MEM

Marta, 37 lat
Zwykła męczennica. ;)
razem:   461 3 24 14 120
  • Kuchnia polska

    * pierogi ruskie
    * barszcz po ukraińsku
    * karp po żydowsku
    * fasolka po bretońsku
    * śledź po japońsku
    * ryba po grecku
    * chłodnik litewski
    * befsztyk tatarski
    * kiszka szwedzka
    * jajka po wiedeńsku
    * ziemniaki po cabańsku
    * sos cygański...

  • Trzej ludożercy umówili się w sobotę na grilla.

    Rozpalili ogień. Pierwszy piecze smakowite kobiece udka. Drugi przyniósł duże i muskularne męskie ramię z łopatką. W końcu nadchodzi trzeci kanibal, niesie urnę z prochami.
    – Coś ty przyniósł? A gdzie mięsko? – pytają koledzy.
    – Jestem na diecie, więc dzisiaj tylko "gorący kubek".

  • Odchudzanie

    Dzwoni facet do firmy reklamującej odchudzanie i, po krótkiej rozmowie, zamawia pakiet o nazwie: "5 kilo w 5 dni".

    Następnego dnia pukanie do drzwi. Przed drzwiami stoi piękna blondynka, około 20 lat, która oprócz sportowego obuwia i tabliczki zawieszonej na szyi nie ma nic na sobie. Dziewczyna przedstawiła się jako pracownica wspomnianej firmy i programu "5 kilo w 5 dni". Na tabliczce napis:

    "Mam na imię Kasia. Jak mnie złapiesz, będę Twoja!".

    Facet rzuca się bez namysłu w pościg za blondynką. Po paru kilometrach i pewnych początkowych trudnościach w końcu łapie swoją nagrodę. Sytuacja powtarza się przez kolejne cztery dni.

    Po tych pięciu dniach gość staje na wadze i zadowoleniem stwierdza, że rzeczywiście schudł 5 kilo! W takim razie znów dzwoni do firmy i zamawia znów program odchudzania. Tym razem jest to: "10 kilo w 5 dni".

    Następnego dnia pukanie do drzwi. W drzwiach staje zapierająca dech w piersiach kobieta, najpiękniejsza, najbardziej seksowna, jaką widział w życiu. Na sobie nie ma nic oprócz butów sportowych i tabliczki na szyi z napisem:

    "Mów mi Ewa. Jak mnie złapiesz, będę Twoja!"

    Ta kobieta ma jednak taką super kondycję, że facetowi niełatwo jest ją złapać i gonitwa trwa znacznie dłużej. W końcu jednak okazuje się, że nagroda warta jest nadludzkiego wysiłku.

    Historia powtarza się przez następne 4 dni i w końcu facet znów staje na wadze i jest całkowicie zadowolony: schudł obiecane 10 kilo.

    W takim razie postanawia pójść na całość i dzwoni do firmy trzeci raz. Zamawia pakiet "25 kilo w 7 dni". Pani przez telefon pyta:

    - Jest pan absolutnie pewien? To jest nasz najtrudniejszy program.

    Facet jest jednak głęboko przekonany, że tego właśnie chce.

    - Całe lata nie czułem się tak wspaniale!

    Następnego dnia pukanie do drzwi. Przed drzwiami stoi potężny, muskularnie zbudowany, intensywnie opalony, dwumetrowy facet. Na sobie ma tylko różowe buty sportowe i tabliczkę:

    "Jestem Franek. I jak Cię złapię, będziesz mój!".

  • O życiu ludzkim

    "– Życie ludzkie wypełnia samotność, bieda, podłość, cierpienie i przemijanie - recytował komandor. – Wszyscy żyjemy krótko, ale jeszcze krócej ci, którzy okradają swoich przyjaciół."

    Dan Simmons – "Terror"

  • Kierowcy...

    Spotykają się dwie koleżanki i jedna do drugiej mówi:
    - Jadźka, mój mąż jest taki agresywny za kierownicą, a twój, gdy prowadzi, jest taki spokojny... Co ty  mu dajesz?!
    - Daję...

  • Napis na nagrobku.

    "Tu leży Ed Smith, któremu cierpliwość nie dopisała.  
    Chciał sprawdzić, czy jedzie winda, zajrzał do szybu...  
    Jechała."

  • Lepsze jutro

    było wczoraj.

  • Wsiada przypakowany gość do taksówki.

    Podaje adres. Kierowca zaś, ruszając, mruczy pod nosem:
    – No to jedziemy z koksem.

  • Szanuj las.

    I ty możesz zostać partyzantem.

  • Oficer Armii Czerwonej

    leży w szpitalu, podłączony do respiratora. Jego adiutant chodzi po sali. W pewnym momencie oficer zaczął machać rękami. Potem wziął kartkę i napisał kilka słów. Adiutant, Wołodia, człowiek niepiśmienny, schował kartkę z szacunkiem. Chwilę potem oficer zmarł. Na stypie poświęconej śmierci bohatera, Wołodia wyjął kartkę, aby odczytać ostatnią wolę zmarłego. Ktoś z otoczenia czyta: „Wołodia, ty debilu..., zejdź z tego przewodu!”

  • Meteoryty

    –  Skąd się biorą meteoryty?
    –  Bóg się na nas wyznał i kamieniami w nas rzuca...