Opowiadania tag#zabawa (48)

  • Życie trudne jest cz. 38

    Do studniówki pozostało niewiele czasu i piątek musiał być dniem by dopiął wszystko na ostatni guzik. W nocy raczej nigdzie się nie szwendał więc obyło się bez prysznica. Szybka kawa, bułka z szynką i wizyta u fryzjerki. W oczekiwaniu na swoją kolej przeglądał fotki męskich fryzur na smartfonie. Zdecydował się na krótkie boki i tył z grzywką zaczesywaną na bok. Po powrocie do domu wypił ...

  • Życie trudne jest cz. 37

    Budzik zadzwonił równo o ósmej. Znając jego położenie wyłączył go bez otwierania oczu. Potem przez kilkanaście sekund wpatrywał się w sufit zanim postanowił wstać. - Czy ja tego od zawsze chciałem? Założył skórzane laczki i poszedł do kuchni. Wstawił wodę i przygotował kubek z kawą. Namoczył twarz, posmarował pianką do golenia i wrócił zalać kawę. Kiedy się ogolił nawilżył skórę balsa...

  • Życie trudne jest cz. 36

    Środowy poranek zaczął od gorącego prysznica. Kiedy skończył włożył czystą bieliznę i poszedł zaparzyć kawę. Spojrzał na termometr i zdecydował jednak, że pójdzie pobiegać. Zjadł dwie kanapki z jajkiem i pomidorem. Kawę zabrał przed telewizor gdzie obejrzał najświeższe wiadomości. Kilka minut po ósmej poszedł do lokalnego sklepu i przyniósł dziesięć, dużych kartonów. Ciuchy i buty zmie...

  • Klubowa MILF cz.2

    Po takiej przygodzie wcale się nie dziwię, że bycie wolnym ma więcej plusów niż życie w związku. Nie mam na myśli żali czy kłótni zupełnie o nic. Po prostu związek wiąże się ze swojego rodzaju odpowiedzialnością za drugą osobę. Dzielenie się obowiązkami, opłatami czy spędzaniem czasu. Są to tylko moje osobiste stwierdzenia na podstawie moich dotychczasowych związków czy obserwacji znajom...

  • Klubowa MILF cz.1

    Myślę, że wielu z nas miało trudny czas w życiu po rozstaniu z kimś. Wmawiamy sobie, że lepiej jest bez tej drugiej osoby. Prawda jest jednak inna. Po jakimś czasie zaczyna doskwierać samotność, brakuje bliskości drugiej osoby czy jej dotyku. Kiedy brakuje seksu staramy się jakoś zaspokoić swoje potrzeby. Niekiedy wystarczy film porno i kawałek papieru toaletowego, innym usługa jednej ...

  • Marta N. - cz. dwudziesta siódma

    Tak jak wspomniałam, moje tłumaczenia, że czuję się w jakiś tam sposób spełniona i zadowolona oraz że mama nie musi mi się rewanżować za pieszczotę, zdały się psu na budę. Mama miała swoje zdanie na ten temat. - Ty mi sprawiłaś niesamowitą przyjemność, więc dlaczego nie chcesz, abym i ja miała podobną przyjemność, pieszcząc cię tak samo jak ty mnie? Ja też chcę cię posmakować, bo dla mn...

  • Olivia, Victoria II - cz. XIX

    Wspomnienie Eleny i samooskarżenie się o mimowolne skrzywdzenie siostry Victorii, spowodowało, że i Robert też odczuł pewnego rodzaju dyskomfort oraz napięcie. A że lepszego lekarstwa, na rozładowanie napięcia i odstresowanie się, jakim jest seks, nikt jeszcze nie wymyślił, Robert bez słowa pociągnął trzymającą go za rękę Olivię w stronę kampera. Być może, gdyby gdzieś w pobliżu była je...

  • Take me home (Rozdział 12.)

    Z minuty na minutę bawiłam się coraz lepiej. Przestał mi przeszkadzać ogromny tłok. Nie zwracałam większej uwagi na ogrom ludzi tańczących wokół mnie. Pierwszy raz od dłuższego czasu przestałam nad wszystkim rozmyślać. Po kilku mocniejszych drinkach Cat zniknęła gdzieś w tłumie nie dając wcześniej żadnego znaku. Nie mogłam jej odnaleźć, ponieważ uniemożliwiało mi to słabe oświetlenie. ...

  • Take me home (Rozdział 11.)

    Po skończonej pracy czekał na nas zasłużony posiłek, jakim była ogromna pizza zamówiona przez Cat. Gdy tylko ostatnia teczka została odrzucona na bok, rzuciłyśmy się w stronę starannie zamkniętego pudełka. -Tego mi brakowało. - mruknęła z pełnymi ustami siedząca obok mnie blondynka. Zaśmiałam na jej słowa się wycierając usta serwetką. Kilkanaście minut później dołączył do nas Evan. Be...

  • Posmakuj niedoświadczonego cz.2

    Koniec stycznia, początek ferii. Początek ferii oczywiście miałyśmy uczcić piciem. Ja Natasza i Wiktoria. Wyszło jak wyszło było nas więcej. Moja Kasia i parę innych ziomeczków. Poszliśmy do pubu. Po paru piwach los tak chciał , że szef lokalu poprosił nas o dowody. Jako, że 16-letnia gówniarzeria nikt z nas nie posiadał takiego kawałka plastiku wyszliśmy i spontaniczną decyzją było kup...