Aqrab/Skorpion. Cz. 5
Niniejsze opowiadanie jest dziełem fikcji. Wszelkie postacie historyczne, daty i wydarzenia zostały celowo zmienione lub przekształcone na potrzeby narracji. Od tego rozdziału ...
Niniejsze opowiadanie jest dziełem fikcji. Wszelkie postacie historyczne, daty i wydarzenia zostały celowo zmienione lub przekształcone na potrzeby narracji. Od tego rozdziału ...
Zapraszam na finał opowieści o Iwonie i Wiktorii. Będzie... namiętnie *** Rozdział 15/15 * Na pytanie, czy bardziej chciała ona, czy raczej ja, wolałam nie odpowiadać ...
Brann, czując obok siebie poruszenie, natychmiast się przebudził. Spojrzał na zalany porannym słońcem pokój, a potem – wpatrzone w niego z lekką nieśmiałością – ...
Od pamiętnego pocałunku minęły dwa dni. Oboje pilnowali, by nie wchodzić sobie w drogę, spotykając się jedynie podczas kolacji i wymieniając zdawkowe uwagi o pogodzie ...
Karen od kilku godzin próbowała zasnąć, ale podróż, różnica czasu między Nowym Jorkiem a Szkocją oraz natłok myśli skutecznie odpędzały sen. Pościel była ...
Karen leżała na dużym łóżku. Chociaż była sama w pokoju, bała się poruszyć, czy nawet otworzyć oczy. Czuła pulsowanie w lewym policzku i z tyłu głowy. Na ...
Brann, czekając na Catrionę, z uwagą wpatrywał się w stado kruków. Nigdy wcześniej nie widział ich tak dużo; wydawało mu się, że z każdym dniem ptaków jest coraz ...
- Zaczekać? - usłuszałam głos kierowcy kiedy wyjmował moją walizkę z bagażnika - Nie trzeba, raczej dzisiaj nie wracam. Kierowca skinął głową i odjechał, a ja ...
- Że co proszę? - usłyszałam głos Karola - Nagła sprawa. - A co z naszymi planami? Z rocznicą? - dobre sobie pomyślałam.... - Jeśli tego nie zrobie to mogę stracić ...
Siedziałam we wtorkowe popołudnie przy biurku, otoczona podręcznikami i notatkami, próbując wbić do głowy materiał, który kompletnie nie chciał się przykleić. Myśli ...
Nigdy nie lubiłam września, zawsze pachniał za szybko kończącym się latem i początkiem obowiązków, ale tego popołudnia, siedząc na kanapie w moim pokoju, miał w sobie ...
Ponoć sami tworzymy swoje demony. Myślałam o tym ponownie kiedy usiadłam z kolejna paczką fajek które rzuciłam wraz z zamkniętym już etapem życia. Półmrok w kuchni ...