Moje

Zakręty losu #54

– Co masz? – zapytała, zaglądając do torby. – To, co chciałaś. Drogo tu – mruknął David. – Tylko parę groszy, ale mają naprawdę zajebiste kanapki. Nie przesadzaj, dobrze? Lepiej rozpakowuj, bo jestem głodna – odparowała Lauren. Daisy już plątała się pod nogami i zabawnie ruszała nosem, jakby chciała wciągnąć weń wszystkie zapachy z reklamówki. – Lilly, zabierz psa! – wrzasnął David,...

Szare istnienie - zmiany #12

– Gdzie? – zapytała Emma, widząc, że Laura kieruje się w stronę mostów, w którym to kierunku idąc, centrum zaraz się kończyło. – Nie wiem, gdzieś, gdzie znikniemy, nie zamierzam natknąć się na tatusia. – To może tu, do "Wendy”, czy jak tam się nazywa? – Emma zaproponowała znaną jej już knajpę, naprzeciw domu Jimmy’ego. – Chyba oszalałaś. A jak będzie wracał? Zaraz nas zgarnie, a ...

Spontanicznie

Była tak powabna, piękna, cudna, zgrabna, wciąż o niej myślałem, wielką chętkę miałem. Więc się ustawiłem dzisiaj z nią o zmroku, na samą myśl, kurwa, sztywnieje mi w kroku. Nigdy nie sądziłem że jedno spotkanie sprawi, że w sekundę przyjaciel mój stanie. Przyszła punktualnie ubrana na złoto, była tak nieziemska, pałała ochotą. Wiedziałem od razu, że też na mnie...

Niepokorna cz. 25

Przeszedł ją dreszczyk radości wywołany perspektywą zobaczenia się z ciotką, lecz gdy tylko pomyślała o Natalii, od razu skwasiła jej się mina. – Daria! – z korytarza dobiegł głos zniecierpliwionej matki. Zmuszona do wyjścia niechętnie podniosła tyłek i wyłoniła się z sypialni. Od razu przywitał ją monumentalny uśmiech Wandy i jak zawsze skromny, nieśmiały uśmieszek Natalii. – Cześć –...

Drabble - Lepszy model

Zakochałam się… znowu. Zabujałam się jak wariatka, bez opamiętania, miłością od pierwszego wejrzenia. Jest inny, lepszy od poprzedniego, sprawniejszy, młodszy. Ta sylwetka, te rysy, ten błysk… po prostu cudo. Wszystkie kobiety mi go zazdroszczą, na sam widok wzdychają i piszczą jak rozpieszczone nastolatki. A ja uśmiecham się z dumą, pusząc się jak paw. A jaki jest szybki i sprawny? ...

SOMEBODY

SOM, autorka zajebista! Dziewczyna lat 20, a jak ją czytasz, pływasz, hehe :D Jej pierwsze, NAJLEPSZE. WYPRAWA – BRAK MI SŁÓW – POTEM – ZAWRACANIE DUPY – TO JEST MISTRZOSTWO – CZYTAŁAM 12 RAZY I… NADAL CZYTAM! "Złoty strzał" - chyba nie muszę mówić. The Ghost Writher – OJOJOJ. Laska i tu, i tam, ale nie daje po sobie pojechać i choć jest trochę zagubiona, znając Cię, dasz ra...

Klub książki!

Koniecznie lećcie na StowarzyszenieAWN i zapisujcie się do Klubu Książki! Moi drodzy! Wracam do Was z nowym projektem, o którym Katia mówiła już na Hydeparku. O co chodzi - wiecie. Zapraszam serdecznie "na zapisy" ;) 1. Do Klubu może dołączyć każdy, kto kocha czytanie i tak jak my uważa, że komentarze: "Super, kiedy next ” są denerwujące. 2. Zgłoszeni...

Autodestrukcja – Kolory

Zamykam oczy, lecz nadal tu jestem. Letarg. Jest za płytko, za ciemno, za cicho… nijak. Jedenasta, dwunasta, pierwsza, pustka powoli daje o sobie znać. Lewy, prawy bok, plecy. Łóżko zdaje się być nie moje, dziwne obce, jakieś takie… byle jakie. Nie czuję go, nie czuję siebie, jedyne, co czuję to myśli, coraz bardziej chaotyczne, splątane i wredne, grzebiące w mojej głowie jak złośliwe ro...

It wasn’t meant to be like this – Kłótnia

Wystraszona po raz kolejny rozejrzała się po pokoju w złudnym poszukiwaniu czegokolwiek przydatnego, czegoś, co mogłoby jej w jakikolwiek sposób pomóc, po chwili jednak jej podświadomość zaśmiała się jej w twarz. Bo niby co zrobi? Ona, mierząca metr siedemdziesiąt, ważąca niecałe sześćdziesiąt trzy kilo zaatakuje któregoś z tych rosłych facetów? A nawet jeśli, to co potem? Na pewno jest ...

BLACK

Felieton krótki, ale treściwy, a mianowicie: Black! Dziewczyna z wielkimi, ogromnymi możliwościami. Rozbraja na fest, jedna jej praca warta więcej, niż tysiąc innych. Jak widzę powiadomienie, że coś jest dodane, raduje się me serce. WYBÓR – jej pierwsze i najlepsze – o problemie, o niemocy, o wraku człowieka; numer tak zajebisty, że czytany był piętnaście razy. OSTATNI RAZ – tu a...

Debeściaki

Jak wiecie, na Lolu są różnego rodzaju i maści felietony: mądre, głupie, o życiu, o dupie; niektóre schludne, przemyślane, niektóre zupełnie bez sensu. Tematyka jest rozległa, można wśród nich znaleźć praktycznie wszystko (za długo by wymieniać), lecz nie zauważyłam, aby któryś z "prezesów” tejże kategorii wspomniał cokolwiek na temat samych autorów. Fakt, jest kilka artykułów o &qu...

Olewka

Ostatnio często ja i Pani magister rehabilitowana Somebody, specjalizacja: "Utylizacja gówna wszelakiego", czyt. "Stop Grafomaństwu”, sporo mówiłyśmy o różnego rodzaju autorach, komikach, satyrykach oraz ludziach, którzy jak nikt inny potrafią w jeden wielki supeł niedostępności i żenady zawiązać język polski. Była też mowa o cholerykach, znerwicowanych pełnoletnich i poły...

Fanfic: "Zawracanie dupy" od dupy strony cz. 2

Jako, że moja kochana KatiaZula napisała, iż czeka na fun, praca z dedykacją dla niej! :kiss: *** O, jest następne. Czy ona ma z tego fun? – pomyślał "twórca”, widząc kontynuację dzieła Nadii. Chwila na zastawienie, czy warto, zaraz zapewne przelezie dreszcz irytacji, przecież tak było za pierwszym razem. Ciekawość jednak wygrywa z niewątpliwym, dotykającym strachem i już ch...

Małe jest piękne

Mój pierwszy felieton (zawsze chciałam spróbować), więc proszę o wyrozumiałość :* *** Jak to się mówi: "małe jest piękne”, ale czy zawsze? Wiersze, krótkie strzały (cytując Rubs), drabble i tak dalej – wszystko ładnie, pięknie, ale inne twory? Często zdarza mi się zbrechać, ale to, co mnie ostatnio spotkało, przechodzi ludzkie pojęcie. Nudziłam się trochę, postanowiłam więc we...