Opowiadania tag#policja (40)

  • Story abaut girl from the Street

    Na początku zaznaczę iż jest to moje pierwsze opowiadanie w życiu które wstawiam na taką stronkę, gdzie muszę się liczyć z opinią publiczną. Z góry przepraszam za znaki interpunkcyjne i ortograficzne... Zaznaczę też że opowiadanie, które zamierzam teraz napisać będzie autentyczne... 😉 Epilog Moje oczy walczące z sennoscia, która tak niespodziewanie nastąpiła. Natomiast mój umysł pl...

  • Barwy Munduru – Rozdział 8

    Kiedy major skończył swoją opowieść, generał milczał przez dłuższą chwilę. Powoli wstał i zaczął przechadzać się po pokoju. Widać było, że intensywnie myśli, na co wskazywało jego nieobecne w tej chwili spojrzenie. Po minutach, które wydawały się godzinami, Masłowski spojrzał w oczy Lotego. Na jego twarzy widać było zarówno strach jak i ciekawość, a nawet nutkę smutku. Patrzył na majora...

  • Barwy Munduru – Rozdział 7

    Dni mijały nieprzerwanie w wojennej rzeczywistości, lecz wielkiej szychy nadal nie było. Cieszyłem się z tego. Żadnych pytań, podejrzeń, a jednak coś we mnie pragnęło, by to się skończyło, abym wreszcie mógł wrócić do swojej pracy, mając gdzieś Niemców, czy Polaków. Kiedy wreszcie nadejdzie czas, w którym schowana karteczka w głębi munduru, przestanie aż tak bardzo ciążyć i zaburzać myśl...

  • Życie to ciągły trening cz.88

    Ledwo zdążył wypakować córkę z auta a na podjeździe zjawił się inny samochód. Wysiadł z niego krępej budowy policjant, przebiegł wzrokiem po ich posesji i podszedł do bramy. - Pan Aleksander?- zawołał. - Weźmiesz ją?- podał Natalkę narzeczonej. Zamknął drzwi BMW i wyszedł przed bramę. - Nie za wcześnie? - Miałem wolną chwilę. Pomyślałem, że wpadnę wcześniej. - Jasne. - Nie przeds...

  • Barwy Munduru – Rozdział 4

    Dzień zaczął się wspaniale. Rodzinne śniadanie przy stole, wygłupy z córką, romantyczny uścisk z żoną, przez okno świeciło słońce, ukradkiem podpatrujące utopijne życie familii Woźniaków. Śmiechy i wesołe krzyki niosło zazdrosne echo na całą okolicę, nieświadome wojenne rzeczywistości oraz ludzkich dramatów. Jednak musiałem opuścić tę sielankową atmosferę na rzecz pracy, w końcu to ja ut...

  • Barwy Munduru-Rozdział 2

    — Zanim przejdziemy do ważniejszych spraw, ustalmy jedno. — Jego niemiecki brzmiał, jak darcie kartki papieru, silny akcent przebrzmiewał w każdy słowie. — Rzesza wymaga od was maksymalnego posłuszeństwa i pozbycia się empatii oraz zbędnych odruchów wobec przestępców, nie zależnie od tego, kim, by nie nie byli. — Zlustrował całe nasze towarzystwo, już na pierwszy rzut oka można dostrzec ...

  • Barwy Munduru-Rozdział 1

    Minął zaledwie miesiąc, dwa od kiedy niemiecki bucior wbił swój obcas w naszą ziemię, rozdzielając matkę Polkę na dwie części wraz z czerwonym sierpem i młotem ze wschodu. Niech was nie zwiedzie jednak ten wstęp, żaden ze mnie patriota, Bóg to tylko słowo na sztandarze, honor to zabytek przeszłych czasów, a ojczyzna stanowi miejsce zamieszkania, jak każde inne.. Od początku w rodzinie pa...

  • Życie to ciągły trening cz.80

    Adam stanął po stronie Agaty przyglądając się badawczo policjantowi. - Ten pan uważa, że to Olek napuścił wojowników na tamtych typków, a i sam jeszcze się podłożył pod nóż. - Pan się chyba pomylił. Wiadomo, kto jest poszkodowanym, a kto zbirem. - Może dla pana jest to oczywista rzecz. Mamy inne informacje dotyczące wcześniejszego starcia pana Olka z poszkodowanym Zenonem Binkowskim. ...

  • John Payne-Rozdział 21

    Pierwszy raz odkąd opuściła mnie słodka Mary, powitałem dzień bez żadnego kaca, czy bólu głowy. Pogodny świergot ptaków nie irytował, ciepłe promienie słońca nie oślepiały, a mieszkanie nie wydawało się kołysać na boki. Minęło trochę czasu, odkąd wróciłem z posiadłości. Śnieg zdążył stopnieć, a trawa zaczęła zielenić się, aż chciało się pospacerować alejami. Od tamtego wieczo...

  • Życie to ciągły trening cz.69

    Z czystej ciekawości Olek przejechał przed sklepem, pod którym doszło do jego starcia z pijakami. Faktycznie nie było żadnego, z którym miał okazję się bić. Taki widok ucieszył go poniekąd, ale pozostawiał niesmak, że to nie on wyperswadował im zostawienie jego rodziny w spokoju. - Ani jednego. Chłopaki mieli rację. - Nie byłabym tego taka pewna. Alkohol to nałóg, a dla nich to miejsc...