Chińczykom zginęło 200 tysięcy ton miedzi.

Chińczykom zginęło 200 tysięcy ton miedzi.Według zastrzegających sobie anonimowość osób mających informacje o sprawie, lecz zakaz mówienia o niej, grupa chińskich firm bada, dlaczego magazyn towarowy w prowincji Hebei, w północno-wschodnich Chinach, posiada tylko jedną trzecią sfinansowanego przez nie koncentratu miedzi.  

Traderzy kilkunastu chińskich firm, których większość stanowi własność państwa, zebrali się w Qinhuangdao, wkrótce po tym, jak zorientowano się, że w składzie, w którym miało znajdować się trzysta tysięcy ton koncentratu miedzi, wartego 5 miliardów yuanów (ok. 740 milionów USD), jest tylko sto tysięcy ton, a towar wart niemal 500 milionów dolarów USA zniknął bez wieści. Dla porównania skali kradzieży: KGHM, który jest szóstym pod względem wielkości produkcji miedzi producentem na świecie, miesięcznie produkuje około 33 tysiące ton koncentratu miedzi.

W samym środku tej afery znajduje się spółka Huludao Risun Trading Company Co. z siedzibą w Huludao w prowincji Liaoning, Jest to średniej wielkości firma, która rocznie sprowadza do Chin od 800 tysięcy do miliona ton koncentratu miedziowego, dystrybuując później ten towar pomiędzy chińskimi hutami. Zakupy koncentratu spółka najczęściej finansuje z zewnętrznych źródeł, z którymi rozlicza się po sfinalizowaniu transakcji sprzedaży sprowadzonego przez siebie surowca.  

Nikogo pewnie nie zaskoczy, że z chwilą wybuchu afery, media nie są w stanie się skontaktować z przedstawicielami Huludao Risun Trading Company Co.  

Nie jest to pierwsza tego rodzaju afera w Chinach w ostatnim czasie. Kilka miesięcy temu, w maju, podobna sytuacja miała miejsce w przypadku magazynów innego surowca, a mianowicie aluminium, którego zaginiona część, stanowiąca około 14% chińskich rezerw tego metalu, warta jest minimum miliard dolarów USA, w dodatku pożyczonych od państwowych i prywatnych przedsiębiorstw na dokonanie jego zakupu. Na skutek paniki, jaka z tego powodu wybuchła, w całych Chinach przeprowadzane są kontrole magazynów, mające zweryfikować, czy to, co powinno być na ich stanie, zgadza się ze stanem faktycznym. Jak widać, w miarę przeprowadzania takich kontroli, na jaw wychodzą kolejne przypadki tego rodzaju przekrętów. Ciekawe, czy przebiją one podobny skandal sprzed dekady, gdy straty finansowe banków i innych instytucji finansujących w Chinach obrót tego rodzaju towarami przekroczyły 13 miliardów dolarów amerykańskich.

źródło: Bloomberg Europe Edition, KGHM, The Star

MEM

znalazła niusa na Bloomberg Europe Edition, KGHM, The Star. Tagi: #Chiny #kradzież #afera #miedź #aluminium

3 komentarze

 
  • TakiJeden

    Dobrze jest mieć miedź, bo jak mówi stare porzekadło:
    "Kto nie ma miedzi, ten na dupie siedzi".  
    :lol2:

  • MEM

    @TakiJeden "Dobrze jest mieć miedź, bo jak mówi stare porzekadło:
    "Kto nie ma miedzi, ten na dupie siedzi"."

    Tak jest. :)

    A najlepiej będzie ją mieć – po wcześniejszych zakupach – w postaci akcji KGHM-u lub podobnych firm, za jakieś 2-3 lata, kiedy z powodu transformacji energetycznej i rozwoju technologii tona będzie wyceniana kilka razy wyżej niż dziś. ;)

  • Jaś Pyta

    A naszych tam nie było?

  • MEM

    @Jaś Pyta "A naszych tam nie było?"

    A tego już źródła nie podają. :)  
    Z drugiej strony, nie podają też, kto to zajumał, więc kto wie... ;)

  • agnes1709

    Grubo. :O

  • MEM

    @agnes1709 "Grubo. :O"

    Ano, mają rozmach skośnesyny. ;) Te 200 tysięcy ton to około 8 500 tirów pełnych po brzegi. No ale w końcu, jak kraść, to miliony. ;)