Opowiadania tag #śmieszne (87)

  • Z cyklu "bzdetki wieczorne" – 8. Z mączki do rączki

    8. – Cześć, kochanie, co u ciebie? – Ktoś poduchę popruł w niebie. Ciągle coraz bardziej biało. Jeszcze rano mnie przewiało... – Daj no rączkę... rety! Zimna! ...

  • Z cyklu "bzdetki wieczorne" – 7. W Betlejem weselej!

    Nie wiem, o której zaczynacie świętować, zatem wysyłam już teraz:) // – Patrzcie kochani, jakaż to heca, cóżże ten Bzdetek dzisiaj nam wznieca? – Podpala płomień u ...

  • Z cyklu "głupotki poranne" – 6. Ekstaza się zdarza

    Skoro kawa już była... :) // – Patrz jaka chciwa, jak ssie łapczywie, pewnie po wszystkim palce obliże! – A ty zazdrosny, komentu nie skąpisz. Może jej swoją dałbyś ...

  • Z cyklu "głupotki poranne" – 4. Zupny Żupan

    Na dobry początek dnia:) // – Czcigodny Edgarze, cóż to za breja? Czyżbyś ją świniom szykować zechciał? – Moja najmilsza, szlachetne to danie, zwieńczy dziś nasze ...

  • Z cyklu "głupotki poranne" – 3. Na sto procent

    Na śniadanie i nie tylko :) // – Nudą coś strasznie wieje z piwnicy, nic ciekawego nie masz w miednicy. Niegdyś, jak dziewczę przybyło łase, toś szybko częstował ...

  • Z cyklu "głupotki poranne" – 2. Dyskusja z jajem w tle

    Kolejna dawka głupotek:) // – Cóżże tam pichcisz, mości Wacławie? – Szlachetne danie, przyrządzam na parze... – Parzone jaja? Czyś zmysły postradał? Kto by takowe ...

  • Z cyklu "głupotki poranne" – 1. Nieporozumienie

    Tak jakoś mi się wzięło na głupotki. Jeśli uda się wywołać wasz uśmiech, to i tak będzie miło:) *** – Teoretycznie tak pytam, czy wolisz pan młode? – Tak ...

  • Dobry zwyczaj, nie pożyczaj

    Lekko i na wesoło. O seksownym policjancie, dziwnej umowie i trupie pana młodego. W eleganckiej kawiarni, przy okrągłym stoliku, siedziała samotna kobieta. Wyglądała na ...

  • Miś

    Dałem mu w mordę bez gadania. Nie będzie mi dziewczyny pieprzył. Ciota, po jednym uderzeniu stracił przytomność. Takie coś według niej jest lepsze ode mnie? Wolne żarty ...

  • Coś za coś

    Wracałem z pracy późną nocą. Dlaczego? Bo jestem typowym korposzczurem i taka już jest ta robota. Szedłem chodnikiem, niebo było dziś nad wyraz czyste dzięki czemu ...

  • Niedoświadczona

    Siedziałem na mojej ulubionej ławce w parku i czytałem książkę. Była to moja codzienna rutyna. Trwało to zazwyczaj kilka godzin. Jednak nie zawsze miałem możliwość ...