Przeklęty: Brann. Część 2, rozdział 9/11
Brann, czując obok siebie poruszenie, natychmiast się przebudził. Spojrzał na zalany porannym słońcem pokój, a potem – wpatrzone w niego z lekką nieśmiałością – ...
Brann, czując obok siebie poruszenie, natychmiast się przebudził. Spojrzał na zalany porannym słońcem pokój, a potem – wpatrzone w niego z lekką nieśmiałością – ...
Od pamiętnego pocałunku minęły dwa dni. Oboje pilnowali, by nie wchodzić sobie w drogę, spotykając się jedynie podczas kolacji i wymieniając zdawkowe uwagi o pogodzie ...
9 lat później: Muzyki nienawidził najbardziej. Usypiające, generyczne dźwięki, które wydobywały się z głośników, sprawiały, że Alek zaczął powoli odpływać do ...
Późnym wieczorem na opuszczonym basenie, gdy chlorowa para unosi się nad niecką jak mgła pożądania, moje fantazje zanurzają się w głębinę – zapach mojej cipki ...
Wieczorem po godzinach w wieżowcu na, kiedy open space pustoszeje, moje fantazje eksplodują – zapach moich majtek przejmuje korytarze jak korporacyjny wirus pożądania, ta ...
Moje fantazje to dziki taniec zmysłów, gdzie zapach moich majtek przyzywa drapieżniki – ta lepka, pierdolona esencja cipki, co zamienia las w arenę pożądania. Nocą na ...
Moje fantazje to orgia zmysłów, gdzie mój cipkowy aromat dyktuje reguły – lepka, słona esencja z majtek, co zmienia obcych w napalonych byków. Tego wieczoru mam na sobie ...
Moje erotyczne sny to festiwal zmysłów, gdzie rządzi zapach mojej cipki – ta pierdolona eliksir, co zmienia facetów w bestie. Wieczorem zakładam luźną sukienkę bez ...
Moje fantazje to czysta, wulgarna poezja pożądania, gdzie moja cipka dyktuje rytm, a zapach moich majtek staje się bronią masowego podniecenia. Tego dnia ubrałam się jak ...
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jest to odświeżona wersja mojego starego opowiadania, które publikowałem już w tym miejscu. Wracam do niego po długiej przerwie i mam ...
Twoje ciało jeszcze drży po tym, jak rozlałaś się mi na twarzy. Oddychasz ciężko, policzki masz zaróżowione, uda wciąż lekko się trzęsą. A ja tylko patrzę. Patrzę ...
Wiesz, co mam teraz przed oczami? Ciebie. Rozłożoną przede mną. Całą dla mnie. Twoje nogi rozchylone szeroko, jakbyś sama zapraszała mnie tam, gdzie jestem teraz myślami ...