśnienia dla niekumatych hejterów...
    Poważnie zaś, to : dzięki Ci Panie za to, że są tutaj jeszcze normalni ludzie, którym takie "coś" jednak przeszkadza.

  • Noname

    @Iks W takim razie ze wszystkich sił kibicuję i czekam z niezmienną niecierpliwością na kolejną publikację losów Michała. Pozdrawiam.

  • Noname

    Z opóźnieniem, ale jednak... I to się chwali. Niestety presja złożonej obietnicy (i/lub inne czynniki) wpłynęły na to, że nie obyło się bez błędu dość poważnej natury, tj.: "Marcelina z Wiktorią doskonale umiały skracać dystans, przez co Iwona szybko znalazła z nimi wspólny język, pomimo, że miała córkę w ich wieku." Z początku myślałem nawet, że przeoczyłem jakąś część w tej serii (gdzie jedna z bliźniaczek mogłaby umrzeć), jednak kiedy później obie zabawiały w najlepsze się razem z Michałem i resztą towarzystwa, to...
    Mam również jeszcze nadzieję, że na kolejną część nie trzeba będzie czekać kolejny kwartał, ponieważ ostatnio coś mocna (i bardzo niepokojąca) tendencja wzrostowa w tej materii tutaj panuje.  
    Pozdrawiam.

  • Noname

    @MrocznyAssasyn Drobiazg, jednak mimo iż sam Mr Hyde udowodnił już wcześniej, że do profesjonalnej korekty się nie nadaję, to sugerowałbym uważać na takie właśnie drobiazgi.  

  • Noname

    @MrocznyAssasyn "-Oj zamknij się, teraz ja mówię.-powiedziała spokojnie i podeszła do niego, przyparła go do pracy i spojrzała mu głęboko w oczy" - i co w tym zdaniu jest nie tak? A jak już przy tym zdaniu jesteśmy, to określenie "przyparła go" pojawia się w tym opowiadaniu tak często, że aż trochę zbyt często. To ostatnie, to już jednak trochę czepianie się na siłę, więc generalnie nie ma problemu.

  • Noname

    Nie tylko pięknie, lecz również bardzo realistycznie napisane i gdyby nie pewien błąd - idealne.

  • Noname

    @MrocznyAssasyn 2w1.   A tak już zupełnie serio, to mogłaby być. Zastanawiam się, czy kiedykolwiek będzie mieć miejsce złamanie schematu, czyli seria, która liczyć będzie więcej niż np. pięć części.

  • Noname

    Mam prośbę: czy można oczekiwać kolejnej części, czy był to tylko jednorazowy epizod?

  • Noname

    Być nie może... Fotki zniknęły, tekst się wydłużył... Jeszcze tylko zmiana schematu przedstawianej fabuły na... (jakby to delikatnie...) bardziej wysublimowaną i zacznę być tutaj regularnym czytelnikiem.