Jedyne czego chcę / ROZDZIAŁ 5
~Halia~ Wracając powoli do domu, mijam księgarnię, w której pracuję. Ku mojemu zaskoczeniu dostrzegam w środku Pana Barneya. Dziwne… Przecież dzisiaj mamy zamknięte ...
~Halia~ Wracając powoli do domu, mijam księgarnię, w której pracuję. Ku mojemu zaskoczeniu dostrzegam w środku Pana Barneya. Dziwne… Przecież dzisiaj mamy zamknięte ...
~Halia~ Kiedy otwieram oczy, moje myśli wciąż krążą wokół tego, co jeszcze przed chwilą widziałam w moim śnie. Coś się zmieniło. Coś, czego nie potrafię ...
~Halia~ Razem z Nico rozsiedliśmy się na naszej ulubionej kanapie, popijając czekoladę. Zawsze przychodzimy tu, żeby porozmawiać lub zabić czas w deszczowe dni, takie jak ...
~Halia~ Otwieram gwałtownie oczy, łapiąc powietrze. Spoglądam w stronę okna i widzę, że znowu pada. Przez kilka następnych minut leżę nieruchomo, próbując uspokoić ...
~Talia~ Gdybym wiedziała, dokąd zaprowadzi mnie ten deszcz, nigdy nie wyszłabym na spotkanie z nim. Moje bose stopy dotykały mokrej trawy, po której teraz biegłam. Delikatna ...
Dwaj mężczyźni w milczeniu jechali malowniczą drogą w kierunku Drumnadrochit. Ale to nie ta urocza miejscowość, od lat ciesząca się dużą popularnością, którą ...
Teraźniejszość Brann – Przeklęty „Z cierpienia wychodzą najsilniejsze dusze. Największe charaktery naznaczone są bliznami” – Khalil Gibran Brann siedział za ...
– Zostaw zakupy i przyjdź do salonu! – wydarł się Fatio słysząc jak pasierb ściąga obuwie przy garderobie. Dźwignął się z sofy i podszedł do okna. Omiótł ...
Słońce wznosiło się ku górze, zwiastując upalny poranek, gdy Tomek Kozioł zabezpieczał rower kłódką na szyfr. Ukradkiem przyglądał się wychodzącym do pracy ...
(Odcinek 2 z 3, wyszedł trochę długi, wybaczcie autorowi) Miasto powiatowe gdzieś w PRL, pierwsza połowa lat siedemdziesiątych. JUBILEUSZ Część II: Zemsta W sobotę ...
- Cholera! - wrzasnął Eryk, patrząc na swoich towarzyszy. W niewielkim pomieszczeniu gospodarczym przy garażu na próżno było szukać wzroku obecnych. Była czwarta nad ...
Następnego ranka dziewczyny odwiozły mnie na lotnisko. Wyjęłyśmy walizkę z bagażnika i odetchnęłam z ulgą, cholera nie wiedziałam, że była taka ciężka. -Jakim cudem ...