Cyfrowy juan będzie mieć datę ważności

Cyfrowy juan będzie mieć datę ważności"Cyfrowy juan, czyli państwowa waluta elektroniczna testowana w Chinach, będzie najprawdopodobniej miała funkcję "daty ważności". Rząd będzie mógł wygaszać cyfrowe juany, po wcześniej ustalonej dacie. W ten sposób w razie potrzeby będzie zmuszał obywateli do wydawania pieniędzy.

Według doniesień „The Wall Street Journal” różne opcje wprowadzania dat ważności do cyfrowych juanów zostały już przetestowane. Wprowadzenie takiej funkcji byłoby koszmarem dla ludzi chcących gromadzić cyfrowe juany, ale mocno zwiększyłoby zdolność banku centralnego do kontrolowania gospodarki. Ludowy Bank Chin mógłby stymulować konsumpcję w okresach dekoniunktury gospodarczej, ogłaszając że określonego dnia straci ważność część cyfrowych juanów. Zmuszałoby to ich posiadaczy, do szybkiego wydawania tej waluty.  
Ludowy Bank Chin jest bankiem centralnym, który prowadzi obecnie najbardziej zaawansowane prace dotyczące własnej waluty cyfrowej. Już w zeszłym roku przeprowadził jej testy w kilku wielkich metropoliach. W ramach testów przydzielono wylosowanym obywatelom po puli cyfrowych juanów.

Według doniesień agencji Bloomberga chińskie prace nad własną wirtualną walutą niepokoją Biały Dom. Są postrzegane jako próba rzucenia wyzwania dolarowi poprzez wzmocnienie międzynarodowej pozycji juana. Cyfrowy juan mógłby również umożliwić omijanie amerykańskich sankcji. Stanowiłby bowiem kanał płatności alternatywny wobec międzynarodowego systemu bankowego.

Cyfrowa waluta Ludowego Banku Chin dałaby też władzom ChRL totalną kontrolę nad krajowymi transakcjami finansowymi. Mogłyby one dokładnie śledzić wszelkie transakcje przeprowadzane przez mieszkańców Chin a także łatwiej nakładać na nich kary finansowe."

______________________
I tak oto komunizm, jak zwykle, zaora się sam...

źródło: cyfrowa.rp.pl/technologie/61783-chiny-wprowadza-w-pieniadzach-date-waznosci-niepokoj-usa

1 komentarz

 
  • MrHyde

    Czyli zamiast "wydaj pieniądze, zanim je zje inflacja", będzie "wydaj, zanim znikną". Ciekawe.

  • MEM

    @MrHyde "Czyli zamiast "wydaj pieniądze, zanim je zje inflacja", będzie "wydaj, zanim znikną"."  

    Też, ale nie do końca. :)

    Po pierwsze – i najważniejsze – ziści się czarny sen wierzących we wszelakie teorie spiskowe/NWO/itd. ;) (zwłaszcza, jeśli za Chinami nieszczęśliwie poszłaby reszta; może nie tyle w formie: "wydaj kasę, zanim straci termin ważności", ale zawsze można komuś wyzerować bezpowrotnie konto i nawet nie z dnia na dzień a z sekundy na sekundę całkowicie pozbawić go środków do życia (nie tylko przez brak ich na koncie, ale także i przede wszystkim przez niemożność dokonania w inny sposób legalnej transakcji, pozwalającej kupić cokolwiek); do tego faktycznie byłaby to pełna kontrola nad każdym wydatkiem obywatela).

    Po drugie, inflacja nadal będzie żarła pieniądze, zwłaszcza w okresie, gdy ich data ważności będzie się zbliżać ku końcowi.

    Po trzecie w końcu, ludzie zaczną sobie radzić w inny sposób. Handelek obcą walutą, lokowanie pieniędzy w inne tradycyjne środki płatnicze (od złota po wódkę), barter... Żeby to zwalczyć, władze, jak w PRL-u, musiałyby zakazać handlu walutą, lewą wódą i kruszcami. A to się nigdy nie uda do końca. Na całe zresztą szczęście. Tym bardziej, że z braku laku dobry i kit, więc jeśli nie będzie można handlować wspomnianymi towarami, to będzie barter przy pomocy innych. Czyli system będzie miał duże luki.  

    Co więcej. Powstaną gigantyczne (bo na skalę chińską) bańki spekulacyjne na poszczególnych dobrach. No a do tego istnieje też możliwość, że doprowadzony do ostateczności lud dobierze się w końcu chińskiej władzy do dupy i tylko pałeczki zostaną. ;)

    Tak czy inaczej, skończy się albo totalnym zamordyzmem (przynajmniej na pewien czas, dopóki ludzie nie będą mieli dosyć), albo komunizm, tradycyjnie walcząc z problemami nieznanymi innym ustrojom, znów sam się zaora (co prędzej czy później nastąpi).  

    Ale ten pomysł pokazuje, po pierwsze, jak niebezpiecznym ustrojem jest komunizm i wszelkie "socjalistyczne/lewicowe" ustroje dzielnie w jego stronę podążające (w tym także i "nasz" unijny), po drugie, że zideologizowany system zawsze jest dziurawy i idiotyczny, więc tworzą się w nim – obok powszechnej biedy i zamordyzmu – prędzej czy później absurdy rodem z filmów Barei (a w przypadku waluty "tracącej ważność", to chyba, przysłowiowo, i sam Bareja by tego nie wymyślił).