Moje

Mężczyźni IV

Ktoś kiedyś powiedział, że kobiety są skomplikowane. TAK znaczy NIE, a NIE znaczy TAK, dodając do tego również MOŻE, kiedy MOŻE czasami znaczy TAK albo NIE, to zależy. Od czego? Od wszystkiego. Krótka, śmieszna, absurdalna instrukcja obsługi, którą wymyślił równie głupi i ograniczony facet. Mężczyźni dzielą się na grupy, a od tych grup odłączają się podgrupy i tak dalej i tak dalej...

Kobiety XI KONIEC

W życiu człowieka przychodzi taki moment, kiedy zdaje sobie sprawę, że się starzeje. To etap, którego nie da się przerwać, nie można zatrzymać nieubłaganie tykających wskazówek swojego ulubionego zegara wiszącego na ścianie. To etap, kiedy człowiek myśli więcej a jego szare komórki podpowiadają mu: "hej, stary, powinieneś być szczęśliwy." No i co, Gerard? Jesteś szczęśliwy...

Ja, bezradność, ona

Nie lubiłem pożegnań. Wprowadzały niepotrzebny zamęt w głowie, jakby go było w danym momencie za mało. Myśli kołowały nad głową, wkradały się do środka ostrymi pazurami, pozostawiały krwawe ślady, by potem przybrać postać blizn określanych, jako zamglone wspomnienia. Podobne do zdjęć, starych, czarno białych zdjęć muśniętych biegiem czasu. - Nie chcę wyjeżdżać - stęknęła cicho, a na je...

Jesteśmy tylko chwilą I

Widzę, jak trzęsą się jej ręce przed wykonaniem palcami dziewięciu szybkich kliknięć. Uśmiecham się, zdając sobie sprawę, że Alice musi cholernie zależeć na tym zabawnym kelneroszefie. - No dalej, mała. Musisz tylko wystukać jego numer i powiedzieć, że chcesz zamówić tort, a najlepiej omówić wszystkie szczegóły na spotkaniu. Wybierz jakieś miejsce, które lubisz i do dzieła. Znasz przec...

Brzydko tak

Brzydko tak kłamać. Brzydko tak język łamać na pół, pozwalać mu pluć tym całym jadem, tymi pocałunkami wczorajszej nocy, tym winem słodkim pitym na balkonie. Brzydko tak dawać się oswajać bez żadnego proszę ani dziękuję, kiedy nikt nie chce dać gwarancji, że nie skończy się tak, jak zawsze. Brzydko tak przyzwyczajać się do rzeczy, a co dopiero ludzi, którzy wchodzą bez pukania, odchod...

Tato

Cholera, ja wygasam. Gasnę na oczach tylu nieznajomych, zmęczonych życiem twarzy. Jestem tylko ledwie zauważalnym, tlącym się płomykiem marnej świeczki, którą właśnie w tym momencie stawiam na marmurowym, znanym mi grobie. -Co teraz, hm? - drżącymi rękami wykonuję znak krzyża, czując w gardle wielką, okropną gulę niewypowiedzianych w czas słów. - Jak mam teraz żyć, tato? - w swoim ...

Gepard, nie kobieta

Ona była, jak zwierzę - gepard. Seksowna. Biegła. W moje głowie, między jedną myślą a drugą. Z płynnością, o jakiej marzą doświadczeni tancerze, gracją, o której śnią modelki, o ruchach zbyt doskonałych, śmiałych, aby mogły być prawdziwe. Usta. Te usta nie mówiły nic, a jednak kształt zdawał się przemawiać do człowieka bardziej, niż wykładowcy na najlepszych uczelniach w mieście. ...

Bo jak nie Ty, to kto?

A spróbuj tak chociaż do góry nogami! Posiąść swoje myśli, jak groźnego, niebezpiecznego ogiera, który wystrzela do góry, w powietrze, wierzgając kopytami. Pomyśl, że to wyzwanie, że to Ty trzymasz lejce, które możesz albo mocno pociągnąć i przywołać je do porządku, albo bezmyślnie je popuść, aby wyrwały do przodu, zrzucając Cię z przysłowiowego siodła. No powiedz mi, co masz do st...

Burza posród chwastów

Zmięta stówa w jego rękach wyglądała teraz, jak opakowanie po niechcianym lizaku. Ściskał ją tak mocno, że w końcu zniknęła na dobre z moich oczu, wydając tylko ostatnie, ciche tchnienie. Dupek. Pracowałam na nią cały dzień. -Myślisz, że to wszystko naprawi? - zaśmiał się tak paskudnie, że w głowie zamigotał mi ostatni weekend, który pozostawił mi na śniadanie tylko okropnego kaca i st...

Nieznajomy, przystanek, deszcz

Przystanek autobusowy wygląda, jak jedna, wielka szklana pułapka, gablota, na której pojedyncze osoby mogą zaprezentować swoje największe zalety dla potencjalnego kupca. Stoję tu, wystawiona na próbę, na bystre spojrzenia przechodzących ludzi. Obok mnie, mężczyzna o kruczych włosach, ze skrzyżowanymi rękami na piersiach wyczekuje na zbawienny transport. Ma gęstą, bujną brodę. Jest d...

Autodestrukcja

Zabierz mnie stąd. Zabierz mnie gdzieś, gdzie będę mogła odetchnąć. Całą sobą, całym swoim umysłem, sercem. Gdzieś, gdzie będzie stała zbawienna postać, która zrozumie wszystkie huragany wypełniające moje zmęczone ciało. Proszę. Chcę latać, nie patrząc w dół, a jedynie przed siebie. Zabierz mnie tam, gdzie pragnienia uwolnią się od ciasnej klatki. Otocz mnie ludźmi, którzy z...

Między wspomnieniami

Ten sam dom, ta sama ławka, ten sam stary szyld wiszący bezradnie u krawędzi budynku, w którym kupowaliśmy najlepsze lody, będzie przypominał mi o Tobie. Dziwnie się oddycha w pomieszczeniu pełnym zepsutych ludzi. Ludzi tonących w kłamstwach. Ludzi pachnących zdradą. Ludzi zrezygnowanych, zlęknionych kolejnym dniem. Duszę się i myślę o Tobie. Przypominam sobie smak wcześniej wsp...

Królowa czy Pionek?

Ile jeszcze wiosen minie? Ile włosów spadnie z głowy? Ile razy twarz wykrzywi się w niekontrolowanym grymasie? Ile razy tak będzie? Świat skonstruowany z pionków, które i tak wpadają po grze do jednego pudełka, razem z królową, bądź leżą bezwładnie na polu walki. Co z tego? Królowa rządzi się swoimi prawami, nie przyjmując do wiadomości faktycznego stanu rzeczy. To co, że jest ubra...

Bez powodu, bez uzasadnień...

Tak bez powodu, bez uzasadnień i argumentów, zastanawiam się, dlaczego mnie kochasz. Dlaczego wciąż tu jesteś i dlaczego patrzysz na mnie tym samym wzrokiem, jakim obdarowywałaś mnie dwadzieścia lat temu? Kobiety są piękne, mądre, mają dar uzdrawiania, wiesz? Ten dar objawia się w wielu sytuacjach. Odpowiednie kobiety potrafią sklejać serca, pomóc zrozumieć niejasne myśli albo zrobić ...