Na barana przez życie ( część 10)
Rano obudziło mnie głośne pukanie do drzwi. Przetarłam oczy, narzuciłam szlafrok i w międzyczasie krzyknęłam: — Proszę! Ale nikt nie wchodził. Zdziwiona podeszłam do ...
Rano obudziło mnie głośne pukanie do drzwi. Przetarłam oczy, narzuciłam szlafrok i w międzyczasie krzyknęłam: — Proszę! Ale nikt nie wchodził. Zdziwiona podeszłam do ...
Niniejsze opowiadanie jest dziełem fikcji. Wszelkie postacie historyczne, daty i wydarzenia zostały celowo zmienione lub przekształcone na potrzeby narracji. Hałas przed ...
Niniejsze opowiadanie jest dziełem fikcji. Wszelkie postacie historyczne, daty i wydarzenia zostały celowo zmienione lub przekształcone na potrzeby narracji. Nie zwracając ...
Minął dokładnie tydzień od ich wyjścia do klubu. Tydzień, który dla Karoliny i Tomka przypominał ciągły, nieprzerwany stan seksualnego upojenia. Emocje z parkietu nie ...
Latem, w środku lipca, pozwoliłyśmy sobie na ucieczkę. Wyjazd we trzy Klara, szefowa i ja. Kołobrzeg przywitał nas upalnym powietrzem i szumem oddalonego morza, choć przez ...
Kaja obudziła się pierwsza. Przez chwilę leżała nieruchomo, patrząc, jak poranne światło delikatnie rozświetla pokój. Ola i Marta jeszcze spały — Ola na plecach, z ...
Ola obudziła się powoli, z ciężkim, ale przyjemnym zmęczeniem w całym ciele. Leżała nieruchomo, patrząc na smugę światła słonecznego na suficie. Każda część jej ...
Ola obudziła się powoli, z przyjemnym ciężarem w ciele. Słońce wpadało przez uchylone żaluzje i kładło się ciepłymi pasami na łóżku. Leżała na środku, naga, jak ...
Piąty poranek w Natura del Mar był wyjątkowo spokojny. Słońce wstało leniwie, malując niebo na delikatny róż i złoto. Ola obudziła się pierwsza, jak zwykle. Leżała ...
Letni sobotni wieczór miał w sobie coś lekkiego i odurzającego. Powietrze było ciepłe, pachniało grillowanym jedzeniem z ogródków i kwiatami, które zakwitały wzdłuż ...
Siedziałam w fotelu przy drzwiach balkonowych, wtulona w miękkie oparcie, bosa, w samej bieliźnie, szary koronkowy stanik i figi do kompletu. Za szybą leniwie świtał ...
Obudziłam się znowu pierwsza. Światło poranka, ciche i mleczne, zaglądało przez uchylone zasłony, tańcząc na naszych ciałach ciepłym oddechem dnia. Karina spała ...