Napisane bardzo dobrym językiem. Dobrze się czyta. Też mam nastawienie uczuciowe do swoich bohaterów, rzadko jednak ich uśmiercam. Wiem, że zabijanie ulobionych postaci sprawia, że ci co lubią opowiadanie, lubią je jeszcze bardziej, chociaż w głębi duszy czytelnika pozostaje zadra.
Przeklęty: Brann. Część 1, rozdział 10
Napisane bardzo dobrym językiem. Dobrze się czyta. Też mam nastawienie uczuciowe do swoich bohaterów, rzadko jednak ich uśmiercam. Wiem, że zabijanie ulobionych postaci sprawia, że ci co lubią opowiadanie, lubią je jeszcze bardziej, chociaż w głębi duszy czytelnika pozostaje zadra.