Zdrada (nie)kontrolowana – Rozdział IV
Kolejne dwa tygodnie minęły im w atmosferze tak gęstej od pozytywnych emocji, że Karolina czasami łapała się na tym, iż uśmiecha się sama do siebie. Czy to za biurkiem w ...
Kolejne dwa tygodnie minęły im w atmosferze tak gęstej od pozytywnych emocji, że Karolina czasami łapała się na tym, iż uśmiecha się sama do siebie. Czy to za biurkiem w ...
Kochankowie. cd. Nie była i zła, ani tym bardziej zawiedziona. Zamiast tego ogarnęło ją jakieś dziwne uczucie. Uczucie którego jeszcze nie potrafiła nazwać, którego ...
Kochankowie. Mówią że przeznaczenie jakie by nie było to i tak prędzej czy później musi cię dopaść. Zresztą inaczej nie byłoby przeznaczeniem. Tyle tylko żeby to się ...
Niedzielny poranek przyniósł ze sobą zupełnie inną atmosferę. O ile sobota była gęsta od tłumionych myśli i zdezorientowania, o tyle teraz, po wczorajszym, dzikim ...
Sobotni poranek w ich mieszkaniu był uosobieniem tego, co Karolina ceniła w ich związku najbardziej: ciepłego, bezpiecznego spokoju. Słońce przedzierało się przez rolety ...
Intro : Tego dnia Natalia wyszła z domu jak zwykle w piątki, po szesnastej. Czuła się jakoś dziwnie pobudzona, wręcz podekscytowana.. Chyba pierwszy raz tak bardzo od tej ...
Piątkowe popołudnia w mieszkaniu zawsze pachniały w podobny, kojący sposób – mieszanką ulubionego płynu do płukania, świeżo zaparzonej kawy i włoskich ziół, bo to ...
Nie miałam pojęcia, jak ma na imię, ile ma lat, czym się zajmuje. Kompletnie nie było mi to do niczego potrzebne. Zresztą w tym miejscu takie pytania byłyby złamaniem ...
"Pamiętasz o mnie?" Tak brzmiała wiadomość, która wyrwała mnie z zamyślenia. Trzy słowa, które zdołały wyzwolić we mnie całą masę emocji. Z ...
Drodzy Czytelnicy, Zapraszam na kolejną część. Na końcu znajduje się słowniczek. Miłego czytania! Ilustracje wygenerowane przez AI. Rozdział 21 Tego ranka mistrz ...
Patrycja : -w Tomku byłam zakochana już od podstawówki. Ewelina, moja najlepsza kumpela, wysoka brunetka o świetnej figurze, też się w nim zabujała jak przeniosłyśmy się ...