Opowiadania oznaczone tagiem #romantycznie

  • Historia Kopciuszka po warszawsku cz. 11

    Na płycie lotniska czekały już dwa samochody i dwóch kierowców. Mały, biały busik na bagaże oraz długi, lśniący cadillac cabrio – biała limuzyna bez dachu, z ...

  • Historia Kopciuszka po warszawsku cz. 10

    Było bardzo rano. Budzik w telefonie Rafała zaczął brzęczeć niemiłosiernie – ostry, nieustępliwy dźwięk, który rozerwał ciszę sypialni. Oboje poderwali się ...

  • Historia Kopciuszka po warszawsku cz. 9

    Obudzili się dość późno. Słońce stało już wysoko za roletami, rzucając złote paski na zmiętą pościel. Zosia ocknęła się pierwsza. Leżała na boku i przez ...

  • Historia Kopciuszka po warszawsku cz. 8

    Jechali do domu w lekkiej, prawie swobodnej atmosferze. Rafał opowiadał coś o jednym z dyrektorów, Zosia odpowiadała półsłówkami, uśmiechała się, ale w myślach była ...

  • Historia Kopciuszka po warszawsku cz. 7

    Wczesnym rankiem sypialnię wypełnił ostry, nieprzerwany dzwonek telefonu Rafała. Aparat wibrował na szafce nocnej jak oszalały. Zosia i Rafał ocknęli się powoli, wciąż ...

  • Historia Kopciuszka po warszawsku cz. 6

    W sypialni Rafała poranne słońce wpadło przez niedomknięte rolety i położyło złoty pas światła na pościeli. Zosia obudziła się pierwsza. Przez chwilę leżała ...

  • Historia Kopciuszka po warszawsku cz. 5

    Noc upłynęła spokojnie. Po ciężkiej wieczornej rozmowie ani Zosia, ani Rafał nie mieli ochoty na żadne erotyczne zabawy. Wystarczyło im, że mogli po prostu być blisko ...

  • Historia Kopciuszka po warszawsku cz. 4

    Zosia obudziła się pierwsza. Świt dopiero srebrzył się za wielkimi oknami sypialni, a Rafał spał głęboko na plecach, z jedną ręką wciąż luźno spoczywającą na jej ...

  • Historia Kopciuszka po warszawsku cz. 2

    Zosia szła szybko, prawie biegła, nie oglądając się za siebie. Poranne powietrze było jeszcze chłodne, a jej oddech tworzył małe chmurki. W głowie kłębiło się ...

  • Historia Kopciuszka po warszawsku cz. 1

    Rafał szedł ulicami miasta bez żadnego celu. Był piątkowy wieczór, powietrze było jeszcze ciepłe od upalnego dnia, a neony reklam i latarnie rzucały na chodniki ...

  • Kamil - kalimera

    Wrzesień. Do rozpoczęcia roku akademickiego zostały już tylko dni. Kamil postanowił, że zanim wsiądą w wir studiów – on na prawo, ona na medycynę – zabierze Milenę ...

  • Kamil - tam gdzie szumi rzeka

    Kamil odebrał Milenę w piątek po południu. Jechali ponad trzy godziny, najpierw trasą S17, potem lokalnymi drogami wśród lubelskich pól i lasów. Kiedy wjechali na długi ...