Remont 63 - Finał
Część mnie krzyczała z oburzenia i wstydu, a druga... druga po prostu się rozpływała. Czułam, jak oba kutasy poruszają się we mnie w nierównym rytmie — Janusz ...
Część mnie krzyczała z oburzenia i wstydu, a druga... druga po prostu się rozpływała. Czułam, jak oba kutasy poruszają się we mnie w nierównym rytmie — Janusz ...
Mieszkanie na wsi miało wiele zalet, ale także wad, o których niewielu miało odwagę mówić, zwłaszcza agenci nieruchomości. Jedną z nich był brak dokładnie wyznaczonych ...
(tu znów oczywiście wiele powstało razem...) Marta patrzyła chłopcu prosto w oczy. - Wiesz, że oni tu zawsze nazywali mnie “cnotka-niewydymka”, że miałam nienaganną ...
Ten tekst pisaliśmy wspólnie, choć przy wybitniejszym wkładzie sympatycznego Pana Romualda... :) On publikuje swoją wersję, ja swoją... Moja jest pisana z mojej perspektywy ...
Sierpień miał w sobie coś szczególnego. Morze zawsze pachniało inaczej niż reszta świata, mieszaniną soli, wiatru i wolności. Joasia miała dłuższy urlop, wakacje ...
Oczy Bandziorka płonęły, gdy wraz z Januszem zaczęli się do mnie zbliżać. Czułam się jak zwierzyna osaczona przez sforę głodnych wilków. Stanisław, choć wciąż we ...
... a w trakcie opowiadania moja dłoń niemal odruchowo powędrowała pod spódnicę..., a menele z wypiekami na zarośniętych pyskach słuchali z otwartymi gębami. Teraz już ...
Wieczór zapowiadał się dla mnie nadzwyczajnie. Gala z pompą, w Hotelu Alter, w samym sercu lubelskiej starówki. Miałam wygłosić króciutki spicz o roli edukacji ...
Dorota poczuła, jak dłoń piecze ją żywym ogniem po tym siarczystym policzku. Bartek odskoczył do tyłu, trzymając się za twarz, a w jego oczach najpierw był szok, potem ...
Zadzwonił dzwonek na lekcje. Michał wraz z innymi uczniami wszedł do klasy, od razu kierując się do ławki z najlepszym widokiem na panią Sierczak. Z tego miejsca było ...
TO OPOWIADANIE PISANE JEST WSPÓLNIE Z GENIALNYM MŁODZIEŃCEM Z ARTYSTYCZNĄ DUSZĄ - ArtisteDuDesir Wnętrze kawiarni „Lune Bleue” pachniało cynamonem, lawendą i ...
Opatuliłam nas delikatnie kołdrą, choć było ciepło. Czasem człowiek nie chce ochrony przed zimnem, tylko przed zniknięciem chwili. Leżałyśmy tak często, ale dzisiaj ...