Opowiadania tag #lekarz (73)

  • Niania. Cześć dwudziesta siódma.

    Kiedy rozpięłam zamek jego spodni, spotkało mnie zaskoczenie. Byłam przekonana, że zaraz wystrzeli, strzelając mnie w nos jego wyprężony kutas. Tak się jednak nie stało ...

  • Tylko za Tobą cz.28

    Cichy szum i szuranie stóp gdzieś za drzwiami zbudziły mnie ze snu. Wyspałem się jak jeszcze nigdy w życiu. Wszystko byłoby w porządku i mógłbym tak spać dalej, gdyby ...

  • Mezalians- wprowadzenie

    Historia zakazanego uczucia, rodzącego się w szpitalnych murach, o którym nikt nie może się dowiedzieć. Adam Joffe, jest jednym z najmłodszych i najbardziej wymagających ...

  • Niania. Część trzecia.

    Tego dnia długo nie mogłam dojść do siebie. Nie mam na myśli, tylko kołaczącego serca, ale też tego, jakim skutkiem skończyło się moje symulowanie. Zauroczyłam go ...

  • Niania. Część druga.

    Była już piętnasta, a ja miałam być u Morawskich na siedemnastą. Wiedziałam, że tej szantrapy już nie ma i miałam gdzieś jej wskazówki z rana, co do mojego wyglądu ...

  • Córka mojej kobiety

    . Tamtego dnia wszystko szło nie tak. Nawet pogoda się skiepściła. Ranek okazał się chmurny, dżdżysty, nieco chłodnawy. Lecz nie to mi najbardziej przeszkadzało ...

  • Doktor Sylwia

    - Proszę wejść - usłyszałem w odpowiedzi na moje delikatne pukanie w drzwi. Niepewnie sięgnąłem do klamki, wziąłem głęboki oddech i wszedłem do gabinetu. Moim oczom ...

  • Życie to ciągły trening cz.82

    Czuła złość i zawód, że nie do końca była szczera wobec rodziców. Ściągając ich tutaj pod pretekstem spędzenia romantycznego wieczoru z Olkiem nieco nadwyrężyła ...

  • Wizyta u szkolnej pielęgniarki

    Cześć, jestem Paweł i chodzę do klasy 2a w liceum. Jestem średniego wzrostu chudym brunetem. Muszę się podzielić tym co mnie w ostatni wtorek spotkało, jest to ...

  • Vive la F ... - cz. 56. Epilog - wersja alternatywna.

    No, przepraszam, nie byłabym sobą, gdybym nie dowaliła bohaterom na koniec. A zwłaszcza głównemu ;) Która wersja lepsza? 55 czy 56? Keller chwyciła go za nadgarstek i ...

  • Vive la F... - cz. 55. Nicea. (Epilog.)

    Lipcowe słońce byłoby nie do wytrzymania gdyby nie ochładzająca bryza i drobinki słonej wody dostające się na pokład po każdym uderzeniu fali o burtę jachtu. Spod ...

  • Vive la F... - cz. 54. Final escape. (Ostatnia część.)

    Pomimo wyczerpania, zdenerwowana ostatnie metry przed zakrętem prawie przebiegła. Wreszcie stanęła, ciężko dysząc. Nie spóźniła się, ale gentelman też był przed ...