Spalam się (wersja końcowa)
Fikcyjna historia, zainspirowana utworem Kazika o tym samym tytule. --- „Ty w mojej klasie uczysz języka angielskiego I gdy idziesz korytarzem, chłopaki w milczeniu Oni ...
Fikcyjna historia, zainspirowana utworem Kazika o tym samym tytule. --- „Ty w mojej klasie uczysz języka angielskiego I gdy idziesz korytarzem, chłopaki w milczeniu Oni ...
Wczesnym rankiem sypialnię wypełnił ostry, nieprzerwany dzwonek telefonu Rafała. Aparat wibrował na szafce nocnej jak oszalały. Zosia i Rafał ocknęli się powoli, wciąż ...
W sypialni Rafała poranne słońce wpadło przez niedomknięte rolety i położyło złoty pas światła na pościeli. Zosia obudziła się pierwsza. Przez chwilę leżała ...
Noc upłynęła spokojnie. Po ciężkiej wieczornej rozmowie ani Zosia, ani Rafał nie mieli ochoty na żadne erotyczne zabawy. Wystarczyło im, że mogli po prostu być blisko ...
Zosia obudziła się pierwsza. Świt dopiero srebrzył się za wielkimi oknami sypialni, a Rafał spał głęboko na plecach, z jedną ręką wciąż luźno spoczywającą na jej ...
Zosia szła szybko, prawie biegła, nie oglądając się za siebie. Poranne powietrze było jeszcze chłodne, a jej oddech tworzył małe chmurki. W głowie kłębiło się ...
Rafał szedł ulicami miasta bez żadnego celu. Był piątkowy wieczór, powietrze było jeszcze ciepłe od upalnego dnia, a neony reklam i latarnie rzucały na chodniki ...
Wrzesień. Do rozpoczęcia roku akademickiego zostały już tylko dni. Kamil postanowił, że zanim wsiądą w wir studiów – on na prawo, ona na medycynę – zabierze Milenę ...
Kamil odebrał Milenę w piątek po południu. Jechali ponad trzy godziny, najpierw trasą S17, potem lokalnymi drogami wśród lubelskich pól i lasów. Kiedy wjechali na długi ...
Milena przyjechała do mieszkania Kamila wieczorem, prawie biegiem. Ledwo zamknęły się drzwi, a już wybuchła płaczem. Opowiedziała wszystko – jak Karolina weszła do ...
Niedziela zaczęła się od dzwonka telefonu. Kamil jeszcze leżał w łóżku, kiedy na ekranie pojawiło się imię Mileny. Odebrał, a ona od razu, bez wstępów, powiedziała ...
Obudzili się dopiero koło dziesiątej. Słońce wpadało przez niedomknięte żaluzje, rysując jasne pasy na pościeli i na ich nagich ciałach. Milena leżała na boku ...