Motyle
My chyba jesteśmy trochę jak takie motyle. Piękne zachwycające i nieprzewidywalne. Jedne w jasnych promieniach słońca radośnie skacząc z kwiatka na kwiatek wabią swego ...
My chyba jesteśmy trochę jak takie motyle. Piękne zachwycające i nieprzewidywalne. Jedne w jasnych promieniach słońca radośnie skacząc z kwiatka na kwiatek wabią swego ...
Kasia miała czterdzieści dwa lata, ale jej ciało wciąż zachowywało młodzieńczą sprężystość, którą podkreślała ekstremalna szczupłość. Wzrost stu ...
Dom był cichy o drugiej w nocy. Leżałem w łóżku w samym bokserkach, gdy usłyszałem, jak drzwi wejściowe otwierają się z hukiem, a potem zamykają się zbyt głośno ...
Tydzień po powrocie minął zaskakująco leniwie. Szkoła szybko wciągnęła nas z powrotem w swój rytm. Mimo to codziennie udawało nam się z Marcinem znaleźć choć chwilę ...
Tatiana stała przed drzwiami mieszkania na trzecim piętrze, poprawiając czarną mini spódniczkę, która ledwo zakrywała jej pośladki. Pod spodem miała tylko niebieskie ...
Stałem wśród walizek w nowym mieszkaniu, serce biło mi jak szalone. Warszawa. Studia. Samodzielność. Wreszcie. Rodzice wynajęli to miejsce na całe wakacje, żebym ...
Na działce wszyscy już wstali i właśnie jedli śniadanie przy stole pod altaną. Kiedy zobaczyli nas z Eweliną, Marcin uniósł brew i powiedział z lekkim uśmiechem: — ...
Obudziłam się skoro świt. Zasnęłam poprzedniego wieczoru wtulona między Ewelinę a Marcina, ale teraz miejsce obok Dawida było puste. Wczoraj bawiliśmy się jeszcze ...
W domku było wyraźnie cieplej. Chłopcy od razu postawili na stole butelkę wódki i kieliszki, po czym rozsiedli się na kanapie i fotelach dokładnie tak, jak przyszli – ...
Na parkingu przed dyskoteką było już sporo osób. Nagle z boku rozległ się męski głos: — Kinga? Wszyscy spojrzeliśmy w tamtą stronę. Stał tam mocno zbudowany ...
Pytanie Wery jeszcze nie ucichło, kiedy Marta z szerokim, figlarnym uśmiechem rzuciła: — Nie wiem jak wy, ale ja bym potańczyła. Może zrobimy sobie tu mini disco? Aż ...
Szybko dotarłyśmy do domku. Okazało się, że wszyscy byli już na nogach. A przynajmniej tak to wyglądało na pierwszy rzut oka. Pod altaną Marcin klęczał między ...