Spalam się (wersja końcowa)
Fikcyjna historia, zainspirowana utworem Kazika o tym samym tytule. --- „Ty w mojej klasie uczysz języka angielskiego I gdy idziesz korytarzem, chłopaki w milczeniu Oni ...
Fikcyjna historia, zainspirowana utworem Kazika o tym samym tytule. --- „Ty w mojej klasie uczysz języka angielskiego I gdy idziesz korytarzem, chłopaki w milczeniu Oni ...
Karolina Niesprawiedliwość jest jak cień, który towarzyszy ludziom w różnych momentach życia. Bywa nieuchwytna, czasem objawia się w wielkich sprawach, a czasem w ...
Obsydian (Lapis Obsidianus) – bardzo twarda i odporna skała wylewna, naturalne szkło powstające w wyniku natychmiastowego stygnięcia lawy. Łatwość przywoływania sprawia ...
Silvalen – tkanina pochodzenia roślinnego. Surowiec włókienniczy do jej produkcji pozyskiwany z kory drzew (z dużym prawdopodobieństwem Linum silvestris magnus) ...
Dziś zażądałem zwiększenia liczby czujników. W głowie manekina, pod sferą energetyczną, wystarczyłoby miejsca na drugi kolektor sensoryczny. Niestety, ten nieznośny ...
Sen czy jawa, mara czy zjawa. Chyba jeszcze śni, ale nawet we śnie nie powinno być to prawdą. Jakby zakleszczona z wszystkich stron, czymś delikatnie ciepłym i miłym w ...
Po raz pierwszy zobaczyłem ją w centrum, gdy wychodziła ze sklepu oferującego markowe perfumy. Zachwyciła mnie ta niewysoka i filigranowa blondyneczka ubrana na hipisowską ...
Wrzesień. Do rozpoczęcia roku akademickiego zostały już tylko dni. Kamil postanowił, że zanim wsiądą w wir studiów – on na prawo, ona na medycynę – zabierze Milenę ...
Kamil odebrał Milenę w piątek po południu. Jechali ponad trzy godziny, najpierw trasą S17, potem lokalnymi drogami wśród lubelskich pól i lasów. Kiedy wjechali na długi ...
Milena przyjechała do mieszkania Kamila wieczorem, prawie biegiem. Ledwo zamknęły się drzwi, a już wybuchła płaczem. Opowiedziała wszystko – jak Karolina weszła do ...
Niedziela zaczęła się od dzwonka telefonu. Kamil jeszcze leżał w łóżku, kiedy na ekranie pojawiło się imię Mileny. Odebrał, a ona od razu, bez wstępów, powiedziała ...
Obudzili się dopiero koło dziesiątej. Słońce wpadało przez niedomknięte żaluzje, rysując jasne pasy na pościeli i na ich nagich ciałach. Milena leżała na boku ...