Noname

You told me yes / You held me high And I believed when you told that lie I played that soldier / You played king And struck me down when I kissed that ring You lost that right / to hold that crown I built you up but you let me down so when you fall / I'll take my turn and fan the flames as your blazes burn
  • Noname

    anastasiya 13 lip 16:36

    @fantasta Zmieniamy temat, jak widzę... Ale dobrze, niech będzie.  
    1) Słowo "promocja" oznacza celowe szerzenie, czyli omawiany konkretnie przypadek jest wzorem do naśladowania?
    2) "Trzeba edukować", czyli nauczać, a czego wartościowego można dowiedzieć się w tym przypadku?
    3) O ile zakazy byłego ustroju służyły w większości utrzymaniu się władz komunistycznych na stołkach, to już katolicyzmu tak bardzo bym się nie czepiał. Przykładowo tradycja postu w piątki wpływa korzystnie na organizm ludzki.
    4) Sposób przekazywania informacji ma znaczenie, ponieważ dwóch różnych ludzi (nie widząc się wzajemnie, ani nie konsultując tego z osobami trzecimi), na podstawie tych samych faktów/informacji, może wyciągnąć zupełnie różne wnioski, a w konsekwencji podjąć zupełnie różne działania w związku z nimi. A tak właśnie to wygląda, kiedy ktoś siedzi na necie.
    5) Punkt piąty... Tak jak piąte przykazanie... Ale chwila, przecież zakazy są złe (i ogólnie po to, żeby je łamać)... Hmm... Czyli, jeśli nie podoba mi się podejście do tematu mojego rozmówcy, to najprościej będzie go zabić, zamiast tracić niepotrzebnie czas na przekonywanie do swoich racji, tak?  
    Mam nadzieję, iż tym ostatnim, jakże "betonowym" argumentem udowodniłem, że ze wszech miar zalecane jest zachowanie umiaru i dążenie do tzw. "złotego środka", a robienie rewolucji i dyktatura (również w modzie), może ludziom w szerszej perspektywie i dłuższym upływie czasu po prostu nie wyjść na zdrowie.

  • Noname

    anastasiya 13 lip 13:17

    @fantasta Wspomóc naturę, aby uzupełnić braki (nie mówiąc już o ewidentnych i nieszczęśliwych wypadkach najróżniejszej maści) - jak najbardziej TAK. Udziwniać na siłę - NIE. Gdyby chodziło jeszcze o jakieś indywidualne i odosobnione przypadki, to mniejsza z tym. Problem jest tego typu, że w dobie internetu taka głupizna (gdyż ciężko to nazwać inaczej) trafia momentalnie oraz bezpośrednio do młodzieży i bardzo szybko zmienia się w modę, a to nie wróży dobrze na przyszłość...

  • Noname

    anastasiya 13 lip 11:14

    @fantasta I ponownie kwestia celowości: po to, aby "zaistnieć" i mieć z tego kasę? Zrozumiałe to do pewnego stopnia, jednak pozostaje kwestia kosztów, tzn. w ramach normalnej codzienności, to np. spodnie raczej szyte na zamówienie ( przy założeniu, że ten tyłek to "z fabryki", a nie żaden "upgrade" ),   jeśli zaś chirurg "maczał w tym palce", to pomijając cenę samego zabiegu dochodzi jeszcze problem trwałości takiej modyfikacji...

  • Noname

    anastasiya 12 lip 22:02

    @fantasta Tylko w jakim to niby ma być dokładnie celu? Lepiej klapsy "wchodzą"? Na plaży jest na czym piwo postawić? Bez przesady.

  • Noname

    anastasiya 12 lip 20:31

    @fantasta Wystarczy poszukać w Google.    Inna rzecz, że coś takiego, za własną kasę, celowo...??? Niby o gustach się nie dyskutuje, ale... Sorry, nie kupuję tego. Jeśli (według niektórych) idealna w kształcie kobieta ma mieć figurę jak klepsydra, to tutaj konkretnie mamy tzw. przerost formy nad treścią. Buzia - śliczna, choć odpicowana. Biust - raczej po "tuningu", ale też ładny. Tylko ten "wołowy" zadek cały efekt psuje...

  • Noname

    anastasiya 12 lip 17:42

    @fantasta Niekoniecznie... Znasz temat zatytułowany "Mona Lisa after one week in USA"? Może też jej się tak porobiło...  

  • Noname

    anastasiya 12 lip 13:01

    Czyżby efekt spożywania amerykańskich (tworzonych ze "wspomaganej" sterydami wołowiny) hamburgerów?  

  • Noname

    Zdrada młodej żony 8 lip 10:33

    @Zakochana5 To się nazywa idealizowanie.   Inna sprawa, że taki np. regularny "glonojad" i owszem kusi, przyciąga wzrok, jednak mieszkać z czymś takim (ponieważ ciężko uważać za normalną osobę kogoś , kto jeszcze w dodatku ma "pustostan" w głowie) pod jednym dachem i zakładać rodzinę? A w życiu! Albo inny (mniej brutalny) przykład: to tak jak z czekoladą: super smakuje, jednak tylko na krótki okres, a żyć wyłącznie na takiej diecie, to niezdrowe i niewykonalne po prostu.

  • Noname

    Zdrada młodej żony 8 lip 10:20

    @Zakochana5 Chciałem odpuścić temat (niech się młodzież bawi), ale nie mogę, kiedy cała płeć męska jest tutaj niejako "pod mur" stawiana... Otóż żył kiedyś taki pan nazwiskiem Sigmund  Freud, który zajmował się sprawami zachowań gatunku ludzkiego (patrz psychoanaliza). Wiem, iż nie jest to lekka literatura, jednak w dobie internetu można wyszukać konkretne hasła, bez potrzeby przekartkowania wszystkich dzieł    
    Odpowiadając zaś konkretnie na na to twierdzenie: kochamy, ponieważ mamy uczucia, a oglądamy się, ponieważ mamy również instynkt (i proszę nie mylić tych dwóch rzeczy). Inny przykład? Proszę bardzo: kobiety lubią torebki, a faceci piwo. Wy nie jesteście w stanie tego wytłumaczyć i my też nie.  

  • Noname

    Przypadek Michała cz.XXVI 23 cze 0:34

    @Iks Możesz również (wzorem doktora Srange'a) spróbować medytować we śnie. Kto wie? Może zadziała...  

  • Noname

    Przypadek Michała cz.XXVI 22 cze 1:08

    @Iks Nie mówię, że masz mieć coś wspólnego, lecz nie byłby to pierwszy taki przypadek...    
    Odnośnie nowych pomysłów mała rada: nic na siłę. Chodzi mi o to, aby nie "udziwniać" serii w ramach walki
    z monotonią (co przy takiej długości faktycznie nie jest proste). Dochodzi do tego również kwestia aktywności bohaterów, tzn. aby nie umarli oni przez zapomnienie, a przestawali brać udział w historii Michała (jeśli zaistnieje oczywiście taka potrzeba) z uzasadnionych rozsądnie powodów.  
    Kiedy to ogarniesz? Tak, jak to robią kobiety, czyli w międzyczasie.  

  • Noname

    Przypadek Michała cz.XXVI 21 cze 22:51

    @Iks "... ciągnie się to..." - więc, to w końcu wada, czy zaleta?    Co do długości , to (choćby np. @nefer i jego "Nowy Świat Czarownic) są lepsi.    Odnośnie NE zaś, to (nie chcę robić żadnej kryptoreklamy, lecz ciężko inaczej o precyzję) mam na myśli konkretnie @Coyotman'a i jego "Przygody Roberta". I powiedz/napisz proszę, że nie ma tu żadnych podobieństw...  

  • Noname

    Przypadek Michała cz.XXVI 21 cze 18:35

    @Iks Ależ absolutnie żadnych nie oczekuję. Zresztą... Życie (przez duże "Ż" potrafi zweryfikować najróżniejsze plany i obietnice, w związku z czym zawsze staram się nie robić sobie niepotrzebnej nadziei. Pozdrawiam.

  • Noname

    Przypadek Michała cz.XXVI 21 cze 18:30

    @Mmakao Telewizja telewizją, a budowanie napięcia znane jest już od czasów antycznych, więc nie mam o to do nikogo jakiegoś żalu. Co do renomy zaś, to i owszem, nie przeczę, jednak (przynajmniej w tym momencie) jest to "tylko" jedna seria, a wiadomo, iż "jedna jaskółka wiosny nie czyni".   Inna rzecz, że Szanowny Autor przypomina mi swoją serią innego nieprzeciętnego twórcę z NE, a nieobecnego tam (niestety   ) już od czterech lat. Przypadkowa zbieżność, czy może...

  • Noname

    Przypadek Michała cz.XXVI 21 cze 11:08

    @Mmakao Stara sztuczka stosowana w serialach TV celem przyciągnięcia widza. Jak widać w opowiadaniach również się sprawdza.    Prawdziwy problem polega na tym, iż ten wspomniany "tydzień na zastanowienie", to będzie tak ze dwa miesiące "w realu" (czyli wrzesień najwcześniej).  :(  Dlaczego? Ponieważ osobiście nie sądzę, aby Szanowny Autor (zapracowany i zabiegany na co dzień) chciał zajmować się jeszcze dodatkowo jakąś tam pisaniną, tylko w końcu odpocząć w ramach sezonu urlopowego i wakacji.  

  • Noname

    Przypadek Michała cz.XXV 20 cze 7:39

    @Qwery Niekoniecznie musi mieć "wywalone". Pisał już przecież wcześniej (i to parę razy) jak to u niego sytuacja wygląda (praca, dom, obowiązki itp.), a nikt nie lubi powtarzać w nieskończoność to samo. Inna rzecz, iż skoro faktycznie czasem tu jednak zagląda (wystarczy sprawdzić jego profil   ), to mógłby przecież wspomnieć choć słowem o postępie prac (lub ich braku), czyż nie?

  • Noname

    Przypadek Michała cz.XXV 16 kwietnia

    @x Zgadza się, było coś takiego, jednak zachodzi tu problem (jeśli tak to można nazwać) postrzegania tego epizodu. Jeśli sytuacja została przedstawiona w taki, a nie inny sposób tzn. dwie dziewczyny (choćby i siostry, jednak nie spokrewnione z głównym bohaterem) w trójkącie z Michałem, to można mówić o fantazji, pod którą raczej większość raczej podpisze się, więc i oburzenia nie było. Natomiast "dołączenie siostry do haremu" przez Michała byłoby ulegnięciem jakiejś niezdrowej fascynacji (delikatnie rzecz ujmując), co w połączeniu z wiadomym darem stanowi już tzw. "zabijanie dla sportu".

  • Noname

    Przypadek Michała cz.XXV 15 kwietnia

    @x Moralność głównego bohatera moralnością, jednak osobiście nie sądzę, aby Szanowny Autor poszedł w sugerowanym kierunku. Powodów może być kilka, lecz najważniejszym (najprawdopodobniej) będzie niemal całkowity brak chętnych na klimaty incest. Aby nie być gołosłownym zainteresowanych odsyłam do autora @franek42 i jego publikacji pt. "Mogło być i tak - Zamiast kolejnej części". Podobnym, smutnym (ponieważ pisał naprawdę dobrze) przykładem może być historia @Incestora, który jest nieobecny od jesieni 2017 roku, a którego komentowało regularnie bodajże tylko dwóch czytelników. Oczywiście w ostatnim czasie mogło się coś zmienić, a jeśli tak, to biję się w pierś i publicznie przepraszam wszystkich zainteresowanych. Pozdrawiam.
    Ps. Takie tam luźne przemyślenia...

  • Noname

    Przypadek Michała cz.XXIV 10 kwietnia

    @Bart Tak jak widać. Parafrazując mojego dawnego szkolnego kolegę: trzy lata później... w tym samym miejscu...