Moje

Nowy - Uniwersum Metro 2033

Zbliżała się godzina wyjścia na powierzchnię. Siwy siedział niedaleko grodzi hermetycznej i czekał na przywódcę grupy. Wpatrywał się w popękany, niegdyś biały strop i myślał. Dlaczego się tyle spóźnia? Odkleił wzrok i oparł się głową o lufę AKM-a. Zastanawiał się co znajdą w zrujnowanym mieście. Czy w mieszkaniach, naprzeciwko placu Hallera, będzie coś cennego, pomagająceg...

Koszmar cz.1

Coś z nie miłosnego repertuaru ;) __________________________________________________________________________________ Małe miasteczko położone nad zatoką Hudsona, opiewało w małą ilość atrakcji i turystów. Głównie co można tu było robić to łowić ryby i polować na zwierzęta w lesie. Miasteczko nazywało się Creeping Falls. A jednak coś mnie przyciągało do tego miejsca, coś strasznego, a z...

O.N.I - Scena II część 4

O.N.I – Scena 2 część 4 Ewakuacja Pochowaliśmy Grega na cmentarzu w sektorze 2. Cmentarz był osobnym pokojem z wieloma kapsułami, w których chowało się ludzi, by ich odesłać na ziemię. Ja, Neck i Hangley staliśmy przy ciele Grega. Zmówiliśmy ostatnią modlitwę i wyszliśmy z pokoju. Neck poklepał mnie przyjacielsko po plecach i powiedział, że jakoś to będzie. Hangley złożył kondolencje...

Rockowa miłość cz. 1

Była ostra impreza wczoraj. Ja, Thomas i Kurt balowaliśmy do rana. Kłując się, pijąc alkohol, oglądając panienki i słuchając ostrej muzyki. Moje ciemnobrązowo blond włosy były pokryte brudem, oczy były całe poczerwieniałe, wyglądałem jak trup. I rzeczywiście się tak czułem. Chciało mi się wymiotować, nie mogłem ustać na nogach, czerep mnie bolał niemiłosiernie. Próbowałem wstać podpieraj...

Gitarzysta z piekła rodem

Przy czytaniu polecam posłuchać utworu użytego w historyjce. Nirvana – Smells like teen spirit Narkotyki zbawienna rzecz. Jak nie wiesz co począć to sobie je weź. A potem? Będę latał! Jak szatan nad bezbożnikami! Halo?! Słychać mnie?!! Riffy ostre jak żyleta. I słowa. Najważniejsza rzecz. Halo? Halo? Halo? Halo? Słychać mnie?!!!! Będę latał!!! Jak szatan nad bezbożnikami!!!! Biorę mo...

Historia ze stoku

Byliśmy na stoku. Całą rodziną. Ja ubrany w kask narciarski, grubą kurtkę i buty narciarskie. Narty były już założone, czekałem tylko na to aby mama dała mi kartę wstępu na kanapy. Gdy upragniona karta trafiła w moje ręce, od razu wylądowała pod prawą rękawiczką. Podeszliśmy do bramek. Drążki ustąpiły, po tym jak przystawiliśmy kartę do czytnika. Kawałek ślizgaliśmy się dopóki nie dotarl...