Moje

Przystań. Rozdział 13

W tamtym momencie marzyłam jedynie o tym, by zniknąć. Nie mogłam pozwolić sobie na łzy, bo wzbudziłyby w nim gniew. Poza tym już nie miałam siły płakać, stałam w zbyt wielkim osłupieniu. Ślub oznaczał dla mnie koniec walki, a nawet śmierć. Spojrzałam na tę okropną lodówkę, która była obdrapana z zewnątrz, w środku pewnie wcale nie było lepiej. Gdyby nie drzewo, podpierające ją, przewróc...